18:46 28 Listopad 2020
Polska
Krótki link
604
Subskrybuj nas na

Minister finansów Tadeusz Kościński zapewnił, że póki co nie widać sygnałów, by w polskiej gospodarce działo się coś bardzo złego, a w razie potrzeby na ratowanie gospodarki będzie można przekierować środki, przeznaczone na inwestycje.

W rozmowie z Rzeczpospolitą minister finansów Tadeusz Kościński mówił m. in. o tym, jak pandemia koronawirusa i związane z nią obostrzenia wpływają na stan polskiej gospodarki i finansów publicznych. Zapewnił, że póki co nie widać sygnałów, by w gospodarce działo się coś „bardzo złego”.

 - Wpływy podatkowe w ostatnich miesiącach są na plusie w porównaniu z odpowiednimi miesiącami rok wcześniej. Na koniec września mieliśmy 120 mld zł na rachunkach budżetu państwa, mamy zaspokojonych praktycznie 100 proc. tegorocznych potrzeb pożyczkowych wynikających z nowelizacji ustawy budżetowej, a nawet ok. 10 proc. potrzeb na przyszły rok. Utrzymujemy płynność, więc finanse publiczne są we względnie dobrej sytuacji, biorąc pod uwagę otoczenie - powiedział szef resortu finansów.

Jak zapewnił minister, Polski budżet jest przygotowany na udzielenie pomocy firmom, które będą tej pomocy wymagały w związku ze skutkami pandemii. Spytany o to, czy Polskę stać na udzielenie dodatkowej pomocy dla firm, odpowiedział twierdząco.

 - Myślę, że tak, ale nie na zasadzie tzw. helicopter money. Jeśli będzie taka potrzeba, możemy pomyśleć o wsparciu firm, ale musi to być operacja wykonana z chirurgiczną precyzją. Tak, byśmy dokładnie wiedzieli, gdzie to wsparcie idzie i jakie ma przynieść efekty. Nie jest sztuką dać pieniądze na miesiąc czy dwa. Pytanie, czy to kogoś uratuje? Nasze działania powinny przynosić długoterminowy efekt - zapewnił minister finansów.

W budżecie zabezpieczyliśmy sporo pieniędzy na rozwój gospodarki. Ale jeśli będzie taka potrzeba, możemy część tych pieniędzy, które mamy przeznaczone na inwestowanie, przekierować na ratowanie gospodarki. Oczywiście mam nadzieję, że jak najmniej pieniędzy będzie potrzebnych na ratowanie, a jak najwięcej będziemy mogli wykorzystać na rozwój. Ale najważniejsze, że te pieniądze są w budżecie - powiedział Tadeusz Kościński.

Zobacz również:

Siłownio, wróć! Cz. I
Tagi:
koronawirus, gospodarka, budżet, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz