18:54 29 Październik 2020
Polska
Krótki link
376
Subskrybuj nas na

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski powiedział, że jest przygotowany do odejścia ze swojego stanowiska. „Bycie ministrem to pewien etap w życiu, gdzie człowiek podejmuje przerastające go czasem zadania i musi być gotowy odejść, gdy zmieni się koncepcja rządu” – podkreślił.

Minister jest aktualnie zawieszony w prawach członka partii PiS decyzją prezesa Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ nie zagłosował za poparciem tzw. „piątki dla zwierząt. W rozmowie z Radiem Wnet polityk nie krył, że jest zaskoczony i zawiedzony, że doszło do takiej sytuacji z powodu ustawy o ochronie zwierząt. Zdaniem Ardanowskiego taki projekt to „wrzutka”, żeby zniszczyć sukces polskiej prawicy, na który wszyscy wyjątkowo ciężko pracowali, żeby prawica miała możliwość naprawiania Polski.

Ardanowski: PiS wymierzył policzek rolnikom

Z rozgoryczeniem dodał, że w partii Prawo i Sprawiedliwość jest już prawie od 20 lat, i nie żałuje, bo bracia Kaczyńscy mieli wizję Polski, która była i jego wizją.

Wizję Polski, która liczy się na arenie międzynarodowej, jest solidarna i sprawiedliwa, ale oparta i o klasyczne wartości, o konserwatyzm, poszanowanie prawa własności, jest związana z chrześcijaństwem, tradycją – powiedział Ardanowski.

Szef resortu rolnictwa w ostrych słowach wypowiedział się o ustawie o ochronie zwierząt. Powiedział, że rozsierdziła wieś i została odebrana jako policzek wymierzony wszystkim, którzy głosowali na Andrzeja Dudę i PiS w wyborach. Jak można to marnować? Zapytał retorycznie Ardanowski. Jak podkreślił, przemawia przez niego jakiś żal, ponieważ ustawa ma wiele wad, a jej konsekwencje będą latami się ciągnęły przed sądami i trybunałami. Wskazał, że w ten sposób niszczy się poparcie rolników udzielone PiS, ponieważ jak powiedział, głosy polskich rolników de facto przesądziły o wyborze prezydenta, a wcześniej rządu. Ardanowski uważa, że wieś została w ten sposób obrażona i skorzystają na tym inne partie opozycyjne, które codziennie będą przypominać rolnikom, że PiS się od nich odwrócił.

Lis w Rosji
© Sputnik . Vitaly Ankov
Według ministra rolnictwa sposób w jaki opowiada się o ustawie, że jest to szlachetna obrona przed cierpieniem zwierząt futerkowych przykryło wszystko. Ardanowski uważa, że negatywny przekaz o barbarzyńcach futerkarzach, a wręcz futerkowym lobby mafijnym, jest „tłuczony od świtu do nocy”. Jego zdaniem branża futerkowa i tak z czasem by się skurczyła, ponieważ spada popyt na naturalne futra, dlatego aktualna sytuacja to według szefa resortu rolnictwa pokaz siły. A samo przyjęcie ustawy w takiej formie nic nie da, bo firmy przeniosą się do innych krajów, gdzie zwierzęta będą w dużo gorszych warunkach.

Bardzo mnie to smuci, że PiS - partia, której zawierzyłem, partia, która jak sądziłem jest prawicowa o zasadach konserwatywnych, związana z chrześcijaństwem. Ta partia wpisuje się w wojnę ideologiczną, która toczy się w Europie, neomarksizmu ukrytego w działaczach proekologicznych, w ideologii, która ze zwierzęcia robi boga i dehumanizuje człowieka – powiedział Ardanowski, dodając, że spełnił swój obowiązek i poinformował o tym wszystkich, a konsekwencje przyjmie niezależnie od tego, jakie będą.

Zdaniem ministra rolnictwa doszło do „jakiegoś absolutnie egzotycznego sojuszu PiS i Lewicy”. - Nie sądziłem, że kiedykolwiek dożyje takich czasów - zaznaczył Ardanowski. Podkreślił, że głosowanie ws. ustawy nie powinna obejmować partyjna dyscyplina, ponieważ są to kwestie sumienia, za które się odpowiada przed Bogiem, a nie przed prezesem PiS.

„Piątka dla zwierząt” podoba się Polakom

Ważą się losy uchwalonej w piątek 18 września nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Za jej przyjęciem głosowało 356 posłów, 75 było przeciw, a 18 wstrzymało się od głosu. Większość nowych przepisów wejdzie w życie po 30 dniach od ogłoszenia, niektóre z nich, w tym dotyczące zakazu hodowli zwierząt na futra wejdą w życie po upływie 12 miesięcy.

Nowelizacja zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, ubój rytualny będzie dozwolony jedynie na potrzeby krajowych związków wyznaniowych i jego warunki i metody oraz kwalifikacje wykonujących go osób będą określone w rozporządzeniu ministra rolnictwa w porozumieniu z szefem MSW. Nowe przepisy wykluczają także cyrki z listy podmiotów, które mogą sprowadzać zwierzęta z zagranicy.

Nowelizacja cieszy się wysokim poparciem wśród mieszkańców wsi (61 proc.), chociaż jej polityczni przeciwnicy mówią, że zniszczy ona polską wieś.

Nieco ponad 20 proc. badanych uważa, że nowela ustawy o ochronie zwierząt powinna zostać odrzucona. 8 proc. ankietowanych nie ma zdania na ten temat.

Rezerwat Kronocki. Norka amerykańska
© Zdjęcie : Ministry of Natural Resources and Environment of Russia/ Andrey Gabov
Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez United Surveys na zlecenie RMF FM i „Dziennika Gazety Prawnej”, zdecydowana większość Polaków popiera projekt PiS. „Piątkę dla zwierząt” w większości popierają także mieszkańcy wsi.

Ankietowani odpowiadali na pytanie: „Czy jest Pani/Pan za przyjęciem wyżej wymienionej ustawy?”. Zgodnie z wynikami badania za przyjęciem ustawy o ochronie zwierząt opowiada się 71,4 proc. ankietowanych, w tym 49,4 proc. jest „zdecydowanie za”, a 22 proc „raczej za”.

Zobacz również:

Prezydent Duda spotkał się z marszałkiem Senatu ws. „piątki dla zwierząt”
Polacy popierają „piątkę dla zwierząt”
„Piątka dla zwierząt” do poprawki
Tagi:
Marks, PiS
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz