06:01 28 Wrzesień 2020
Polska
Krótki link
Aleksiej Nawalny w śpiączce: podejrzenie otrucia (95)
224114
Subskrybuj nas na

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Polski odmówiło skomentowania dzisiejszych doniesień prezydenta Alaksandra Łukaszenki o przechwyceniu rozmowy Warszawy i Berlina na temat Aleksieja Nawalnego.

MSZ Polski nie udzieliło agencji RIA Novosti komentarza na temat oświadczenia prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki o przechwyceniu rozmowy Warszawy i Berlina odnośnie „otrucia” Aleksieja Nawalnego.

Ministerstwo spraw zagranicznych, zgodnie z zasadą, nie komentuje opinii, przedstawionych przez głowy innych państw - oświadczył polski resort spraw zagranicznych RIA Novosti.

O czym mówił Łukaszenka?

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka poinformował dziś rosyjskiego premiera Michaiła Miszustina, że oświadczenie Angeli Merkel o otruciu Nawalnego to falsyfikacja, i że przechwycono na ten temat rozmowę Warszawy i Berlina, a jej zapis zostanie udostępniony.

Rozmowa Warszawy i Berlina miała dotyczyć rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Według prezydenta Białorusi oświadczenie kanclerz Niemiec Angeli Merkel o otruciu Aleksieja Nawalnego zostało sfałszowane. Łukaszenka obiecał udostępnić nagranie.

Łukaszenka ostrzegł też Miszustina, że Zachód szykuje „świństwa” dla Rosji przed regionalnymi wyborami w kraju.

Zauważyłem, obserwując rosyjskie wydarzenia, że na Zachodzie mają nowego hopla - znów „Nowiczok”, znowu zatrucie. Muszę wam powiedzieć, że wczoraj i przedwczoraj... przed oświadczeniem Merkel ona powiedziała, że jemu, to znaczy Nawalnemu, chcieli zamknąć usta, przechwyciliśmy rozmowę... Rozumiemy, że to Warszawa rozmawia z Berlinem - dwóch abonentów jest na linii. Nasz elektroniczny wywiad wojskowy przechwycił - powiedział Łukaszenka na spotkaniu z Miszustinem w Mińsku.

Obiecał przekazać stronie rosyjskiej zapis tej „ciekawej rozmowy”, który wyraźnie pokazuje, że to falsyfikacja.

Nie było żadnego otrucia Nawalnego. Grupa specjalistów, jak rozumiem, przygotowała fakty, a może i wypowiedzi dla Merkel i jej administracji, a może i oświadczenie. Zrobili to, aby „wybić Putinowi z głowy mieszanie się w sprawy Białorusi - powiedział prezydent Białorusi.

Dodał, że wyśle nagranie do Moskwy, „aby mogli się dowiedzieć, kto tego potrzebuje”.

Słowa białoruskiego lidera skomentował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. „On tylko oświadczył o tym, powiedział, że przedstawi materiały FSB, drugich danych na razie nie ma” - powiedział Pieskow.

Dodał, że prezydent Rosji Władimir Putin nie omawiał sytuacji z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Podkreślił też, że Rosja jest zainteresowana i chce wyjaśnić sytuację z Nawalnym, dlatego potrzebuje informacji od Niemiec, ale na razie jej nie otrzymuje.

Oskarżenia Niemiec i reakcja Rosji

W środę 2 września gabinet ministrów Niemiec poinformował, że specjaliści laboratorium Bundeswehry stwierdzili, że przechodzący leczenie w Berlinie Nawalny został „otruty” bojową substancją trującą z grupy „Nowiczok”. Pieskow w rozmowie ze Sputnikiem powiedział, że Berlin nie powiadomił Moskwy o swoich wnioskach o „otruciu” Nawalnego Nowiczokiem, Rosja nie posiada takich danych.

Moskwa nadal czeka na odpowiedź na wniosek Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej w Niemczech w sprawie leczenia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, jego diagnozy i wyników badania. „Czekamy na odpowiedź na wniosek Prokuratora Generalnego” – wskazano w departamencie.

Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow podkreślił, że Moskwa jest gotowa do współpracy z Berlinem ws. sytuacji z Nawalnym.

Ogólnie rzecz biorąc potwierdzamy, że jesteśmy gotowi i zainteresowani pełnowymiarową współpracą i wymianą danych odnośnie tego tematu z RFN - podkreślił rzecznik Kremla.

Pieskow powiedział Sputnikowi, że Berlin nie poinformował Moskwy o swoich wnioskach dotyczących „otrucia” Nawalnego „Nowiczokiem”, Rosja nie posiada takich danych. MSZ Rosji, poproszone o skomentowanie oświadczenia niemieckiego gabinetu ministrów, zauważyło, że strona rosyjska czeka na odpowiedź od Niemiec na zapytanie Prokuratury Generalnej Rosji dotyczące sytuacji wokół Nawalnego.

Wcześniej MSZ Rosji potępiło bezpodstawne zarzuty niektórych partnerów zagranicznych o otrucie Aleksieja Nawalnego. Rosyjski resort zauważył, że Moskwa opowiada się za dokładnym i obiektywnym dochodzeniem w sprawie tego zdarzenia, natomiast bezpodstawne oskarżenia są nie do przyjęcia.

Tematy:
Aleksiej Nawalny w śpiączce: podejrzenie otrucia (95)

Zobacz również:

Łukaszenka: Nie było żadnego otrucia. Przechwyciliśmy rozmowę Warszawy i Berlina o Nawalnym
Łukaszenka: Nie zgodzimy się nigdy na polskie flagi w Grodnie
Tusk odrzucił ofertę Łukaszenki. Waszczykowski: To dlatego nie ma Polski w procesie mińskim
Tagi:
MSZ Polski, Alaksandr Łukaszenka, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz