12:27 29 Październik 2020
Polska
Krótki link
266
Subskrybuj nas na

Wygląda na to, że kryzys na polskim rynku pracy spowodowany epidemią koronawirusa przyczyni się do wzmożonej emigracji zarobkowej. Polacy już zaczęli przeglądać oferty pracy za granicą.

Jak pisze „Rzeczpospolita, agencje pracy odnotowały dwucyfrowy wzrost (nawet o 30 proc.) liczby chętnych do wyjazdu za granicę w celu podjęcia pracy. Jako główne przyczyny chęci wyjazdu ankietowani wskazali czasowe zamknięcie firmy, zwolnienie oraz znaczącą obniżkę wypłaty.

Tendencje migracyjne potwierdzają rezultaty sondażu przeprowadzonego przez agencję zatrudnienia Otto Work Force. Zgodnie z nimi gotowy na wyjazd do pracy za granicę jest co trzeci ankietowany, który stracił w Polsce pracę z powodu kryzysu, a co piątemu zlikwidowano firmę, w której pracował.

Prawie trzech na dziesięciu skłania do migracji obniżka wynagrodzenia, a co piątego czasowe zamknięcie zakładu pracy w Polsce - przekazano.

Dyrektor zarządzająca w Otto Work Force Patrycja Liniewicz, komentując „Rz” rezultaty ankiety oceniła, że powodem takiego stanu rzeczy jest niestabilna sytuacja na polskim rynku pracy, co skłania osoby do poszukiwania zatrudnienia za granicą. W ankiecie wzięło udział 500 osób, które zgłosiły się do agencji w maju i czerwcu. Zostali zapytani o doświadczenie, plany wyjazdowe i powody. Najwięcej (77 proc.) ankietowanych powiedziało, że najważniejszą kwestią są wyższe zarobki.

Niestabilna sytuacja na polskim rynku wpływa na wyraźny wzrost zainteresowania pracą za granicą. Szacujemy, że chętnych do wyjazdu do pracy sezonowej jest teraz niemal o 30 proc. więcej niż w poprzednim roku - poinformowała Liniewicz.

Dokąd najchętniej wyjechaliby Polacy? Kierunki raczej nie zmieniają się od lat, ale na atrakcyjności z oczywistych powodów straciła Wielka Brytania. Największą popularnością cieszą się wśród ankietowanych Niemcy i Holandia. 40 proc. zgłoszeń pochodziło od osób, które już maja doświadczenie w pracy za granicą, ale było zmuszonych wrócić do kraju z powodu pandemii.

Jednak jak wskazywała gazeta.pl, powrót na zagraniczne rynki pracy może nie należeć do najłatwiejszych, ponieważ na przestrzeni ostatnich lat Polacy mają sporą konkurencję, w walce o miejsca pracy współzawodniczą m. in. z obywatelami Rumunii czy Bułgarii.

Migracja to negatywny skutek obecności w UE?

Na kwestię emigracji zarobkowej zwracał uwagę w maju premier Mateusz Morawiecki, mówiąc o plusach i minusach obecności Polski w UE. Z okazji 16. rocznicy wstąpienia Polski do Unii Europejskiej premier zamieścił na Facebooku obszerny wpis.

Morawiecki podkreślił, że obecność Polski we Wspólnocie cieszy się wśród Polaków bardzo dużym poparciem. Zaznaczył jednak, że w obliczu epidemii koronawirusa i szybkiego reagowania na wyzwania, związane z ochroną przed epidemią, kluczowe okazały się państwa narodowe. Ponadto polityk ocenił migrację zarobkową jako jedną z negatywnych stron członkostwa.

„Akcesja unijna spowodowała również pewne negatywne skutki, w tym między innymi gwałtowny wzrost emigracji zarobkowej w pierwszych latach obecności we wspólnocie” - napisał Morawiecki.

Z kolei w lipcu Morawiecki z superlatywach skomentował majowe statystyki Eurostatu odnośnie poziomu bezrobocia. Liczby pokazały, że Polska może się pochwalić prawie najniższym bezrobociem w Europie. Jego zdaniem tak doskonały rezultat świadczy o skuteczności rządowych programów ratunkowych dla polskiej gospodarki.

Zobacz również:

Emigracja z Polski i imigracja do Polski
Emigracja ze względów medycznych lub dlaczego lekarze wyjeżdżają z Polski
Na emigracji czuje się obco i niemiło
Tagi:
emigracja, praca, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz