23:37 20 Wrzesień 2020
Polska
Krótki link
28996
Subskrybuj nas na

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył grzywnę w wysokości ok. 213 mln zł na Gazprom za brak współpracy podczas prowadzonego dochodzenia antymonopolowego” - czytamy na stronie UOKiK.

Kara finansowa została nałożona w rezultacie prowadzonego postępowania w związku z budową gazociągu Nord Stream 2 i utworzenia w tym celu konsorcjum finansującego projekt budowy bez wymaganej zgody UOKiK.

W komunikacie na stronie regulatora wyjaśniono, że zarzuty w sprawie zostały postawione sześciu spółkom: rosyjskiemu Gazpromowi, szwajcarskiej Engie Energy i holenderskim Uniper, OMV, Shell i Wintershall. Dodano, że urząd na podstawie istniejących przepisów zwrócił się do Gazpromu z prośbą o przedłożenie dokumentów istotnych dla przebiegu sprawy, chodziło przede wszystkim o kontrakty ze spółkami finansującymi przedsięwzięcie. Jednak rosyjski gigant nie udzielił żadnych informacji.

​Prezes UOKiK Tomasz Chróstny oświadczył, że majowe wszczęcie postępowania powinno być dla Gazpromu sygnałem ostrzegawczym. Działanie spółki ocenił jako zamierzone z celem utrudnienia prowadzenia dochodzenia. Wymagania, o których mówi prezes UOKiK wynikają z europejskich przepisów, na których opiera się polska ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów. Wyjaśniono, że urząd chciał przede wszystkim uzyskać wgląd do umów przesyłu, dystrybucji, sprzedaży, dostaw i magazynowania paliw gazowych

Łamanie przepisów prawa Polski – państwa członkowskiego Unii Europejskiej, spotka się z przewidzianymi w nim sankcjami finansowymi. W mojej opinii to działanie umyślne, które miało utrudnić prowadzone postępowanie. Zdecydowałem w związku z tym o nałożeniu na Gazprom blisko 213 mln złotych kary. – czytamy na stronie UOKiK wypowiedź Tomasza Chróstnego.

Według niego Gazprom nie miał nawet zamiaru reagować na prośby urzędu, ponieważ nie wystąpił o zgodę na przekazanie informacji do krajowego rosyjskiego Ministerstwa Energii. Prezes dodał, że jest to najwyższa kara finansowa, na jaką pozwalają przepisy.

Dlaczego UOKiK zainteresował się budową Nord Stream 2?

W styczniu 2020 roku Gazprom otrzymał wniosek od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ws. udostępnienia informacji i dokumentów w ramach prowadzonego przez polskiego regulatora śledztwa i 31 stycznia udzielił odpowiedzi.

UOKiK zwrócił się do Gazpromu z prośbą o udostępnienie informacji w sprawie wszczętego dochodzenia wobec projektu gazociągu Nord Stream 2, głosił nowy prospekt emisji euroobligacji Gazpromu. „15 stycznia 2020 r. Gazprom otrzymał zawiadomienie od polskiego UOKiK zawierające żądanie udostępnienia informacji i dokumentów koniecznych do prowadzonego dochodzenia” – brzmi fragment dokumentu.

„4 marca 2020 roku Gazprom otrzymał nowy wniosek organu antymonopolowego Polski ws. udostępnienia informacji i dokumentów w ramach prowadzonego dochodzenia. Odpowiedź na ten wniosek (z prośbą o przedstawienie dodatkowego uzasadnienia przez UOKiK w celu udostępnienia tych informacji i dokumentów) została wysłana 23 marca 2020 roku” – podkreślono w raporcie.

- Pod koniec kwietnia 2020 roku Gazprom poprosił polski urząd antymonopolowy o uzasadnienie wniosku ws. udostępnienia dokumentów i informacji w ramach dochodzenia, dotyczącego budowy gazociągu Nord Stream 2 – napisano w raporcie rosyjskiego holdingu gazowego.

W listopadzie 2019 roku UOKiK nałożył na spółkę Engie Energy karę 172 mln zł „za uporczywe i bezpodstawne odmawianie przekazania żądanych dokumentów”. Firma zapowiadała odwołanie się od tej decyzji.

Wniosek o utworzenie wspólnego przedsiębiorcy, który byłby odpowiedzialny za Nord Stream 2 wpłynął do UOKiK w 2015 roku. Rok później urząd przedstawił zastrzeżenia co „do koncentracji, w których uznał, że planowana transakcja mogłaby doprowadzić do ograniczenia konkurencji. Wniosek został wycofany, co było jednoznaczne z zakazem połączenia. Jednak wkrótce pojawiły się informacje, że umowa w sprawie finansowania została podpisana, dlatego UOKiK zdecydował się na uruchomienie postępowania przeciwko Gazpromowi i pozostałym spółkom. Powodem było przeprowadzenia transakcji bez zgody UOKiK.

Uczestnicy projektu twierdzą, że polski organ antymonopolowy uniemożliwił Gazpromowi i jego partnerom utworzenie jednej firmy operatora w celu budowy Nord Stream 2. Wówczas spółki w ramach przedsięwzięcia zaczęli finansować je nie poprzez wspólne przedsiębiorstwa, a za pośrednictwem kredytów. Operatorem projektu jest „córka” Gazpromu Nord Stream 2 AG, a europejskie firmy finansują budowę gazociągu jako kredytodawcy.

Zobacz również:

„Akademik Czerski” nie należy już do Gazpromu. Co z budową Nord Stream 2?
Polacy odczują na własnej skórze wygrany spór PGNiG z Gazpromem
PGNiG: Mamy już na koncie pieniądze od Gazpromu
Tagi:
Nord Stream 2, Gazprom, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz