02:42 24 Listopad 2020
Polska
Krótki link
12237
Subskrybuj nas na

Jak podaje Wirtualna Polska, 44-letni oficer ABW, który 26 października wjechał na Mokotowie w protestujące kobiety, odpowie za wykroczenie drogowe. Prokuratura okręgowa zmieniła kwalifikację czynu. Początkowo miał usłyszeć poważniejszy zarzut.

Jak informują media, początkowo śledztwo w tej sprawie powierzono Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Mokotów. Prowadziła je prokurator Alicja Gajewska. 44-latek został namierzony niedługo po zdarzeniu i zatrzymany.

Zmiana kwalifikacji czynu

Wirtualna Polska podaje: mężczyzna miał usłyszeć zarzut z art. 160 kodeksu karnego i art. 157 par. 2 kodeksu karnego. „Dotyczą one bezpośredniego narażenia człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia (kara do trzech lat więzienia) oraz spowodowania naruszenia czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż siedem dni (kara grzywny, ograniczenia wolności albo do dwóch lat więzienia)”.

Portal oko.press pisze o sprawie tak: „Kierowcy BMW groziły też zarzuty za spowodowanie wypadku, ucieczkę z miejsca zdarzenia i nieudzielenie pomocy poszkodowanym. Gdyby oficer dostał te zarzuty, to groziłaby mu poważna odpowiedzialność karna. Miałby też problemy w pracy”.

Jednak prokurator z Mokotowa nie zdążyła przedstawić 44-latkowi tych zarzutów, ponieważ śledztwo przejęła Prokuratura Okręgowa. „Przekazanie śledztwa do prowadzenia przez wyższą instancję oznacza, że sprawa jest traktowana w sposób szczególny” – informowała „Gazeta Wyborcza”. Wówczas zarzut się zmienił: teraz to za wykroczenie w ruchu drogowym. Oficjalny powód zmiany jest taki, że ranna kobieta nie została poszkodowana na czas dłuższy niż siedem dni.

ABW w BMW

O sprawie pisaliśmy już wcześniej, gdy nie było jeszcze wiadomo, jakie ostatecznie zarzuty może usłyszeć kierowca.

Sprawca mógł zostać zatrzymany dzięki temu, że całe zajście zostało nagrane. Do tej pory można zobaczyć w sieci, co się stało 26 października. Kierowca wjechał srebrnym BMW w tłum, potrącił dwie kobiety i odjechał z miejsca zdarzenia, a działo się to nieopodal siedziby ABW.

Prokurator Alicja Gajewska, to dobry prokurator. Gwarantowała, że sprawa będzie poprowadzona niezależnie. Ona ma charakter, jest niezależna, ceni poglądy prawne, ale ma też własne zdanie – mówił redakcji oko.press jeden z warszawskich prokuratorów, pragnący zachować anonimowość.

Dodał też, że śledcza, której odebrano sprawę, przez jakiś czas pracowała w okręgówce, jednak wróciła „do rejonu”, co świadczy o tym, że nie chciała za wszelką cenę „przypodobać się rządzącym”, nawet kosztem własnej kariery.

Potrącone przez samochód demonstrantki czują się dobrze. Jednej nic się nie stało, druga trafiła do szpitala z lekkimi obrażeniami. Protesty w całym kraju trwają. Prezydent Andrzej Duda przedstawił w ostatnim czasie swój własny projekt nowelizacji prawa aborcyjnego, który ma pogodzić zarówno zwolenniczki liberalizacji jak i konserwatystów.

Zobacz również:

Duda powinien żądać dymisji szefa ABW
ABW: Agencja Mocno Towarzyska?
ABW w BMW – wideo
Tagi:
protesty, ABW, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz