06:36 31 Październik 2020
Polska
Krótki link
11211
Subskrybuj nas na

Trzy osoby zostały oskarżone przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku o narażenie pilotów Sił Powietrznych RP na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a w rezultacie nieumyślne spowodowanie śmierci pilota kpt. Krzysztofa Sobańskiego.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez rzeczniczkę sądu, akt oskarżenia, który dotyczy trzech osób, przekazano do Sądu Rejonowego w Bydgoszczy. Oskarżonymi są byli pracownicy Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy, którzy odpowiadali „za opracowanie i wdrożenie do produkcji części zamiennej fotela katapultowego - pierścienia ścinanego”. Jak pisze Onet, część znacząco odbiegała od oryginalnego pierwowzoru i była montowana w fotelach katapultowych w samolotach lotnictwa taktycznego. Oskarżonym grozi do 5 lat więzienia.

Śledztwo w sprawie katastrofy samolotu MiG-29 i śmierci pilota z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku kpt. Krzysztof Sobańskiego pod Pasłękiem prowadził wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

W wyniku zamontowania pierścienia ścinanego o nieprawidłowych parametrach nie doszło do oddzielenia się pilota od fotela katapultowego, a następnie otwarcia się spadochronu. W wyniku upadku o ziemię pilot poniósł śmierć na miejscu - powiedział prokurator, którego słowa cytuje Onet.

Z kolei śledztwo wobec samej katastrofy zostało umorzone. Prokuratura stwierdziła, że awaria była niemożliwa do przewidzenia i jej przyczyną nie była nieprawidłowa obsługa techniczna maszyny.

Jak doszło do katastrofy MiG-29 pod Pasłękiem?

Pod koniec listopada 2019 roku informowano, że byli pracownicy Wojskowych Zakładów Lotniczych w Bydgoszczy otrzymali zarzuty narażenia na utratę życia i nieumyślnego spowodowania śmierci pilota MiG-29.

Podejrzani pracowali przy remoncie systemów ucieczkowych maszyn, byli odpowiedzialni m.in. za prawidłową konstrukcję w fotelu katapultowym, której wady prawdopodobnie były przyczyną niepowodzenia samoewakuacji – przekazał RMF FM. Specjalny pierścień był wykonany z metalu zbyt twardego, by to umożliwić. Mężczyźni nie przyznają się do zarzuconych czynów.

Samolot wojskowy MiG-29 polskich sił powietrznych rozbił się w nocy z 5 na 6 lipca 2018 roku w okolicach Pasłęka w województwie warmińsko-mazurskim podczas rutynowych nocnych lotów szkoleniowych - poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej. Pilot zgłaszał problemy z maszyną i otrzymał polecenie, żeby się katapultować. Niestety nie zdołał odłączyć się od fotela i nie otworzył mu się spadochron.

Kontrola bułgarskiego myśliwca MiG-29 przed lotem
© AP Photo / Petar Petrov
Kontrola bułgarskiego myśliwca MiG-29 przed lotem
Podczas nocnych lotów rozbił się samolot MiG-29 z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego. Pilot katapultował się w okolicach miejscowości Saków, 18 km od Malborka. Wrak samolotu odnaleziono ok. pół km od zabudowań — głosił komunikat resortu. 

Pilot myśliwca miał ponad 850 wylatanych godzin, w tym ponad 600 godzin na MiG-29, na których pełnił dyżury bojowe. Wielokrotnie uczestniczył w krajowych i międzynarodowych ćwiczeniach.

Po katastrofie myśliwca MiG-29, która nie była pierwszym incydentem tego typu, Polska wstrzymała wszystkie loty tych myśliwców. Wkrótce zaczęto też mówić o konieczności wymiany starego, poradzieckiego sprzętu na nowy, w tym o zakupie myśliwców F-35 od USA. 

Zobacz również:

Indie: Katastrofa samolotu MiG-29K
Katastrofa myśliwca MiG-29 na Słowacji
Są zarzuty ws. katastrofy MiG-29 pod Pasłękiem
Pojawiło się wideo katastrofy MiG-31 w Kazachstanie
Tagi:
MiG-29, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz