22:28 28 Listopad 2020
Polska
Krótki link
16243
Subskrybuj nas na

Ambasada USA w Polsce interweniowała ws. wypowiedzi Andrzeja Dudy na temat LGBT. Właśnie finalizowane są rozmowy w sprawie powiększenia ilości amerykańskich żołnierzy w Polsce, a, jak się okazuje, kluczową rolę w negocjacjach pełni Richard Grennel – doradca Trumpa i zadeklarowany gej.

Doniesienia o wycofaniu części amerykańskich żołnierzy z Niemiec zostały już oficjalnie potwierdzone przez Donalda Trumpa. Toczą się rozmowy na temat powiększenia amerykańskiego kontyngentu w Polsce. Słowa polskiego prezydenta, jak się okazuje, padły w złym momencie, bo jednym z decydujących w sprawie żołnierzy dla Polski jest Richard Grennel – gej i aktywny działacz na rzecz dyskryminacji osób LGBT. Czyżby Andrzej Duda o tym nie wiedział?

Jak przekazuje Dziennik Gazeta Prawna, Waszyngtonowi nie spodobały się wypowiedzi Dudy o LGBT jako neobolszewizmie. Publikacja informuje, że Pałac Prezydencki dostał upomnienie od ambasadorki USA Georgette Mosbacher, żyjącej w doskonałych relacjach z Grennelem. DGP twierdzi, że Mosbacher postawiła sprawę jasno: przyjazne stosunki z Waszyngtonem i stosowanie dyskryminującej retoryki wykluczają się nawzajem. I to po tym miały się pojawić anglojęzyczne twitty prezydenta Duda, w których wyjaśniał on, że jego słowa zostały przekręcone czy też wyrwane z kontekstu.

Wygląda więc na to, że Duda nieświadomie obraził „nie tego człowieka” i konsekwencje tych wypowiedzi mogą być nieoczekiwane. Kto by pomyślał, że LGBT może mieć coś wspólnego z amerykańską obecnością wojskową w Polsce?

Pałac Prezydencki ani ambasada USA w Polsce na razie nie komentują tych doniesień. Dziennikarzy zapewniono, że będzie oficjalne stanowisko w tej sprawie.

Tagi:
Andrzej Duda, LGBT
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz