01:14 01 Październik 2020
Polska
Krótki link
Sytuacja na Białorusi, wrzesień 2020 (151)
23683
Subskrybuj nas na

Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński w rozmowie z Radiem Zet potwierdził, że Swiatłana Cichanouska wybiera się do Polski. Wizyta ma się odbyć już 9 września, a jej współorganizatorem jest Dom Białoruski.

Jabłoński potwierdził, że rzeczywiście są plany przyjazdu Swiatłany Cichanouskiej do Polski, jednak nie znał jeszcze szczegółów wizyty byłej kandydatki na prezydenta Białorusi. Na uwagę dziennikarza, że na stronie Kancelarii Premiera w Facebooku zostało utworzone już takie wydarzenie odpowiedział, że jeszcze nie miał okazji się z nim zapoznać.

​Zgodnie z informacjami na stronie Kancelarii Premiera spotkanie z Cichanouską odbędzie się 9 września, ale nie jak podają niektóre media w Domu Białoruskim na ul. Wiejskiej.

Swiatłana Cichanouska spotka się z Białorusinami w Warszawie 9 września o godzinie 9:00, dokładnie miesiąc po „wyborach” na Białorusi - napisano.

Na stronie wydarzenia poinformowano, że uczestnicy zostaną powiadomieni mailowo o dokładnym miejscu spotkania. Dodano, że rejestracja na spotkanie jest otwarta do 6 września (niedziela) do godziny 19:00. Zaznaczono, że udział mogą wziąć wyłącznie osoby wcześniej zarejestrowane, które wypełniły formularz i podały swoje dane. Zaznaczono, że zostaną one przekazane wyłącznie Służbie Ochrony Państwa w celu zapewnienia bezpieczeństwa p. Swiatłanie i uczestnikom spotkania, a Dom Białoruski po spotkaniu nie będzie ich przechowywać.

Zapowiedź spotkania ze Swiatłaną Cichanouską w Warszawie, organizowanego przez Dom Białoruski i Kancelarię Premiera
Screenshot ze strony wydarzenia na Facebooku
Zapowiedź spotkania ze Swiatłaną Cichanouską w Warszawie, organizowanego przez Dom Białoruski i Kancelarię Premiera

Zgodnie z ostatnimi informacjami Swiatłana Cichanouska ze względów bezpieczeństwa przebywała na Litwie.

Dlaczego Cichanouska wzięła udział w wyborach na prezydenta Białorusi? Jej mąż bloger Siergiej Cichanouski wiosną tego roku próbował wysunąć swoją kandydaturę na stanowisko prezydenta Białorusi, ale odmówiono mu rejestracji. Krótko przed upływem terminu przyjmowania wniosków dokumenty złożyła jego żona Swiatłana. Wkrótce Cichanouski został aresztowany pod zarzutem utrudniania przeprowadzenia wyborów. Obecnie przebywa w tymczasowym areszcie.

Sytuacja na Białorusi

Masowe protesty na Białorusi rozpoczęły się po wyborach prezydenckich, które odbyły się 9 sierpnia i po ogłoszeniu ich wstępnych wyników. Ludzie wychodzili na ulice, wyrażając swój sprzeciw wobec nieuczciwych ich zdaniem wyborów i niezgodnych z rzeczywistością wyników głosowania.

Białoruska CKW 14 sierpnia podała oficjalne wyniki wyborów, zgodnie z którymi urzędujący prezydent Alaksandr Łukaszenka zdobył 80,1% głosów, opozycyjna kandydatka Swiatłana Cichanouska zdobyła 10,12%.

Na początku protesty były tłumione przez siły bezpieczeństwa, a przeciwko protestującym użyto gazu łzawiącego, armatek wodnych, granatów hukowych, gumowych kul. Później zaczęto organizować marsze solidarności, na ulice wyszły także kobiety z kwiatami, żeby zaprotestować wobec używania przemocy przez funkcjonariuszy.

Według oficjalnych danych w pierwszych dniach demonstracji zatrzymano ponad 6,7 tysiąca osób, ginęło trzech demonstrantów. Jak podało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych republiki, podczas zamieszek rannych zostało kilkaset osób, w tym ponad 120 funkcjonariuszy organów ścigania. W niektórych dużych przedsiębiorstwach w kraju strajki zainicjowało szereg kolektywów robotniczych.

Przedstawiciele Unii Europejskiej oraz USA oświadczyli, że nie uznają wyborów prezydenckich za uczciwe i apelują do białoruskich władz o ponowne przeprowadzenie głosowania.

Tematy:
Sytuacja na Białorusi, wrzesień 2020 (151)

Zobacz również:

Babaryka połączy się ze sztabem Cichanouskiej?
Prawnicy Cichanouskiej zakwestionowali wyniki wyborów na Białorusi w Sądzie Najwyższym
Sąd Najwyższy Białorusi oddalił skargę Cichanouskiej na wyniki wyborów
Tagi:
Swiatłana Cichanouska, Białoruś, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz