18:54 11 Sierpień 2020
Polska
Krótki link
13329
Subskrybuj nas na

„Fakt” napisał o kontrowersyjnym ułaskawieniu przestępcy seksulanego, dokonanego przez prezydenta Andrzeja Dudę. W związku z publikacją rzecznik sztabu prezydenta Adam Bielan zaapelował do ambasadora Niemiec, a prezydent Duda mówił o niemieckim ataku i ingerowaniu w wybory prezydenckie w Polsce.

Dzisiejszy Fakt opisuje sprawę usłaskawienia przez prezydenta Andrzeja Dudę mężczyzny, skazanego za znęcanie się nad rodziną i molestowanie seksualne swojej córki. Prezydencki akt łaski nie odnosił się do kary więzienia, którą oskarżony już odbył. Ułaskawienie dotyczyło zniesienia zakazu zbliżania się do pokrzywdzonych, przy czym kancelaria prezydenta i sam Duda tłumaczyli, że o zniesienie zakazu wnioskowali sami pokrzywdzeni, czyli rodzina oskarżonego. W swojej publikacji Fakt pisze, że prezydent „pomógł bestii, która seksualnie znęcała się nad własnym dzieckiem”.

„Trzymał córkę, bił po twarzy i wkładał rękę w krocze. Panie prezydencie, jak Pan mógł ułaskawić kogoś takiego” - napisała gazeta.

Do publikacji Faktu odniósł się rzecznik sztabu prezydenta Adam Bielan, który zaapelował w tej sprawie do ambasady Niemiec, podkreślając tym samym, że Fakt należy do niemieckiego wydawnictwa Axel Springer SE.

Nie życzymy sobie tego rodzaju zagranicznych interwencji w proces wyborczy. Polska nie ingeruje w proces wyborczy w Niemczech. Liczymy na to, że będzie również tak samo w przypadku niemieckich interwencji w polskim procesie wyborczym. Apeluję do nowego ambasadora Niemiec, żeby porozmawiał z właścicielami gazety "Fakt" - powiedział dziś na antenie Polskiego Radia Bielan.

Politycy o publikacji Faktu

Politycy z obu stron sceny politycznej komentowali dziś publikację Faktu oraz sam fakt ułaskawienia.

 - Jest to ordynarna manipulacja, ponieważ sprawa, której dotyczy publikacja, została wyjaśniona w sposób wyczerpujący i pokazujący kontekst - powiedział w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski.

 - Jest to ewidentna próba włączenia się w kampanię wyborczą w Polsce. Potwierdza to, że strona niemiecka ma swojego faworyta w tych wyborach i próbuje ingerować w wewnętrzne sprawy w Polsce poprzez fakt, że gazeta, która zamieszcza tego typu publikacje, jest gazetą niemiecką. I tak naprawdę pokazuje to istotę determinacji ze strony właścicieli tej gazety, którzy najwyraźniej są zaskoczeni, że Rafał Trzaskowski nie ma tak dobrych wyników, jakby się spodziewali - ocenia senator.

Politycy opozycji bardziej krytycznie odnoszą się do samej decyzji prezydenta, niż do gazetowej okładki.

 - Jest adekwatna do zarzutu, który kieruje się pod adresem pana prezydenta, zarzutu, który kierują miliony Polaków nierozumiejących tej decyzji. Podpisanie aktu łaski, wyjątkowo rzadko stosowanego aktu prezydenckiego w stosunku do osoby, na której ciążył tak poważny wyrok skazujący, dla ludzi jest bulwersujące, niezrozumiałe i chyba ta okładka odzwierciedla emocje Polaków - ocenia poseł Platformy Obywatelskiej Arkadiusz Myrcha. 

Duda ponownie tłumaczy się z kontrowersyjnego ułaskawienia

Na dzisiejszym wiecu wyborczym w Bolesławcu prezydent Andrzej Duda mówił o niemieckim ataku i bezpardonowej kampanii, odnosząc się do publikacji Faktu na temat ułaskawienia. Tłumaczył także, w jakch okolicznościach doszło do ułaskawienia.

Ja pomogłem rodzinie, dlatego że to rodzina prosiła mnie o pomoc i rodzina o tę pomoc do mnie się zwróciła - mówił prezydent

- Ten człowiek odbył karę więzienia w całości, odsiedział więzienie w całości. Ale rodzina pisała, że to, że nie może się z nim spotykać, to tak naprawdę jest kara dla nich, bo zarządzono zakaz zbliżania się. I prosili mnie o to, żebym ten zakaz zbliżania się zniósł. Prosili mnie, bo powiedzieli, że pojednali się, że są znowu prawdziwą rodziną, że ten człowiek żałuje za to, co zrobił, że wielokrotnie się kajał i przeprosił, że odsiedział karę więzienia, odcierpiał za to, a teraz oni już wszyscy dłużej nie chcą cierpieć i proszą mnie, żebym się nad nimi zlitował - tlumaczył Andrzej Duda.

Komentując publikację Faktu, prezydent mówił o ataku niemieckich mediów.

- Dzisiaj mamy kolejną odsłonę niemieckiego ataku w tych wyborach, bezpardonowej, brudnej kampanii, tym razem skierowanej przeciwko mnie. Widzieli to państwo wszyscy. Boleję nad tym, ale trudno, ja się liczę z tym, że będę brutalnie, kłamliwie, oszczerczo atakowany. Natomiast chcę, żeby państwo wiedzieli jedno: tak naprawdę krzywdzona jest rodzina - powiedział Andrzej Duda.

I dzisiaj ten oszczerczy atak to jest po prostu podłość. To jest najgorszego gatunku brudna kampania. Po co? Co się dzieje? Czy koncern Axel Springer z niemieckim rodowodem, który jest właścicielem gazety "Fakt", chce wpłynąć na wybory prezydenckie w Polsce? Niemcy chcą wybierać w Polsce prezydenta? To jest podłość, ja się na to nie zgadzam - oświadczył Andrzej Duda.

Zobacz również:

Duda o Trzaskowskim: „jak mu pękła rura, to musiał wojsko wzywać”
Tagi:
Andrzej Duda, Niemcy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz