06:10 24 Październik 2020
Polska
Krótki link
15037
Subskrybuj nas na

Prezydent Andrzej Duda z zadowoleniem przyjął informacje o zakończeniu polsko-amerykańskich negocjacji nad Wspólną Deklaracją Współpracy Obronnej.

Prezydent za pośrednictwem Twittera poinformował, że celem jego spotkań w Białym Domu było właśnie „utrzymanie amerykańskiej obecności w Europie”, co jak podkreślił, udało się osiągnąć. Chodzi o pojawienie się dodatkowych żołnierzy USA oraz o dowództwo V Korpusu, które wróciło z Europy do USA, ale ponownie pojawi się na Starym Kontynencie. Jako siedzibę obierze właśnie Polskę.

Polska i USA dogadały się w sprawie żołnierzy

​Wcześniej o zakończeniu polsko-amerykańskich negocjacji o współpracy obronnej poinformowała ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher, zwracając uwagę, że jest to efekt ciężkiej pracy i realizacja wspólnej wizji prezydentów USA i Polski.

„Świetna wiadomość! USA i Polska zakończyły negocjacje nad Wspólną Deklaracją Współpracy Obronnej (EDCA), która wprowadzi w życie wspólna wizję naszych prezydentów dotyczącą amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Dziękuję wszystkim, którzy ciężko nad tym pracowali!” - napisała Mosbacher.

​Z kolei minister Błaszczak podkreślił, że jest to ważny dzień dla bezpieczeństwa Polski, którego finalnym punktem będzie podpisanie umowy w sprawie stałej obecności amerykańskich wojsk w Polsce. Za szczególny sukces szef resortu obrony uważa zwłaszcza informację, że dowództwo V Korpusu USA pojawi się właśnie w Polsce. Minister ujawnił też, że nad Wisłą pojawi się dodatkowy tysiąc żołnierzy USA. Jednocześnie podkreślił, że to nie strona polska będzie ustalać skąd konkretnie żołnierze zostaną relokowani, a jest to samodzielna decyzja Amerykanów.

„Będą oni trafiali do Europy, ale też na inne kontynenty. Naszą wiedzę opieramy na informacjach przedstawionych przez Marka Espera, a ta liczba jest wpisana w deklaracje podpisane przez prezydentów Polski i USA w ubiegłym roku - powiedział Mariusz Błaszczak na antenie Polskiego Radia.

​Wycofanie wojsk USA z Niemiec: Bundeswehra chce pomóc poszkodowanym landom

Mimo że minister Błaszczak powiedział, że Polska nie ma wpływu na to skąd zostaną do kraju sprowadzeni żołnierze, to od dłuższego czasu mówiło się, że nad Wisłę trafią jednostki wycofane z Niemiec.

Na początku czerwca prezydent Donald Trump zapowiedział zmniejszenie liczebności wojsk w Niemczech ponieważ jego zdaniem Berlin przeznacza niewystarczające środki na cele obronne. Liczebność kontyngentu ma zmniejszyć się do 25 tys. osób.

Szef Pentagonu Mark Esper poinformował, że z Niemiec zostanie wycofanych łącznie prawie 12 tys. amerykańskich wojskowych, których duża część (6,4 tys.) wróci do kraju, a pozostali zostaną rozmieszczeni w krajach NATO i Europie, między innymi we Włoszech i Belgii.

Minister obrony Niemiec Annegret Kramp-Karrenbauer już zapowiedziała, że w związku z sytuacją należy zapewnić wsparcie landom, które ucierpią w rezultacie wycofania się amerykańskiego kontyngentu.

Kramp-Karrenbauer podkreśliła również, że chce pracować na rzecz Europy, aby zapewnić jej bezpieczeństwo. „Prawda jest taka, że ​​dobre życie w Niemczech i Europie w coraz większym stopniu zależy od tego, jak dbamy o własne bezpieczeństwo. Chcę, abyśmy wreszcie szybciej ruszyli naprzód z europejską polityką bezpieczeństwa i obrony i wykorzystali do tego niemiecką prezydencję” - podkreśliła minister niemieckiego resortu obrony.

Polska i USA zacieśniają współpracę

W ubiegłym roku podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie między Polską a USA została podpisana deklaracja dotycząca zwiększenia obecności amerykańskich wojskowych na terenie Polski.

Donald Trump i Andrzej Duda
© AP Photo / Evan Vucci
W deklaracji znalazła się także zapowiedź utworzenia w Polsce: Wysuniętego Dowództwa Dywizyjnego USA, Centrum Szkolenia Bojowego (CSB) w Drawsku Pomorskim, eskadry bezzałogowych statków powietrznych MQ-9 Sił Powietrznych USA, bazy lotniczej załadunkowo-rozładunkowej, infrastruktury wspierającej obecność w Polsce pancernej brygadowej grupy bojowej, lotniczej brygady bojowej oraz batalionu wsparcia logistycznego.

Polska i USA podpisały wówczas także umowy dotyczące: wzmocnienia współpracy w dziedzinie zapobiegania i zwalczania poważnej przestępczości, zwiększenia wolumenu skroplonego gazu ziemnego (LNG) o 1,5 mln ton rocznie, współpracy w obszarze cywilnej energetyki jądrowej.

Z kolei w tym roku spotkanie Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem w Białym Domu zakończyło się podpisaniem deklaracji ws. pogłębiania współpracy obronnej i rozwoju polskiej energetyki jądrowej. 

W podpisanej 24 czerwca w Waszyngtonie deklaracji podkreślono wielowiekową przyjaźń i partnerstwo oparte na wspólnych wartościach i interesach między Polską a USA oraz potwierdzono przywiązanie do wartości takich jak: demokracja, rządy prawa, swobody i wolności jednostek oraz wolna i sprawiedliwa dwustronna wymiana handlowa.

Zobacz również:

USA oburzone na Polskę. Chodzi o zwrot mienia ofiar Holokaustu
Ambasador USA o amerykańskiej bazie w Polsce: Odstraszanie pozostaje naszym priorytetem
Polscy żołnierze lecą do USA na szkolenia z Patriotów
Opinia: Rozmieszczenie sił USA w Polsce jest mało możliwe. To był tylko przedwyborczy wybieg Dudy
Tagi:
Georgette Mosbacher, Andrzej Duda, Mariusz Błaszczak, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz