19:01 04 Grudzień 2020
Polska
Krótki link
Protesty w Polsce i za granicą po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji (110)
3233
Subskrybuj nas na

Byli premierzy Leszek Miller, Marek Belka i Włodzimierz Cimoszewicz skierowali do Komisji Europejskiej interpelację ws. sytuacji kobiet w Polsce po orzeczeniu TK. Politycy postulują o uruchomienie mechanizmu, który pozwoli na pokrycie kosztów aborcji w określonych przypadkach na terenie Unii Europejskiej.

O swojej inicjatywie politycy poinformowali za pośrednictwem Twittera. Jak czytamy, przedmiotem interpelacji jest sytuacja kobiet w Polsce i refundacja kosztów przerywania ciąży w ściśle określonych przypadkach na obszarze całej Unii.

W interpelacji przypomniano na czym polega dotychczas obowiązujący kompromis z 1993 roku i wyjaśniono jaki wyrok zapadł wczoraj w Trybunale Konstytucyjnym. Europosłowie określili go mianem „upolitycznionego”, dodając, że TK jest uzależniony od obecnej władzy w Polsce. Politycy podkreślili, że wyrok „zmusza Polki do utrzymania ciąży z wadliwym płodem i rodzenia dzieci, które ze względu na poważne wady, nie będą w stanie przeżyć”.

Europosłowie zwrócili uwagę, że decyzja przyczyni się do rozwoju turystyki aborcyjnej, ponieważ Polki nie otrzymają pomocy we własnej ojczyźnie i zaczną jej szukać poza jej granicami. Jednocześnie politycy wyjaśnili, że obowiązująca dyrektywa unijna nie pozwala na refundację kosztów zabiegów medycznych, które zostały wykonane w innym państwie członkowskim, nawet jeżeli konkretny zabieg nie wchodzi w zakres ubezpieczenia.

Jednak byli premierzy uważają, że Parlament Europejski „stoi na stanowisku, że odmowa dostępu do gwarantowanej, legalnej aborcji stanowi akt przemocy wobec kobiet”. Dlatego według nich należy natychmiast zareagować.

Politycy zwrócili się do Komisji Europejskiej z prośbą o stworzenie mechanizmu umożliwiającego refundację kosztów zabiegu przerwania ciąży na obszarze całej UE w określonych przypadkach, kiedy w kraju ojczystym nie można tego zrobić.

Parlament Europejski szykuje mocną rezolucję ws. decyzji TK

Wcześniej europoseł Robert Biedroń poinformował w rozmowie z PAP, że wystąpił z inicjatywą rezolucji PE w sprawie wydanego przez Trybunał Konstytucyjny orzeczenia dotyczącego aborcji. W ocenie Roberta Biedronia „w Polsce nastąpił regres, jeżeli chodzi o prawa nabyte kobiet”.

Na najbliższym posiedzeniu Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia w Parlamencie Europejskim, w której jestem wiceprzewodniczącym, zaproponuje podjęcie inicjatywy w tej sprawie. Komisja ma możliwość zainicjowania tej procedury i po pierwszych rozmowach widzę, że jest zgoda większości grup politycznych w tej sprawie. Prawdopodobnie na najbliższej sesji na początku listopada ws. Polski i tej decyzji Trybunału Konstytucyjnego zostanie przyjęta rezolucja Parlamentu Europejskiego” - zapowiedział Robert Biedroń.

W sprawie rezolucji PE wypowiedziała się również Evelyn Regner, eurodeputowana z frakcji socjaldemokratów, szefowa Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia PE. W romowie z RMF FM zapowiedziała, że mocna rezolucja ws. orzeczenia TK powstanie tak szybko, jak to jest możliwe.

„Pracuję nad tym, żebyśmy mieli rezolucję całego PE na najbliższej sesji plenarnej w listopadzie. Chcę, by rezolucja była tak szybko, jak się da, ale wyrok zapadł dopiero wczoraj” - powiedziała Regner, dodając, że można liczyć na jej poparcie przez większość eurodeputowanych.

Regner zwróciła również uwagę, że wyrok wydał TK, który „nie ma legitymizacji, bo nie jest niezawisły”. Eurodeputowana jest zdania, że a to związek z łamaniem zasad praworządności.

Z kolei rzecznik Komisji Europejskiej Christian Wigand w rozmowie z dziennikarzami pytany o reakcję na orzeczenie TK wyjaśnił, że KE nie ma kompetencji w sprawie prawa do aborcji. Dodał, że decyzje legislacyjne w tej kwestii należą do konkretnego państwa. Jednak podobnie jak eurodeputowana Evelyn Regner wyraził wątpliwość, co do niezależności i niezawisłości aktualnego TK.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka: To zmuszanie kobiet do bohaterstwa

Fundacja przyjęła stanowisko ws. wyroku TK. Jak napisano, orzeczenie przyczyni się do zwiększenia podziemia aborcyjnego i rozwoju turystyki aborcyjnej. „Wprowadzone tzw. wyrokiem TK ograniczenia dotkną przede wszystkim kobiety niezamożne, wykluczone społecznie, pogłębiając biedę ich i ich rodzin i narażając je na poniesienie negatywnych konsekwencji zdrowotnych” – stwierdziła Fundacja.

Dodano, że decyzja TK jest równoznaczna z przymuszaniem kobiet i ich rodzin do czynów bohaterskich oraz narażanie ich na cierpienie fizyczne i psychiczne, a tym samym na „jaskrawe naruszenie praw człowieka”. W ocenie Fundacji działania TK to atak na prawa kobiet.

Co orzekł Trybunał?

22 października Trybunał Konstytucyjny orzekł ws. aborcji ze względu na wady płodu. W wyroku stwierdzono, że przepisy, które umożliwiały aborcję z powodu stwierdzonego ciężkiego uszkodzenia płodu lub nieuleczalnej choroby są niezgodne z Konstytucją.

​Sprawozdawcą wniosku polityków PiS, Konfederacji oraz Kukiz'15, podpisanego przez 119 posłów, był sędzia Justyn Piskorski, a przewodniczącą składu orzekającego Julia Przyłębska. Wniosek zaskarżał przepis, który pozwalał na usunięcie ciąży po stwierdzeniu na podstawie badań prenatalnych lub przesłanek medycznych, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się ciężko upośledzone lub jest nieuleczalnie chore i nie będzie w stanie przeżyć oraz przepis, który pozwalał na przerwanie ciąży do momentu osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza ciałem kobiety.

Art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (...) jest niezgodny z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji - orzekł Trybunał Konstytucyjny.

Według wnioskodawców powyższe przesłanki należało uznać za eugeniczne, dlatego zwrócili się do Trybunału Konstytucyjnego z prośbą o stwierdzenie, że przepis jest sprzeczny z Konstytucją, ponieważ łamie prawo do życia, godności i jest dyskryminujący. Decyzja pociągnie za sobą zmiany w tzw. kompromisie aborcyjnym z 1993 roku. 

Po decyzji TK na ulicach Warszawy, m.in, pod budynkiem Trybunału, pod siedzibą PiS i domem Jarosława Kaczyńskiego odbyły się demonstracje i protesty. Pod domem prezesa PiS doszło nawet do starć z policją, funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego. Fala negatywnych komentarzy napływa m.in. od polityków opozycji, którzy ostro krytykują wyrok, od artystów i osób publicznych, ale i od zwykłych obywateli, którzy swój sprzeciw wyrażają nie tylko biorąc udział w demonstracjach, ale też w mediach społecznościowych za pomocą hashtagów: #WyrokNaKobiety #PiekłoKobiet #PogrzebPrawKobiet.

Policjanci bronią domu prezesa Kaczyńskiego
© Sputnik . Jarosław Augustyniak
Policjanci bronią domu prezesa Kaczyńskiego

 

Tematy:
Protesty w Polsce i za granicą po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji (110)

Zobacz również:

Protesty po decyzji Trybunału ws. aborcji: „Nie oddamy naszych praw!”, „Macie krew na togach”
Trybunał Konstytucyjny w październiku zajmie się kwestią aborcji
Trybunał Konstytucyjny podjął decyzję ws. aborcji. Tusk: Polityczne łajdactwo
„Piekło kobiet”. Po decyzji Trybunału Konstytucyjnego na Twitterze wrze
Tagi:
Leszek Miller, aborcja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz