23:50 20 Wrzesień 2020
Polska
Krótki link
Sytuacja na Białorusi, sierpień 2020 (168)
21535
Subskrybuj nas na

W odpowiedzi na słowa Alaksandra Łukaszenko tym , że ktoś w Polsce „przypomniał sobie o Kresach Wschodnich”, szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski oświadczył, że Polska nie zamierza naruszać jedności terytorialnej Białorusi.

Alaksandr Łukaszenka mówił dziś o podejmowanych obecnie jego zdaniem próbach odebrania kawałka białoruskiego terytorium, zwłaszcza jego zachodniej części. Białoruski prezydent powiedział wprost, że niektóre siły w Polsce zaczęły sobie przypominać okres, kiedy ziemie białoruskie tworzyły z nią jedno państwo i były uważane za „wschodnie peryferia”.

W odpowiedzi na te słowa szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski oświadczył, że Polska respektuje normy prawa międzynarodowego i nie ma zamiaru naruszać integralności terytorialnej Białorusi.

„Polska jest państwem, które konsekwentnie na arenie międzynarodowej opowiada się za prymatem prawa międzynarodowego w relacjach między państwami. Przestrzeganie prawa międzynarodowego jest, w naszym przekonaniu, podstawą pokoju na świecie. Fundamentem tego prawa jest zasada suwerenności i integralności terytorialnej państw” - oświadczył Szczerski.

Szczerski wyraził zdumienie słowami białoruskiego prezydnta. 

Polska broni tej zasady na forum ONZ i realizuje ją w swojej polityce zagranicznej, broniąc państw naszego regionu przed imperializmem i agresją naruszającymi te zasady. Dlatego jest dla nas zasmucające i zadziwiające, że w propagandzie władz Białorusi pojawiają się sugestie jakoby Polska miała zamiar naruszać integralność terytorialną tego państwa. Polska nie miała i nie ma takich zamiarów" - powiedział Szczerski.

Szef gabinetu prezydenta zaznaczył też, że Polska wzywa wszystkie państwa do nienaruszania suwerenności Białorusi w jakiejkolwiek formie.

Protesty na Białorusi 

Masowe protesty rozpoczęły się na Białorusi 9 sierpnia po wygranych przez Alaksandra Łukaszenkę wyborach prezydenckich - według CKW uzyskał on 80,1% głosów. Na początku akcje były tłumione przez siły bezpieczeństwa. Przeciwko protestującym, którzy nie zgadzali się z wynikami wyborów, użyto gazu łzawiącego, armatek wodnych, granatów hukowych i gumowych kul.

Następnie zaprzestano rozpędzania mitingów i stosowania przemocy wobec protestujących. Według oficjalnych danych w pierwszych dniach zatrzymano ponad 6,7 tys. osób.
Jak podało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Białorusi, podczas zamieszek rannych zostało kilkaset osób, w tym ponad 120 funkcjonariuszy OMON-u. Władze poinformowały o śmierci trzech demonstrantów.

Rzeczniczka Urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw praw człowieka powiedziała, że białoruskie MSW potwierdziło śmierć czterech osób w wyniku odniesionych obrażeń w trakcie protestów. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych stwierdziło jednak, że nie potwierdza takich informacji.

Tematy:
Sytuacja na Białorusi, sierpień 2020 (168)

Zobacz również:

Łukaszenka: Prześladują Białoruś, aby następnie rzucić się na Rosję
Tagi:
Alaksandr Łukaszenka, Polska, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz