19:00 28 Listopad 2020
Polska
Krótki link
Dynamiczny wzrost liczby zakażeń koronawirusem w Polsce (116)
102
Subskrybuj nas na

Premier Mateusz Morawiecki potwierdził informację, że do szkół podstawowych ma wrócić nauka zdalna. Na lekcje online miałyby zostać odesłane dzieci z wyższych klas podstawówek.

W związku z dynamicznym wzrostem liczby zakażonych koronawirusem od poniedziałku 19 października zmieniły się zasady pracy szkół średnich i wyższych. W strefie żółtej nauka w szkołach średnich będzie odbywać się w systemie mieszanym (połowa uczniów będzie uczyć się zdalnie, a połowa stacjonarnie), a w strefie czerwonej szkoły ponadpodstawowe mają pracować wyłącznie zdalnie.

W obu strefach przewidziane są wyjątki. Jak podało MEN, nauczanie stacjonarne utrzymane zostaje na poziomie ponadpodstawowym w następujących placówkach: specjalnych ośrodkach szkolno-wychowawczych, młodzieżowych ośrodkach wychowawczych, młodzieżowych ośrodkach socjoterapii, szkołach specjalnych samodzielnych lub funkcjonujących w zespołach.

W epidemii nie ma miejsc, które są dla kogokolwiek całkowicie bezpieczne, bo ona (...) rozprzestrzeniła się wszędzie. Kierujemy się zdaniem ekspertów i na początku zamknęliśmy dla nauki stacjonarnej szkoły ponadpodstawowe: to jest ponad 1,5 mln uczniów (...). Z wysoką dozą prawdopodobieństwa dzisiaj po południu, na kolejnym sztabie kryzysowym, podejmiemy decyzję o tym, że także wyższe klasy szkół podstawowych będą podlegały nauczaniu zdalnemu lub hybrydowemu – powiedział w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

Przypomniał, że w pierwszych miesiącach pandemii, także latem, rząd wydał na stworzenie „przestrzeni technicznej do nauki zdalnej” 350 mln złotych. – A teraz przekazujemy kolejne 300 mln złotych na naukę zdalną – zaznaczył.

„Kolejne decyzje będą zależeć od rozwoju epidemii”

Dezynfekcja w szkołach
© Sputnik . Jewgenij Jepanczincew
A jak funkcjonowanie szkół w czasie epidemii widzi nowy minister edukacjii nauki Przemysław Czarnek? Szef MEN po spotkaniuz przedstawicieli central związków zawodowychzrzeszających nauczycieli i pracowników oświaty
 poinformował, że „kolejne decyzje dotyczące funkcjonowania szkół będą zależeć od rozwoju sytuacji epidemicznej, będą wychodzić na przeciw oczekiwaniom związkowców”.

– Jesteśmy w sytuacji absolutnie wyjątkowej. Mamy rosnące od pewnego czasu zagrożenie koronawirusem i poczucie zagrożenia również w środowisku szkolnym, środowisku nauczycielskim. Dlatego chcieliśmy te kwestie podstawowe omówić, by powiedzieć przedstawicielom organizacji związkowych, jakie mamy plany na najbliższą przyszłość, które absolutnie wychodzą na przeciw ich oczekiwaniom, mamy pełne zrozumienie dla środowiska nauczycielskiego – powiedział Czarnek w nagraniu opublikowanym po spotkaniu na Twitterze resortu.

Minister edukacji i nauki wyjaśnił także, dlaczego zmianę sposobu prowadzenia zajęć w szkołach rozpoczęto od szkół średnich.

– Rozpoczęliśmy zmianę sposoby nauczania od roczników starszych, bo to wynika z wypowiedzi ekspertów, którzy twierdzą, że jeśli jest zagrożenie w środowisku szkolnym to przede wszystkim w tych starszych rocznikach, a najmniejsze jest w rocznikach do 12 roku życia, bo zdaniem wirusologów, ekspertów, tam transmisja choroby jest znikomym poziomie. W ogóle trzeba pamiętać, że według danych sanepidu od 1 września do 19 października tylko 2,2 proc. przypadków zachorowań pochodziło ze środowiska szkolnego. W związku z tym prawie 98 proc. to są przypadki poza szkolne – powiedział Czarnek.

Tematy:
Dynamiczny wzrost liczby zakażeń koronawirusem w Polsce (116)

Zobacz również:

Cichanouska spotkała się z Trzaskowskim. O czym rozmawiali?
Polacy nie ufają nauczaniu zdalnemu
Śledztwa ws. wyborów-widmo nie będzie
Tagi:
Polska, koronawirus, Przemysław Czarnek, MEN, nauka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz