02:41 24 Listopad 2020
Polska
Krótki link
Protesty w Polsce i za granicą po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji (100)
7338
Subskrybuj nas na

Od ponad tygodnia trwają w Polsce protesty w związku z decyzją TK o zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Na piątek zapowiedziano marsz na Warszawę, organizacja Strajk Kobiet przekazała szczegóły dotyczące jutrzejszego wydarzenia.

Liderki ruchu przypomniały, że marsz ma być punktem kulminacyjnym dotychczasowych protestów. Organizatorki poinformowały, że piątkowe demonstracje rozpoczną się w trzech konkretnych miejscach. Najpierw tłum ma pojawić się przed kancelarią premiera Mateusza Morawieckiego, bo jak stwierdziły liderki ruchu „powiedział, żeby w niego uderzać, a nie w innych, więc idziemy”.

Premier podczas konferencji prasowej apelował o odwołanie piątkowych wydarzeń ze względu na sytuację epidemiologiczną i zagrożenie życia seniorów.

Niech ten gniew, ta niechęć skupia się na mnie, na politykach, ale nie dotyka tych, których za dwa tygodnie może dotknąć, bo państwo protestujący zetkniecie się z jakimiś osobami starszymi w autobusie, w domu, na spotkaniu i to może owocować dramatycznymi skutkami - mówił Morawiecki

Protesty rolników w Warszawie
© AFP 2020 / Wojtek Radwanski
Jaki jest plan na piątek?

Warszawski strajk ma być największą z dotychczasowych manifestacji.

Kolejnymi miejscami, gdzie skierują się demonstranci jest Plac Zamkowy i Plac Zawiszy. Dodano, że przebieg dalszej trasy nie jest zaplanowany, wszystko okaże się już na miejscu. Na poniedziałek zapowiedziano blokadę miast, a na środę łańcuch solidarności.

- Nie zdemolujmy jutro Warszawy - zaapelowały organizatorki i dodały, żeby nie przyjmować mandatów oraz poprosiły o spokojny przebieg demonstracji.

Liderki Strajku Kobiet odniosły się również do doniesień o wydaniu instrukcji przez prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego. Według informacji przekazanych przez portal RMF24, który zapoznał się z dokumentem, prokurator przekazał szczegółowe wytyczne wszystkim prokuratorom regionalnym. W dokumencie, do którego dotarli dziennikarze RMF FM i opublikowali na Twitterze, czytamy jak podległe prokuraturze jednostki mają postępować z organizatorami protestów - może im grozić nawet do 8 lat więzienia.

„Przyłębską i Kaczyńskiego sobie aresztujcie! Panie Święczkowski, coś Panu powiemy. Stan zagrożenia epidemiologicznego trwa od marca tego roku. Nie został spowodowany naszymi protestami. A zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób proszę postawić tym, który faktycznie są winni: Prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, który faktycznie Wami wszystkimi zarządza” – napisał Strajk Kobiet w odpowiedzi na doniesienia.

Protesty pokłosiem decyzji TK ws. aborcji

© Sputnik . The Press Service of the President of the Republic of Belarus
Od kilku dni przez Polskę przetacza się fala protestów przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. niezgodności z konstytucją przepisów, dopuszczających aborcję w przypadku uszkodzeń płodu. W wyroku stwierdzono, że przepisy, które zezwalały na aborcję w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu są niezgodne z Konstytucją.

Według wnioskodawców powyższe przesłanki należało uznać za eugeniczne, dlatego zwrócili się do Trybunału Konstytucyjnego z prośbą o stwierdzenie, że przepis jest sprzeczny z Konstytucją, ponieważ łamie prawo do życia, godności i jest dyskryminujący. Decyzja pociągnie za sobą zmiany w tzw. kompromisie aborcyjnym z 1993 roku. 

Tematy:
Protesty w Polsce i za granicą po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji (100)

Zobacz również:

Kaczyński skomentował wypowiedź Andrzeja Dudy o aborcji: Jest prezydentem, ma prawo
Rząd planował zamknięcie gospodarki, ale się rozmyślił. Powodem protesty ws. aborcji
Siódmy dzień protestów ws. aborcji: „Zrobimy im lockdown!”
Tagi:
Trybunał Konstytucyjny, Warszawa, aborcja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz