00:58 01 Październik 2020
Polska
Krótki link
41125
Subskrybuj nas na

Kwestia rzekomego wysadzenia zabytkowego mostu nad Jeziorem Pilchowickim na potrzeby filmu Mission: Impossible 7 już od jakiegoś czasu budzi kontrowersje, pojawiają się różne informacje i domysły. Reżyser i scenarzysta produkcji postanowił zabrać głos i rozwiać wątpliwości.

Christopher McQuarrie skomentował pojawiające się w mediach doniesienia o tym, że ekipa planuje wysadzić zabytkowy most w Polsce na potrzeby jednej ze scen w filmie. W wywiadzie udzielonym magazynowi „Empire” powiedział, że chodzi tylko o niektóre części mostu, które i tak planuje się odbudować, a nie o most jako całość.

„Było jasne, że możemy zniszczyć tylko niebezpieczne części mostu, które muszą być odbudowane, a nie jego kamienne filary” – wyjaśnił McQuarrie, dodając, że nigdy nie było planów wysadzenia 111-letniego zabytku.

Długo szukali, w końcu znaleźli. A plotki to zemsta

Reżyser podkreślił, że seria Mission: Impossible słynie z naturalności efektów specjalnych i tej tradycji stara się trzymać. Długo szukano odpowiedniego obiektu – mostu nad zbiornikiem wodnym, który można częściowo uszkodzić – na potrzeby nowego filmu. I znaleziono go w Polsce. McQuarrie bardzo liczy na to, że uda się zrealizować pomysł.

Jak przekazał filmowiec, wysadzenie elementów mostu na potrzeby filmu odpowiada interesom regionu, który chce rozwijać się turystycznie, a jedną z przeszkód jest właśnie stary nieczynny most, który planuje się przebudować. „Ucieszyliśmy się, że możemy pomóc” – mówi reżyser. Dodaje, że wszelkie ewentualne szkody powstałe podczas kręcenia filmu zostaną pokryte przez twórców produkcji.

McQuarrie opowiedział też o reakcji Polaków na ewentualny przyjazd ekipy filmowej nad Jezioro Pilchowickie: osoby, z którymi kontaktowano się w sprawie mostu, były podekscytowane, cieszyły się, że będą z tego podwójne korzyści – zapoczątkowanie „przemiany” mostu i zastrzyk gotówki dla regionu.

Reżyser przyznał też, że cała dezinformacja w sprawie mostu to sprawka osoby, która nie załapała się do ekipy filmowej nowej produkcji. W akcie zemsty rozsiała nieprawdziwe informacje, by wywołać zamieszanie, które mogłoby pokrzyżować plany filmowców z USA.

Wciąż mamy nadzieję, że będziemy mogli przyjechać do Polski, pracować tam z dobrymi ludźmi, pomóc lokalnemu środowisku i gospodarce – podsumował reżyser.

Wysadzić czy nie? Podzielone zdania

Według wiceministra kultury Pawła Lewandowskiego ewentualne wysadzenie części mostu nie stanowi dużego problemu

 

– Ja bym się nie fiksował, że to jest zabytek. Nie każda stara rzecz jest zabytkiem. Wyraźnie jest napisane w ustawie, że zabytkiem jest tylko to, co ma wartość społeczną, artystyczną bądź naukową – powiedział w rozmowie z WP.

Zaznaczył, że most to „relikt postindustrialny” i nie jest obecnie używany. – Nam zależy na tym, żeby tę linię rewitalizować, a przy okazji promować Polskę – dodał.

Innego zdania jest generalna konserwator zabytków Magdalena Gawin.

„Przy moście w Pilchowicach nie można prowadzić żadnych prac, nie mówiąc o wyburzaniu” –stwierdziła.

Jak przekazała Gawin, od marca tego roku prowadzone jest postępowanie w sprawie wpisania mostu do rejestru zabytków. Oznacza to, że od tego czasu most pozostaje w trybie ochrony tymczasowej. Nie można przy nim prowadzić żadnych prac, nie mówiąc o wyburzaniu – napisała w Facebooku.

Aktorka Daisy Coleman, która przeżyła gwałt
© AFP 2020 / Getty Images for Sundance Film Festival / Matt Winkelmeyer
Do pomysłu odnieśli się posłowie Koalicji Obywatelskiej. Politycy wyrazili swój sprzeciw wobec planów i zażądali dymisji prezesa PKP PLK Ireneusza Merchela oraz wiceministra kultury Pawła Lewandowskiego.

– Ten zabytkowy most, który ma ponad 111 lat, jest chlubą Dolnego Śląska. Jest zabytkiem, który został już dzisiaj wpisany do rejestru zabytków wojewódzkich i podlega ochronie. Dzisiaj, kiedy chcemy żądać od państwa polskiego ochrony zabytków okazuje się, że zarówno Ministerstwo Kultury jak i Ministerstwo Infrastruktury poprzez niekompetencje swoich przedstawicieli doprowadza do tego, aby wznawiać emocje dotyczące ochrony tego mostu – powiedział Piotr Borys z KO.

Protest zgłosili także miłośnicy historii, kolejnictwa oraz wojewódzka dolnośląska konserwator zabytków.

Tagi:
zabytki, Polska, kino
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz