01:34 28 Wrzesień 2020
Polska
Krótki link
Aleksiej Nawalny w śpiączce: podejrzenie otrucia (95)
11130
Subskrybuj nas na

MSZ Polski w rozmowie z agencją RIA Novosti zdementowało doniesienia o rozmowie telefonicznej z Berlinem na temat „otrucia” rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka w ubiegłym tygodniu poinformował o przechwyceniu rozmowy Warszawy z Berlinem na temat sytuacji wokół Nawalnego i zapowiedział przekazanie nagrania rosyjskim służbom specjalnym. Białoruski kanał państwowy ONT w piątek opublikował prawdopodobnie przechwycone nagranie rozmowy. Przedstawiciel Niemiec mówi na nim, że potwierdzenie „otrucia” nie jest tak ważne, a na wojnie „wszystkie metody są dobre”. Rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow powiedział, że FSB z pewnością powiadomi Władimira Putina o wnioskach ws. przekazanego przez Mińsk nagrania.

Dementujemy białoruskie informacje o rzekomej rozmowie telefonicznej na linii Warszawa-Berlin, podczas której władze dwóch państw miały przyznać, że Aleksiej Nawalny nie został otruty – podkreślono w oświadczeniu MSZ Polski.

Resort podkreślił także, że przyjmuje oświadczenie kanclerz Niemiec Angeli Merkel i rządu RFN odnośnie tego, że Aleksiej Nawalny został otruty bojową substancją trującą z grupy „Nowiczok” i potępia, podobnie jak rząd Niemiec, ten „bezczelny incydent”.

Winni zamachu na życie Aleksieja Nawalnego muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności, oświadczyło MSZ Polski.

Sprawa Nawalnego

20 sierpnia samolot, którym Nawalny leciał z Tomska do Moskwy, wylądował awaryjnie w Omsku ze względu na zły stan zdrowia opozycjonisty. Nawalny wpadł w śpiączkę i został podłączony do respiratora.

Na podstawie wyników badań lekarze z Omska postawili diagnozę zaburzeń metabolicznych, które spowodowała gwałtowna zmiana poziomu cukru we krwi. Co było tego przyczyną, nie jest jeszcze jasne, ale według ekspertów z Omska we krwi i moczu Nawalnego nie znaleziono żadnych trucizn.

Później Nawalny został przetransportowany samolotem do Berlina. W ubiegłym tygodniu niemiecki rząd poinformował, powołując się na lekarzy wojskowych, że rzekomo został otruty substancją z grupy toksycznych środków bojowych „Nowiczok”. W związku z tym Kreml oświadczył, że Niemcy nie poinformowały strony rosyjskiej o swoich wnioskach, a MSZ podkreśliło, że Moskwa oczekuje odpowiedzi z Berlina na oficjalne zapytanie w tej sytuacji.

Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow zapewnił, że Rosja jest zainteresowana sprawą Aleksieja Nawalnego i chce ją wyjaśnić, ale w tym celu potrzebuje informacji z Niemiec, których dotychczas nie otrzymała. Jak dodał, trwa śledztwo w sprawie Nawalnego de facto, jeśli potwierdzą się doniesienia o truciźnie, śledztwo zostanie wszczęte i de iure.

Tematy:
Aleksiej Nawalny w śpiączce: podejrzenie otrucia (95)

Zobacz również:

Polskie MSZ komentuje apel Rosji o poszanowanie prawa międzynarodowego: Ciekawe, ale mało wiarygodne
MSZ Polski odmówiło komentarza ws. doniesień Łukaszenki o Nawalnym
Wiceszef MSZ Polski do białoruskiego KGB: Zgłoście się, chętnie nauczymy podstaw języka polskiego
Tagi:
Aleksiej Nawalny, Niemcy, Polska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz