22:20 03 Grudzień 2020
Polska
Krótki link
8317
Subskrybuj nas na

Informujemy, że w piątek ok. godz. 4:20 w koksowni na terenie krakowskiej huty dwóch pracowników zatruło się tlenkiem węgla. Nie doszło do wybuchu - czytamy w komunikacie, który przesłała Sputnikowi przedstawicielka ArcelorMittal Poland.

„Instalacja, na której doszło do zdarzenia została zabezpieczona, jej oględzin dokona specjalna grupa dochodzeniowa. Na miejscu zdarzenia pojawiła się policja, zakładowa straż pożarna, jednostki PSP oraz pogotowie ratunkowe” - przekazała Marzena Rogozik z ArcelorMittal Poland.

Jak dodała, na miejscu podjęto reanimację jednego z pracowników, niestety mężczyzna zmarł. Kolejna poszkodowana osoba została przewieziona do szpitala. Rogozik podkreśliła, że zostały podjęte „natychmiastowe działania, aby rodziny poszkodowanych pracowników otoczyć opieką i zapewnić im wszelkie niezbędne wsparcie”. Dodano, że okoliczności wypadku zbada prokuratura, z którą będą współpracować zespoły ArcelorMittal Poland.

Pierwsze doniesienia mówiły o eksplozji

Rano w mediach pojawiły się informacje, że w krakowskiej hucie ArcelorMittal doszło do wybuchu gazu. Wybuch miał mieć miejsce w budynku produkcyjnym na wydziale koksowniczym.

Sebastian Woźniak z wojewódzkiej komendy straży pożarnej w Krakowie powiedział RMF FM, że zginęła jedna osoba, a druga w ciężkim stanie została przetransportowana do szpitala. Na miejscu zdarzenia pracowało 6 zastępów straży pożarnej.

Spółka ArcelorMittal Poland (AMP) to największy producent stali w Polsce. Spółka ogłosiła na początku października decyzję o zamknięciu na stałe części surowcowej w krakowskiej hucie, czyli wielkiego pieca i stalowni. Przekazano, że głównym powodem jest kryzys w europejskim hutnictwie wywołany epidemią koronawirusa, wysokie ceny surowców, rosnące koszty uprawnień do emisji CO2. Spółka zamierza skupić produkcję surowcową w swoim oddziale w Dąbrowie Górniczej.

Już w zeszłym roku wstrzymywano pracę pieca, ale zawsze było to działanie tymczasowe. Doszło do tego na jesieni zeszłego roku. Jak mówił wówczas prezes spółki Geert Verbeeck, zamknięcie potrwa „przynajmniej kilka miesięcy”. Jednocześnie podtrzymał deklarację dotyczącą chęci ponownego uruchomienia krakowskiej instalacji jak tylko powróci koniunktura i produkcja w hucie będzie opłacalna.

Rzeczywiście, w lutym 2020 roku prezes spółki zapowiedział ponowne uruchomienie instalacji. Jak wyjaśnił, decyzja wynika z konieczności dostarczenia slabów (półproduktów) do huty ArcelorMittal w Gandawie w Belgii, a także z konieczności uzupełnienia strat produkcyjnych w zakładach ArcelorMittal Europe.

Zobacz również:

Media: Okręty podwodne USA produkowano ze stali niskiej jakości
Europejski rynek stali zagrożony? Polska apeluje do Komisji Europejskiej
Zamknięcie wielkiego pieca w Krakowie będzie miało tragiczne skutki dla przemysłu
Tagi:
stal, Kraków
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz