18:48 03 Grudzień 2020
Polska
Krótki link
11543
Subskrybuj nas na

Ambasadora Białorusi wezwano do MSZ Polski z powodu oświadczeń białoruskich władz nt. chęci przyłączenia obwodu grodzieńskiego przez Warszawę – poinformował polski resort.

Spotkanie zaplanowano na godz. 15:00. Informację przekazał wiceszef MSZ Marcin Przydacz.

​Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka oświadczył wcześniej, że Polsce nie uda się zrealizować „planu przyłączenia obwodu grodzieńskiego”, a Białoruś wydaje obecnie „ogromne pieniądze” na stabilizację sytuacji na zachodnich granicach. Szef kancelarii prezydenta Krzysztof Szczerski podkreślił, że Polska nie pretenduje na białoruskie terytoria i nie planuje naruszać jedności terytorialnej sąsiada.

Tematy rozmowy: Rosja, polski konwój, apel Morawieckiego

Wiceszef MSZ Marcin Przydacz skomentował spotkanie z ambasadorem Białorusi na koferencji prasowej.

Poinformowałem pana ambasadora, że nie ma zgody w Polsce na tego typu narrację, na tego typu oskarżenia, że jesteśmy zdziwieni, rozczarowani i z niepokojem odnotowujemy słowa, które padały z ust prezydenta Białorusi. W Polsce nie toczy się żadna debata na temat przesunięć geopolitycznych – podkreślił.

Przydacz dodał, że taka narracja jest uznawana przez Polskę za bezzasadną i nieprawdziwą, opartą na szkodliwych argumentach. „Nie ma żadnych ruchów wojsk, a tego typu twierdzenia padały w debacie publicznej w Republice Białorusi” – stwierdził.

Według wiceministra takie wypowiedzi mają nastraszyć Białorusinów, stworzyć „wyimaginowanego wroga zewnętrznego”.

„Wielokrotnie (...) na forach międzynarodowych, ale i w relacjach bilateralnych z Białorusią podkreślaliśmy uznanie suwerenności, niezawisłości Białorusi i nienaruszalności jej granic” – podkreślił Przydacz, przytaczając przykłady tego, jak Polska ceni prawo międzynarodowe i suwerenność oraz nienaruszalność granic innych państw.

Podczas spotkania z białoruskim ambasadorem Przydacz podkreślił też, że w ostatnich latach historii Europy Środkowej i Wschodniej „to nie Polska naruszała granice innych państw, a inny sąsiad Białorusi”. Poruszono też temat konwoju humanitarnego z Polski (sponsorowanego przez NSZZ „Solidarność”), który utknął na białoruskiej granicy.

Jak wiemy ten transport (...) utknął na granicy - strona białoruska nie wpuszcza na terytorium swojego państwa tych darów. Przekazałem tę prośbę, bo choć to jest transport "Solidarności" - to nie jest inicjatywa rządu polskiego (...) - to ta inicjatywa zasługuje oczywiście także i na wsparcie. Przekazałem panu ambasadorowi nasze oczekiwania, żeby postarać się ten transport na terytorium Białorusi wpuścić tak, ażeby te dary mogły dotrzeć do odbiorców – poinformował Przydacz.

Komentując opublikowany przez premiera Mateusza Morawieckiego apel w Twitterze, skierowany do Rosji, wiceszef MSZ wyjaśnił, że „wielokrotnie wzywaliśmy wszystkie państwa trzecie do powstrzymania się od ingerowania bezpośrednio na sytuację państw, zwłaszcza państw naszych sąsiedzkich. Wiemy, że państwa regionu Europy Wschodniej często podlegają takim naciskom ze strony rosyjskiej”. Wcześniej Morawiecki wezwał Rosję, by natychmiast „wycofała się z planów interwencji zbrojnej na Białorusi pod fałszywym pretekstem przywrócenia kontroli”.

„Wzywamy wszelkie państwa do powstrzymania się od prób wpływania, naciskania na sytuację wewnętrzną na Białorusi” – podsumował Przydacz, dodając, że kraj powinien pozostać suwerennym, niepodległym państwem.

Tagi:
Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz