17:11 03 Sierpień 2020
Polska
Krótki link
1129
Subskrybuj nas na

Wczoraj w pobliżu Sejmu na swoje życie targnął się 48-latek, który, jak się okazuje, jest rolnikiem. Do dramatycznego czynu mogły go popchnąć problemy – gmina zabrała część jego ziemi.

Mężczyzna podpalił się wczoraj niedaleko Sejmu. Nie miał ze sobą żadnych transparentów, wiadomości, nie krzyczał nic przed wznieceniem ognia, choć niektóre media twierdzą, że padły słowa: „W tym kraju nie ma sprawiedliwości”. Udało się go uratować i teraz przebywa w szpitalu.

Okazuje się, że 48-latek to samotny rolnik, załamany decyzją sądu, który odrzucił jego roszczenia do ziemi, wcześniej przejętej przez gminę. Mężczyzna zajmuje się hodowlą kur i krów. Z dziennikarzami zdecydowała się porozmawiać jego matka.

Warszawa. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
© Sputnik . Krzysztof Żurek
– Syn załamał się, gdy gmina uwłaszczyła naszą drogę, która prowadziła przez środek pola, w dodatku ją poszerzyła, zabierając kawałek ziemi – tłumaczy kobieta.

Sąd nie uwzględnił roszczeń rolnika, wydając decyzję na korzyść urzędników. Zeznania świadków w tej sprawie uznano natomiast za nieważne, wtedy też u mężczyzny nastąpiło załamanie nerwowe. Jak na razie w tym upatruje się głównej przyczyny jego dramatycznej decyzji.

Tagi:
sejm
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz