00:40 20 Październik 2020
Polska
Krótki link
18421
Subskrybuj nas na

Wczoraj swoją misję dyplomatyczną w Polsce rozpoczął nowy anbasador Niemiec. W opublikowanym w Twitterze krótkim oświadczeniu Arndt Freytag von Loringhoven podkreślił, że Polska jest dla NIemiec jednym z najważniejszych partnerów.

Prezydent Andrzej Duda przyjął wczoraj listy uwierzytelniające od ambasadora Niemiec w Polsce Arndta Freytaga von Loringhovena. Był to ostatni etap procedury, poprzedzającej rozpoczęcie misji dyplomatycznej przez nowego ambasadora.

Z okazji rozpoczęcia misji dyplomatycznej w Polske nowy niemiecki ambasador opublikował w Twitterze krótkie oświadczenie.

To dla mnie prawdziwy zaszczyt i ogromna radość, że mogą być ambasadorem w państwa wspaniałym kraju - kraju naszego sąsiada, jednym z najważniejszych krajów partnerskich, z którym tak wiele nas łączy: 1000-letnia historia pełna blasków i niestety też tragiczna przeszłość, w której tak wielu z Państwa przodków stało się ofiarami okrutnych zbrodni popełnionych przez naszych przodków" - powiedział nowy ambasador w opublikowanym w Twitterze wideo.

Łączy nas jednak także bezprecedensowa droga do pojednania oraz prosperująca i wielostronna współpraca dzisiaj - podkreślił Arndt Freytag von Loringhoven.

Wehrmacht i bunkier Hitlera

Wokół oosby nowego ambasadora Niemiec w Polsce pojawiły się kontrowersje, związane z jego ojcem. Po pojawieniu się informacji, że kończącego misję dyplomatyczną w Polsce Rolfa Nikela ma zastąpić Arndt Freytag von Loringhoven, w mediach zaczęły pojawiać się doniesienia na temat niechlubnej przeszłości jego ojca, który był oficerem Wehrmachtu i pod koniec II wojny światowej służył w bunkrze Hitlera

Komentując te doniesienia jeszcze w sierpniu, wiceszef MSZ Marcin Przydacz podkreślał, że to państwo przyjmujące podejmue ostateczną decyzję o udzieleniu zgody na przyjęcie nowego ambasadora.

- To jest decyzja państwa niemieckiego, jakiego chce mieć kandydata i jak chce układać stosunki z danym państwem. Osoba, jego doświadczenie, jego taki background, wykształcenie, poglądy polityczne mają znaczenie w przypadku ambasadora, więc to nie jest do mnie pytanie. To strona niemiecka proponuje kandydatów, my możemy i mamy tutaj prawo do tego, żeby daną osobę zatwierdzić. Bywały też takie przypadki, wcześniej w historii dyplomacji, że nie było zgody na tego typu kandydatury, ale też czasami ten proces jest wydłużany - mówił w sierpniu Marcin Przydacz.

Zobacz również:

Premier o niemieckim „wymiarze sprawiedliwości”: Nie możemy zapomnieć, kto był ofiarą, a kto katem
Tagi:
Niemcy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz