00:04 01 Październik 2020
Polska
Krótki link
20363
Subskrybuj nas na

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak ocenił na antenie TVP Info, że zwiększona obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce odstraszy potencjalnego agresora.

Dziś w obecności prezydenta Andrzeja Dudy, szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo oraz szef MON Mariusz Błaszczak podpisali dwustronną umowę o zwiększeniu liczby żołnierzy Stanów Zjednoczonych w Polsce. 

Na antenie TVP Info szef MON zaznaczył, że ze względu na to, że armia USA jest najpotężniejsza na świecie, zwiększona obecność amerykanskich żołnierzy na terenie Polski zadziała odstraszająco na ewentualnego agresora. Podkreślił też, że amerykańska obecność będzie miała charakter trwały, a w Polsce znajdzie się także dowództwo amerykańskiego korpusu.

- A więc centrum dowodzenia wojsk amerykańskich nie tylko w Polsce, ale na całej wschodniej flance NATO - podkreślił.

Minister podkreślił też, że dzięki większej liczbie amerykańskich żołnierzy zwiększy się liczba wspólnych szkoleń i polscy wojskowi będą mogli podnosić swoje kwalifikacje.

- Zasada, która nam przyświeca jest taka, żeby jak najszybciej można było przerzucić do Polski zza oceanu żołnierzy amerykańskich. Tak żeby w sytuacji kryzysowej Wojsko Polskie mogło otrzymać wsparcie ze strony głównego sojusznika w NATO, jakim są Stany Zjednoczone - podkreślił Błaszczak.

Wszyscy doskonale wiemy, że armia Stanów Zjednoczonych jest najpotężniejsza na świecie, więc potencjalny agresor będzie widział, iż atak na Polskę po prostu mu się nie opłaci - powiedział minister obrony narodowej.

Zobacz również:

Łukaszenka zapowiada przerzucenie wojskowych na zachodnią granicę
Tagi:
Mariusz Błaszczak, MON, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz