01:38 28 Październik 2020
Polska
Krótki link
43687
Subskrybuj nas na

Charge d'affaires polskiej ambasady w Moskwie Jacek Śladewski poinformował, że polscy dyplomaci nie będą mogli w tym roku złożyć kwiatów pod siedzibą NKWD w Twerze, gdzie w 1940 r. zamordowano jeńców wojennych z obozu w Ostaszkowie.

Jak informuje Polsat News, polskim dyplomatom nie pozwolono na złożenie kwiatów pod dawną siedzibą NKWD w Twerze, gdzie w czasie wojny zamordowano m.in. polskich jeńców wojennych z obozu w Ostaszkowie. Wcześniej co roku 2 września, w rocznicę otwarcia Polskiego Cmentarza Wojennego w Miednoje, polska delegacja odwiedzała miejsca pamięci w Twerze i w Miednoje. Jak przekazał Jacek Śladewski z polskiej ambasady w Moskwie, nigdy wcześniej się nie zdarzyło, aby polska delegacja nie mogła złożyć kwiatów w tych miejscach.

– Otrzymaliśmy takie wyjaśnienie, że są to ograniczenia związane z COVID-19 – poinformował dyplomata, dodając, że jako drugi powód odmowy podano fakt, że na budynku byłej siedziby NKWD nie ma już tablicy upamiętniającej polskie ofiary, została ona zdemontowana wiosną tego roku.

– Po raz pierwszy bramy przed naszą delegacją pozostały zamknięte – dodał polski dyplomata.

Polscy jeńcy w asyście czerwnoarmistów, 1939 rok
© Zdjęcie : Public domain / Unknown TASS war correspondent
– Będziemy to miejsce dalej odwiedzać, mimo, że dziś nie mamy zgody, by uczcić je w dawnej formie. Będziemy tam co roku obecni. Trwają oczywiście cały czas nasze działania formalne, aby te tablice przywrócić. Są działania dyplomatyczne, które podejmujemy, aby te tablice na tym miejscu, zgodnie z prawdą historyczną, ponownie zawisły – poinformował Jacek Śladewski. Zaznaczył też, że „budynki, które dziś należą do Uniwersytetu Medycznego, były w latach 30., 40., 50. (XX wieku) katowniami NKWD – tak to trzeba nazwać. Było tam mnóstwo ofiar, zarówno polskich, jak i rosyjskich i innych narodowości”.

Tablice upamiętniające ofiary zbrodni katyńskiej

W 1940 roku w obozie ostaszkowskim w obwodzie kalinińskim (obecnie twerskim) przebywało ponad 6 tysięcy polskich oficerów z około 22 tysięcy tych, którzy po wybuchu II wojny światowej trafili do radzieckich obozów i więzień. Liczba 6311 pojawia się w notatce Aleksandra Szelepina, wysłanej następnie do pierwszego sekretarza generalnego Komitetu Centralnego KPZR Nikity Chruszczowa. Zgodnie z oficjalną wersją „zbrodni katyńskiej” osoby te zostały sprowadzone z Ostaszkowa do Tweru i zastrzelone w piwnicy więzienia NKWD, którego adres 80 lat temu brzmiał ul. Sowieckaja 2. Ciała rozstrzelanych zabrano w celu pochówku do wsi Miednoje, 30 km od Tweru (Kalinina).

Liczbę 6295 osób podał Dmitrij Tokariew, który wiosną 1940 roku pełnił funkcję szefa Dyrekcji NKWD obwodu kalinińskiego. Istnieje protokół z przesłuchania Dmitrija Tokariewa.

W maju tego roku z siedziby Twerskiego Uniwersytetu Medycznego, który w czasie II wojny światowej był siedzibą NKWD, usunięto tablice upamiętniające ofiary represji NKWD oraz zamordowanych polskich oficerów. Pierwsza z tablic pojawiła się tam w 1991 roku na podstawie decyzji lokalnych władz, druga w 1992 roku z inicjatywy Stowarzyszenia Rodzina Katyńska.

Tablice zostały usunięte z budynku na podstawie decyzji prokuratury, która jeszcze w ubiegłym roku uznała, że tablice znajdują się w tym miejscu niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Według rosyjskiej prokuratury, jedna z tablic, dotycząca rosyjskich ofiar represji, została umieszczona na niewłaściwym budynku, a tablica, upamiętniająca polskie ofiary NKWD, została tam umieszczona, mimo braku dokumentów, potwierdzających miejsce ich kaźni.

Zobacz również:

W sprawie demontażu tablic w Twerze interweniuje rada przy Prezydencie Rosji
„Tajne” tomy „raportów o masowych egzekucjach” w Twerze nie są tajne, nie ma tam Polaków
Tragedia katyńska: bez prób usprawiedliwienia zbrodni
Tablica w Twerze upamiętniająca pomordowanych Polaków „szuka” opiekuna
Komu jest potrzebna prawda o Miednoje?
Duda: Katyń to dla Polaków walka o Prawdę i Pamięć
Tagi:
obwód twerski, Katyń, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz