21:49 03 Grudzień 2020
Polska
Krótki link
8123
Subskrybuj nas na

Premier Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu Gazecie Polskiej, w którym mówił m. in. o strategii walki z pandemią koronawirusa oraz o protestach po orzeczeniu TK ws. aborcji.

W rozmowie z Gazetą Polską premier Mateusz Morawiecki mówił o rządowej strategii walki z epidemią koronawirusa oraz o tym, jak w warunkach epidemii funkcjonuje polska służba zdrowia.

Wszystko w naszych rękach

„Nadal wszystko jest w naszych rękach. Każdy z nas musi zdać sobie sprawę z tego, że swoją postawą może mieć wpływ na sytuację epidemiczną w kraju. I w sensie pozytywnym, i negatywnym. To od efektów naszej wspólnej walki zależy to, czy uda nam się uniknąć złych scenariuszy. Wierzę, że to się uda” - powiedział Morawiecki.

W ocenie premiera zarówno poprzednie, jak i obecne kierownictwo resortu zdrowia robi wszystko, co możliwe, aby walczyć z epidemią koronawirusa w Polsce.

Koronawirus
© AP Photo / Martin Meissner
„W ostatnich miesiącach udało nam się dokonać zakupu respiratorów. Na tle innych państw mamy ich – na dziś – spory zapas. Chciałbym jeszcze raz wyrazić za to wdzięczność ówczesnemu kierownictwu Ministerstwa Zdrowia – ministrom (Łukaszowi) Szumowskiemu i (Januszowi) Cieszyńskiemu, ale również obecnemu ministrowi (Adamowi) Niedzielskiemu, wówczas szefowi NFZ, bo to ich wielka zasługa. Robili, co mogli, by wzmocnić nasze możliwości walki z koronawirusem i byli skuteczni” - powiedział premier.

Morawiecki odpowiedział także na zarzuty opozycji, związane z dostawcą sprzętu, zamówionego przez MZ który miał być handlarzem bronią.

„Ministerstwo Zdrowia miało jeden cel – zdobycie sprzętu dla polskich pacjentów, i go zrealizowało. A że wobec jednego z dostawców można sformułować w jakiejś zupełnie innej sprawie wątpliwości? Toczą się teraz postępowania odszkodowawcze, podobnie jak w wielu innych krajach, które też padały ofiarą nadużyć. W sytuacji zagrożenia zdrowia i życia Polaków liczył się cel – zdobyć niezbędny sprzęt” – wyjaśnił premier.

W Polsce brakuje lekarzy

Pytany o braki kadry lekarskiej w Polsce, premier powiedział, że jest to efekt tego, że przez ostatnie lata kształcono zbyt mało medyków. 

„Jeśli państwo pytają o braki kadry dziś - w czasie epidemii – to powiem szczerze: tak, to jest problem. Tym bardziej że dochodzi do zakażeń pracowników służby zdrowia, zatem do wyłączeń czasowych tych ludzi z pracy.

Nie jest lekko. Dlatego chylę czoło przed tymi, którzy z takim poświęceniem na pierwszej linii walczą z zarazą. Jednocześnie chcemy zachęcać medyków innych specjalności do podejmowania pracy z chorymi na COVID.

Nowe prawo, które kilka dni temu uchwalił Sejm, ma poprawić ich komfort pracy, wzmocnić poczucie bezpieczeństwa, również finansowego, i jednocześnie zabezpieczyć pacjentom profesjonalną opiekę. Podwyższamy do 200 proc. wynagrodzenie zasadnicze personelu medycznego, który został przez wojewodę skierowany do walki z koronawirusem” - powiedział premier.

Jarosław Kaczyński superpremierem?

Mateusz Morawiecki mówił także o pozycji wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego i pojawiających się obawach, że wiceprezes PiS zamieni się w „faktycznego superpremiera”.

„Wybitnych polityków cechuje nie tylko zdolność do dowodzenia grupą, lecz także podnoszenia na wyższy poziom organizacji, które tworzą. To jedna z umiejętności prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Jego doświadczenie i sprawczość polityczna ułatwiają współpracę, a nie ją utrudniają. Obszary, którymi zajmuje się premier Jarosław Kaczyński, wymagają skuteczności i ogromnego doświadczenia politycznego oraz umiejętności podejmowania zdecydowanych, a zarazem odpowiedzialnych działań” - ocenił Morawiecki.

„Niesienie pomocy najsłabszym i niepełnosprawnym jest cnotą i nakazem moralnym”

Premier odniósł się także do fali protestów, jaka ogarnęła Polskę po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 22 października, który zdecydował, że dokonywanie aborcji w przypadku uszkodzeń płodu jest niezgodne z Konstytucją.

Jesteśmy częścią cywilizacji chrześcijańskiej, w której niesienie pomocy najsłabszym i niepełnosprawnym jest cnotą i nakazem moralnym - powiedział premier, podkreślając, że „zgodnie z obowiązującym po wyroku TK prawem, przerwanie ciąży jest nadal możliwe w sytuacji, gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa lub gdy zagraża zdrowiu i życiu matki”.

Premier powiedział też, że kwestia aborcji wszędzie na świecie wywołuje wiele emocji, ale „skala agresji i mowy nienawiści obserwowana w ostatnich dniach w Polsce nie da się niczym uzasadnić”.

„Chciałbym wierzyć, że wszyscy w Polsce nadal uważamy, iż każdy człowiek, bez względu na chorobę czy niepełnosprawność, musi być traktowany z godnością i szacunkiem. Dlatego w poczuciu tolerancji do innych poglądów apeluję do osób publicznych, ale i wszystkich innych, które wypowiadają się w przestrzeni publicznej, o ważenie słów. Nie może być zgody na poniżanie innych ludzi, wręcz na próbę ich dehumanizacji, na wulgarność i agresję. Mamy różne poglądy, ale wszyscy jesteśmy ludźmi” - powiedział Mateusz Morawiecki.

Zobacz również:

„Podżeganie do wojny domowej”: burza po nawoływaniu Kaczyńskiego do obrony kościołów
Tagi:
Trybunał Konstytucyjny, aborcja, epidemia, koronawirus, Mateusz Morawiecki, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz