01:59 02 Październik 2020
Polska
Krótki link
16241
Subskrybuj nas na

Podczas wspólnej konferencji prasowej, w której wzięli udział przebywająca w Polsce białoruska opozycjonistka Wolha Kawalkawa i szef KPRM Michał Dworczyk, padły zapewnienia, że osoby poddawane na Białorusi represjom politycznym, mogą liczyć na pomoc Polski.

Podczas konferencji prasowej z przebywającą w Polsce członkinią prezydium białoruskiej Rady Koordynacyjnej Wolhą Kawalkawą, szef KPRM Michał Dworczyk oświadczył, że Polska chce, aby „Białoruś była krajem suwerennym, wolnym, niepodległym”.

„Zgodnie z decyzją premiera każda osoba, która została poddana represjom politycznym na Białorusi, może liczyć na wsparcie ze strony państwa polskiego” - zaznaczył Dworczyk.

Jako rząd, domagamy się od władz białoruskich zaprzestania represji politycznych. Protestujemy przeciwko wszelkim represjom wymierzonym w przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego, w szczególności w Radę Koordynacyjną - podkreślił szef KPRM.

Dworczyk podkreślił też, że „niedopuszczalne jest wyrzucanie własnych obywateli ze względu na poglądy czy przekonania polityczne za granicę”.

„Taki los spotkał Swietłanę Cichanouską, arcybiskupa (Tadeusza) Kondrusiewicza, który nie mógł wrócić na Białoruś, dzisiaj taki los również spotkał Wolhę Kawalkawą. Protestujemy przeciwko tym metodom działania” - podkreślił szef KPRM.

Wolha Kawalkawa poinformowała na konferencji, że zaproponowano jej wyjazd z kraju, w przeciwnym razie mogłaby rzekomo na dugo trafić do więzienia.

„Jestem na wolności. Ale niestety, jestem poza granicami swojego kraju” - powiedziała Kawalkawa, dziękując jednocześnie wszystkim, którzy jej pomogli.

Wszysto , co się ze mną działo w ciągu ostatnich dni i tygodni, uważam za tortury. Otrzymywałam wiele pogróżek, że pozostanę za kratkami na długo - powiedziała Kawalkawa.

Wcześniej Kawalkawa spędziła dziesięć dni w izolatce pod zarzutem udziału w akcji przy wejściu do Mińskiej Fabryki Traktorów. Następnie naznaczono jej kolejne 15 dni aresztu administracyjnego. Dziś w nocy przekroczyła polską granicę.

„W więzieniu czułam się źle, poprosiłam o wezwanie karetki, ale zamiast tego przyszli ludzie, którzy powiedzieli, że albo mnie wywiozą z kraju, albo zostanę w więzieniu przez długi czas” - powiedziała opozycjonistka na konferencji prasowej.

„Dzisiaj wywieziono mnie z Białorusi, tak jak wcześniej Swietłanę Cichanouską. Wywieranie lub nie wpuszczanie obywateli Białorusi do kraju staje się złym nawykiem władz” - dodała Kawalkawa.

Zobacz również:

Swiatłana Cichanouska przyjedzie do Polski
Tagi:
Michał Dworczyk, Białoruś, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz