14:10 22 Październik 2020
Polska
Krótki link
28343
Subskrybuj nas na

Szef Prokuratury Regionalnej w Poznaniu Jacek Motawski zaprzeczył, że zły stan zdrowia Romana Giertycha jest wynikiem działania służb. Podkreślił, że są to bezpodstawne spekulacje. Jednocześnie poinformowano, że adwokat wyjdzie na wolność za poręczeniem majątkowym w kwocie 5 mln zł. Ma też zakaz opuszczania kraju.

Rodzina Romana Giertycha oraz służby podają różne wersje na temat stanu jego zdrowia. W piątek Hanna Machińska, zastępca RPO po rozmowie z Giertychem w szpitalu zacytowała w TVN24 słowa adwokata:

„Mecenas Giertych powiedział, że znalazł się w łazience w mieszkaniu razem z agentem i następnie, cytuję: «on coś zrobił, straciłem przytomność i nie wiem, co się dalej stało»” - zrelacjonowała rozmowę Machińska.

Dodała, że na spotkanie zezwoliła prokuratura, a w sumie odbyły się dwa spotkania: pierwsze w obecności CBA, a drugie na osobności. Stan zdrowia Giertycha oceniła jako poważny, ponieważ mecenas jej nie pamiętał.

Uważam, że stan zdrowia jest bardzo poważny. Mecenas Giertych wskazał, że nie pamięta mnie, mimo że znaliśmy się z różnych konferencji (...) Kiedy przedstawiłam się i podałam nazwisko, powiedział: bardzo panią przepraszam, ale nie pamiętam. I za chwilę zapadł w taki półsen - opowiedziała zastępca RPO.

Prokuratura zaprzecza: CBA nie ma nic wspólnego ze stanem zdrowia Giertycha

Z kolei według prokuratury, która powołuje się na opinię biegłych lekarzy, stan Giertycha był na tyle dobry, że doszło do przesłuchania oraz przedstawienia mu zarzutów. Podjęto decyzję o wypuszczeniu go na wolność przy zastosowaniu środka zapobiegawczego w wysokości 5 mln zł, oskarżony ma zakaz opuszczania kraju i został zawieszony w czynnościach adwokata. Obejmie go też dozór policyjny i zakaz kontaktu z pozostałymi oskarżonymi, przekazał szef poznańskiej prokuratury Jacek Motawski.

Motawski skomentował również doniesienia o rzekomym pogorszeniu się zdrowia Giertycha, wynikającym bezpośrednio z interwencji CBA w jego domu. Podkreślił stanowczo, że oskarżenia są zupełnie bezpodstawne.

Stanowczo stwierdzam, że ze zgromadzonych dowodów, w tym czynności przeszukania domu Romana G., która była rejestrowana i odbywała się obecności adwokatów Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, wynika, iż są one całkowicie bezpodstawne – powiedział prokurator.

Ponadto Prokuratura Regionalna w Poznaniu przekazała w komunikacie, że stan Romana Giertycha ocenili specjaliści w dziedzinie kardiologii, neurologii i medycyny sądowej. Dopiero po ich akceptacji doszło do przesłuchania i postawienia zarzutów. Prokuratura z zwróciła uwagę, że do nagłego pogorszenia stanu zdrowia doszło właśnie po wydaniu pozytywnej opinii przez lekarzy. W ocenie prokuratorów jest to zwykła symulacja, ponieważ wcześniej Giertych rozmawiał m. in. z lekarzami, swoimi współpracownikami i zastępcą RPO.

„Wchodzi RPO - Roman Giertych przytomny, wchodzi obrońca - nadal przytomny, wchodzi prokurator - traci świadomość; nie z nami te numery” - napisał na Twitterze wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

​Wpis jest reakcją na wcześniejszy tweet adwokata Jacka Duboisa, który skomentował z kolei słowa mec. Jakuba Wende obrońcy Romana Giertycha. Wende powiedział w piątek dziennikarzom, że w trakcie przedstawiania zarzutów Giertych był nieprzytomny. „To była czynność nie spełniająca standardów, jakie powinny być zapewnione osobie, której się ogłasza zarzuty. To woła o pomstę do nieba” - powiedział Wende. Dodał, że ma wątpliwości co do opinii biegłych, którzy dwa razy zapoznawali się z sytuacją jego klienta.

Wątek otrucia podczas zatrzymania Giertycha

Sytuację z zatrzymaniem Giertycha skomentowali m.in. zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel, wiceszef MSZ Paweł Jabłoński, Szymon Hołownia oraz Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris.

W ocenie Fogiela to zastępca rzecznika RPO swoimi wypowiedziami sugeruje, że Giertych mógł zostać otruty. Zdaniem Pawła Jabłońskiego to, co się dzieje to zwykła komedia. Prezes Ordo Iuris uważa, że sugerowanie otrucia adwokata przez agenta CBA szkodzi bezpośrednio jemu samemu. Z kolei Szymon Hołownia napisał, że państwo straciło już wszelkie hamulce, skoro zarzuty są odczytywane osobie nieprzytomnej.

Jakie zarzuty usłyszał Roman Giertych?

Jak poinformowała poznańska prokuratura, Roman Giertych, Ryszard K. oraz inne osoby usłyszeli zarzuty dotyczące przywłaszczenia i wyprowadzenia ze spółki deweloperskiej w latach 2010-2014 sumy ok. 92 mln. zł.

Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Poznaniu prok. Anna Marszałek poinformowała, że śledczy otrzymali od biegłych zgodę na przeprowadzenie czynności procesowych z udziałem Romana Giertycha, który zasłabł podczas przeszukiwania jego domu i trafił do Szpitala Bródnowskiego. Żona Romana Giertycha informowała na Twitterze, że jego stan jest poważny.

Jak informuje PAP, prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie w lutym 2017 roku po tym, jak władze spółki Polnord S.A złożyły zawiadomienie, dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa. Chodziło o nabycie przez spółkę Polnord bezwartościowych wierzytelności spółki Prokom Investments S.A. w kwocie prawie 73 mln zł.

Roman Giertych, adwokat, a wcześniej polityk aktywnie działający w rządzie koalicji PiS-LPR-Samoobrona w latach 2006-2007 (był wicepremierem i minister edukacji) został zatrzymany przed gmachem Sądu Okręgowego w Warszawie 15 października przez funkcjonariuszy CBA na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu wraz z grupą 12 osób zamieszanych w sprawę wyprowadzenia pieniędzy ze spółki. 

Podczas przeszukania w domu Giertycha w Józefowie zabezpieczono i zapieczętowano szereg przedmiotów. Zostały one przekazane do sądu, który podejmie decyzję w kwestii tego, czy prokuratura może użyć ich jako dowodu. Przeszukano również kancelarię adwokacką na Nowym Świecie. Barbara Giertych uważa, że „CBA powinna bardziej przyuczyć się do nauki procedur”. Według niej wcześniej nie było przesłanek ku temu, że ktoś będzie chciał zatrzymać lub ścigać jej męża. 

Zobacz również:

Roman Giertych zatrzymany przez CBA
Roman Giertych prognozuje: Będzie rozlew krwi
Giertych o Macierewiczu: W Smoleńsku zjadł schabowego, potem wsiadł do pociągu
Tagi:
CBA, Roman Giertych, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz