15:01 25 Październik 2020
Polska
Krótki link
Dynamiczny wzrost liczby zakażeń koronawirusem w Polsce (82)
26639
Subskrybuj nas na

Wygląda na to, że skończyła się taryfa ulgowa dla osób, które nie stosują się do zaleceń sanitarnych i nie zasłaniają ust i nosa. Posypały się mandaty, a policja i resort zdrowia mówią wprost - zero tolerancji.

Od wczoraj obowiązuje w całej Polsce całkowity nakaz zasłaniania ust i nosa. Niestety nie wszyscy się do niego stosują. Jak powiedział rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji Mariusz Ciarka, w ciągu ostatniej doby udzielono 3100 pouczeń, wydano ponad tysiąc mandatów i 180 wniosków do sądu.

Ciarka dodał, że funkcjonariusze mają pełne ręce roboty, jeśli chodzi o egzekwowanie obowiązku zasłaniania ust i nosa. Od początku epidemii za brak maseczki wystawiono 176,2 tys. pouczeń, prawie 22 tys. mandatów i 7780 wniosków o ukaranie do sądu. Do tego dochodzi też sprawdzanie osób przebywających na kwarantannie. Ciarka przekazał, że od początku epidemii funkcjonariusze przeprowadzili 18 milionów takich kontroli. Za uchylanie się od kwarantanny Powiatowy Państwowy Inspektor Sanitarny może nałożyć karę pieniężną do 30 tysięcy złotych.

Natomiast mandat za brak maseczki wynosi 500 zł. W razie niezastosowania się sprawa kierowana jest do sądu i Inspekcji Sanitarnej. Kary administracyjne wówczas wzrastają i zaczynają się od 5 tys. zł, a kończą nawet na 30 tys. zł.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar w rozmowie w Radiu Zet zaapelował o noszenie maseczek nie tylko ze względu na obostrzenia, ale również względy moralne. Jego zdaniem należy pomyśleć o innych i nie bagatelizować tego obowiązku. Jak zaznaczył, wirus potrafi być wyjątkowo podstępny.

Nawet jeżeli mamy wątpliwości co do obowiązku prawnego noszenia maseczek, to jest to nasz obowiązek moralny w stosunku do współobywateli. Jest to nasz obowiązek wynikający, choćby z rekomendacji ekspertów, którym powinniśmy ufać. Wirus jest podstępny - ocenił Bodnar.

Dodał, że z niepokojem patrzy na wzrost zachorowań w Polsce i wyraził nadzieję, że nie dojdzie do włoskiego scenariusza, kiedy to lekarze musieli wybierać kogo podłączać w pierwszej kolejności pod respirator.

„Zero tolerancji”: cała Polska w żółtej strefie

W ostatnim czasie w Polsce mamy do czynienia z bardzo dynamicznym wzrostem liczby zachorowań. Niemal każdego dnia pada kolejny rekord liczby zakażeń koronawirusem. Ministerstwo Zdrowia poinformowało o nowych zakażeniach i zgonach w ciągu ostatniej doby. Stwierdzono 4 178 nowe przypadki koronawirusa, ogólnie zmarły 32 osoby, w tym 3 z nich z powodu COVID-19, a 29 z powodu chorób współistniejących.

Ministerstwo Zdrowia objęło wzmożonymi działaniami profilaktycznymi te regiony, w których występuje najwięcej zakażeń. Obostrzenia wprowadzane są stopniowo konkretnie tam, gdzie wymaga tego sytuacja.

Rząd nie wyklucza wprowadzenia nowych ograniczeń i restrykcji. Jednocześnie zapewnia, że pomimo lawinowego wzrostu zachorowań, nie ma w planach zamykania całej gospodarki, jakie miało miejsce na przełomie zimy i wiosny.

Od wczoraj cała Polska znajduje się w żółtej strefie, z wyjątkiem 32 powiatów i 6 miast, które stały się czerwoną strefą z surowszymi restrykcjami. W całym kraju obowiązuje zakrywanie ust i nosa w przestrzeni publicznej. Za nieprzestrzeganie tego nakazu może grozić mandat do 500 zł.

Osoba, która np. z przyczyn zdrowotnych nie może nosić maseczki, będzie musiała na wezwanie funkcjonariusza okazać zaświadczenie lekarskie lub dokument potwierdzający niepełnosprawność.

W związku z dynamicznym wzrostem liczby zakażeń koronawirusem szef resortu zdrowia Adam Niedzielski oraz komendant główny policji Jarosław Szymczyk ogłosili politykę „zero tolerancji”.

Ponadto premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że od 15 października wracają tzw. godziny dla seniorów. Co to oznacza? Od godz. 10-12 w sklepach i aptekach pierwszeństwo będą miały osoby starsze, dopiero potem pozostali klienci. Z kolei od 17 października wejdzie dodatkowe obostrzenie ws. liczby osób, które mogą uczestniczyć w imprezach okolicznościowych, takich jak wesela, komunie i w stypy. Limit wyniesie do 75 osób w strefie żółtej i do 50 osób w strefie czerwonej. Uczestnicy przyjęć okolicznościowych muszą też zakrywać usta i nos do czasu zajęcia przez nich miejsca przy stole.

Tematy:
Dynamiczny wzrost liczby zakażeń koronawirusem w Polsce (82)

Zobacz również:

Ponad 4200 nowych zakażeń koronawirusem. To kolejny rekord
Polacy boją się koronawirusa, ale nie chcą się szczepić
Trump obiecuje, że Chiny „zapłacą” za rozprzestrzenianie się koronawirusa
Tagi:
koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz