20:39 02 Grudzień 2020
Polska
Krótki link
Protesty w Polsce i za granicą po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji (109)
10129
Subskrybuj nas na

Okazało się, że kierowcą BMW, który w ostatni poniedziałek w Warszawie potrącił dwie uczestniczki strajku kobiet to funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Tak ustaliła „Gazeta Wyborcza”.

26 października, w poniedziałek, około godz. 17.00 na skrzyżowaniu ulic Puławskiej i Goworka w Warszawie srebrny BMW o numerach WOR 25533 potrącił dwie demonstrantki protestujące przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. kompromisu aborcyjnego. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia, ale demonstrujący spisali jego numery. Siedziba ABW znajduje się zaledwie kilkaset metrów dalej od skrzyżowania, na którym doszło do feralnego potrącenia.

Całe zajście zostało nagrane:

Rzecznik koordynatora służb specjalnych pytany przez „Wyborczą” o tożsamość kierowcy odpowiedział: „Nie komentujemy sprawy”, z jego twitterowego wpisu wynika jednak, że informacje „GW” o tym, iż za kierownicą siedział funkcjonariusz z wieloletnim stażem, są prawdziwe.

​Podinsp. Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji, również odmówił komentarza.

Sprawa jednak została zgłoszona na policję, która w środę o godz. 1.00 dokonała zatrzymania sprawcy wypadku. To 44-latek. Nie podano początkowo publicznie jego miejsca pracy, informację tę pierwsza puściła w obieg „GW”.

„Nic dziwnego. Informacja o tym, gdzie pracuje, podgrzałaby nastroje – komentuje nasz rozmówca z MSWiA” – czytamy.

Prostytutka, klient, pieniądze
© Depositphotos / Grinvalds
„To funkcjonariusz z długim stażem w służbie. Po tym zdarzeniu i zatrzymaniu przez policję został zawieszony w czynnościach służbowych” – miał powiedzieć drugi informator.

Co jeszcze wiemy na temat tej sprawy? Potrącone przez samochód demonstrantki czują się dobrze. Jednej nic się nie stało, druga trafiła do szpitala z lekkimi obrażeniami. Sprawę potrącenia skierowano, jak donoszą media, do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów. Jednak w bardzo krótkim czasie przeniesiono ją do Prokuratury Okręgowej. „Przekazanie śledztwa do prowadzenia przez wyższą instancję oznacza, że sprawa jest traktowana w sposób szczególny” – twierdzi „GW”. Obecnie nie wiadomo jednak czy i jakie zarzuty ma kierowca BMW.

W całym kraju od czwartku trwają manifestacje po orzeczeniu TK ws. zakazu aborcji ze względu na ciężkie wady płodu. W środę 28 października kobiety zapowiedziały ogólnokrajowy strajk polegający na powstrzymaniu się od pracy.

Minister Mariusz Kamiński zapowiedział w środę, że działania policji i innych służb wobec protestantek będą zdecydowane, zwłaszcza w przypadku niszczenia kościołów.

Jeśli ktoś łamie prawo, musi się liczyć ze stanowczą reakcją państwa. Agresywne i wulgarne zachowanie uczestników demonstracji, dewastowanie kościołów, profanacje miejsc kultu religijnego oraz pomników i tablic, upamiętniających wybitne osoby lub ważne wydarzenia w przestrzeni publicznej, spotkają się ze zdecydowaną reakcją funkcjonariuszy policji – mówił.
Tematy:
Protesty w Polsce i za granicą po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji (109)

Zobacz również:

Jak Polacy oceniają wyrok TK ws. aborcji? Większość chce referendum
ABW: Agencja Mocno Towarzyska?
Jarosław Kaczyński o wyroku TK ws. aborcji: Zgodny z Konstytucją
Сzystki w szczecińskiej ABW
Tagi:
aborcja, samochód, kierowca, ABW, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz