22:58 26 Listopad 2020
Polska
Krótki link
13241
Subskrybuj nas na

Liban przeżywa od wtorku tragedię narodową. Wybuch saletry amonowej w bejruckim porcie zniszczył znaczną część miasta, bez dachu nad głową zostały tysiące ludzi. Okazuje się, że wiele krajów, w tym Polska, składuje duże ilości tej substancji. Czy to jest bezpieczne?

W rezultacie wybuchu w Bejrucie zginęło ponad 149 osób, liczba ofiar rośnie, cały czas spod gruzów wydobywane są ciała. 5 tysięcy rannych, ogromne zniszczenia, pozbawienie dachu nad głową i w perspektywie długi proces rekonwalescencji miasta. Tak wyniszczające skutki spowodowało niewłaściwe przechowywanie 2700 ton skonfiskowanej saletry amonowej, która wybuchała już np. w Teksasie, zabijając 15 osób i raniąc 160.

Jakie ilości w Polsce?

Nazwa substancji brzmi znajomo? Owszem, w Polsce też się ją składuje, jako że jest to jeden z najpopularniejszych środków wykorzystywanych przy uprawach. Magazyny z saletrą amonową znajdują się m.in. w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie ich produkcją zajmuje się Grupa Azoty ZAK.S.A. Zgodnie z dokumentacją firmy przechowuje się tam ponad 11 ton substancji w formie granulek z dodatkami mineralnymi. Jeśli wszystko jest przemyślanie zorganizowane, zabezpieczone i nie ma bliskiego sąsiedztwa z substancjami palnymi, to nie ma się czego bać.

W polskich portach też składuje się rozmaite nawozy sztuczne. Na przykład w Szczecinie, gdzie jedna ze spółek produkujących te nawozy dysponuje 3 tys. m2 magazynów w porcie i 4 tys. m2 powierzchni składowej.

Saletrę produkuje też należąca do Orlenu spółka Anwil, która planuje budowę terminalu morskiego w porcie w Gdańsku – po to, by rozładowywać i magazynować tam nawozy sztuczne.

Jak przekazała Straż Pożarna w rozmowie z mediami, na Mazowszu nie ma dużych składów saletry amonowej, a przy innych substancjach, np. magazynów paliwowych przy lotniskach Okęcie i Modlin, zachowuje się wszelkie niezbędne środki bezpieczeństwa.

Polacy mogą spać spokojnie

Zniszczony magazyn paliwa po wybuchu w Bejrucie
© AP Photo / Hussein Malla
– Jeśli chodzi o nawozy z Grupy Azoty, to przysłowiowy Kowalski może spać spokojnie. Zdając sobie sprawę z wpływu i znaczenia zakładów na społeczność lokalną, stosujemy i ciągle wprowadzamy techniczne oraz organizacyjne środki bezpieczeństwa, oparte  o wymogi prawne, światowe standardy i własne doświadczenia. Nasze technologie i produkty są coraz bezpieczniejsze. Spółka ma wdrożone procedury bezpieczeństwa. Podlega także stałej kontroli w zakresie przeciwdziałania awariom ze strony stosownych instytucji, posiada własne służby ratownicze oraz procedury awaryjne w  dotyczące m.in. powiadamiania o zagrożeniach zarówno odpowiednich służb, jak i samych mieszkańców – powiedział w rozmowie ze Sputnikiem Piotr Pawlina, dyrektor Biura KomunikacjiGrupy Azoty S.A.

Jak podkreślił rozmówca, działalność w tym zakresie prowadzona jest w sposób transparentny, a wszelkie istotne informacje i komunikaty są publikowane.

Polscy strażacy pomagają w Bejrucie

Oddziały straży pożarnej z Polski wczoraj przybyły do Bejrutu, gdzie we wtorek doszło do tragicznej w skutkach eksplozji. Polska grupa będzie pracowała na gruzowisku ze zniszczoną infrastrukturą.

39 ratowników grup poszukiwawczych z Warszawy, Łodzi, Nowego Sącza, Poznania, czterech ratowników chemicznych oraz cztery psy to załoga przygotowana na 7 dni nieustannej pracy. Wyznaczono już dla nich teren, na którym będą prowadzili działania operacyjne. Strażacy przybyli do stolicy Libanu samolotem PLL LOT po 2 w nocy ze środy na czwartek. Dowódca załogi ma już doświadczenie w misjach ratowniczych m.in. na Haiti i w Nepalu.

Strażakom towarzyszy też 11 osób z pomocy medycznej, zarówno lekarzy, jak i specjalistów ds. pomocy humanitarnej.

Tagi:
saletra amonowa, Liban
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz