22:41 20 Wrzesień 2020
Polska
Krótki link
5133
Subskrybuj nas na

Zarzuty prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki o kierowanie protestami w kraju z centrum pod Warszawą to absurd, uważa minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau.

Wcześniej Łukaszenka oświadczył, że protestami na Białorusi kieruje się z zagranicy, także ze specjalnego centrum znajdującego się pod Warszawą za pośrednictwem Telegramu.

„To absurdalne insynuacje” – powiedział Rau, odpowiadając korespondentowi RIA Novosti na briefingu podczas Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Według niego ta obrażająca białoruskie społeczeństwo argumentacja jest niewiarygodna zarówno w Białorusi, jak i w Polsce.

Rau podkreślił, że należy do pokolenia Polaków, którzy brali udział w działaniach „Solidarności” i walce z komunistycznym reżimem. Wtedy nas również oskarżano, że „Solidarnością” kieruje się z zewnątrz, podsumował.

9 sierpnia na Białorusi odbyły się wybory prezydenckie. Zgodnie z CKW zwyciężył obecny szef państwa Alaksandr Łukaszenka. Po podliczeniu wyników głosowania w miastach Białorusi rozpoczęły się masowe protesty, które doprowadziły do ​​starć z funkcjonariuszami organów ścigania. Utworzona w republice Rada Koordynacyjna opozycji wezwała do kontynuacji protestów. Władze żądają zaprzestania nielegalnych działań.

Zobacz również:

Szef „Solidarności” drwi z „Nowej Solidarności”: A może by tak „Nowa Czajka”?
Łukaszenka: Jeśli runie Białoruś, to następna będzie Rosja
Morawiecki o „Solidarności”: Najwspanialszy ruch społeczny w historii świata
Media: Łukaszenka ma nieujawnioną część „rozmowy Warszawy i Berlina” o Nawalnym
Łukaszenka: Wejście do NATO zmieni Białoruś w arenę działań wojennych
Tagi:
Alaksandr Łukaszenka, NSZZ Solidarność, Białoruś, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz