20:46 22 Październik 2020
Polska
Krótki link
25605
Subskrybuj nas na

Amerykańscy konserwatyści krytykują ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher za jej niedawne słowa o tym, że w kwestii LGBT Polacy są „po złej stronie historii”.

Jak informuje TVP Info, niedawne wypowiedzi Georgette Mosbacher, krytykujące Polaków za ich postawę wobec LGBT, spotkały się z krytką środowisk konserwatywnych w USA. Portal „The American Conservative” opublikował materiał, w którym oceniono wypowiedzi amerykańskiej ambasador.

W ostatnich latach konserwatywni Polacy i ich sojusznicy w Stanach Zjednoczonych często musieli słuchać wielu tego typu przytyków. Najczęściej chodziło o wystąpienia aktywistów LGBT, niezadowolonych z tego, że Polacy wygrywają w wojnie o swój dom. Tym razem jednak taka wypowiedź przyszła z mało oczekiwanej strony. Od ambasador, mianowanej przez Donalda Trumpa - ocenia w materiale komentator Declan Leary.

Według autora materiału podobne wypowiedzi po raz kolejny pokazują, że Georgette Mosbacher nie była najlepszą kandydatka na stanowisko ambasadora USA w Polsce.

Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher
© Depositphotos / Grand-warszawski
„Teraz jest oczywiste, że jej błąd był dowodem na szerszą ignorancję w sprawach polskiej kultury i polityki… Jeśli pani Mosbacher naprawdę szanuje fakt, że Polska jest państwem katolickim i rozumie, co to znaczy, powinna nie kończyć tego zdania. Niestety, skończyła” - ocenia autor.

Leary zaznaczył też, że promocja ideologii LGBT to obecnie część polityki amerykańskiej dyplomacji. Podkreslił także, że w Polsce nigdy nie obowiązywało prawo karzące za homoseksualizm, w przeciwieństwie do Arabii Saudyjskiej, gdzie za homoseksualizm grozi nawet kara śmierci.

Zobacz również:

„Wyrwać grzech z korzeniami”: internauci dogryzają klubowi Tęcza z Kraśnika – to „symbol dewiacji”
Tagi:
LGBT, Georgette Mosbacher, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz