03:08 26 Listopad 2020
Polska
Krótki link
8120
Subskrybuj nas na

Szef KPRM Michał Dworczyk zapowiedział podczas konferencji prasowej we wtorek, że już w przyszłym tygodniu do Sejmu trafi projekt nowelizacji przepisów, który znacznie ułatwi podjęcie pracy przez personel medyczny spoza UE.

Chodzi o bardzo duże ułatwienia dla specjalistów z zagranicy, w tym lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych. Jak wyjaśnił Dworczyk, wszystkie sprawy administracyjne mają maksymalnie potrwać 3 tygodnie.

Przygotujemy przepisy dzięki którym lekarz, który się decyduje na podjęcie pracy w Polsce, będzie mógł od momentu decyzji, w ciągu dwóch, maksymalnie trzech tygodni rozpocząć taką pracę; oczywiście pod nadzorem innego polskiego lekarza - zapowiedział Dworczyk. 

Problemy kadrowe ma też rozwiązać wprowadzenie szybkich testów antygenowych, dzięki czemu lekarze nie będą musieli przechodzić kwarantanny.

Wcześniej wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski przyznał w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”, że w walce z epidemią koronawirusa resort zdrowia jest otwarty na pomoc wszystkich lekarzy, także tych z zagranicy.

Podkreślił, że do walki z epidemią „przesuwani są” kolejni specjaliści, resort liczy także na medyków spoza UE, zwłaszcza Ukrainy i Białorusi. Gadomski zaznaczył, że resort jest otwarty na pomoc wszystkich lekarzy, ale „realnie zapewne szanse są na lekarzy zza wschodniej granicy, głównie Białoruś i Ukraina, głównie ze względu na mniejszą barierę językową”.

Polska „wabi” personel medyczny ze Wschodu

Ustawa przewiduje ułatwienia w tej kwestii dla osób, które zdobyły kwalifikacje do wykonywania zawodu poza Polską. Do tej pory chętnych czekała żmudna i czasochłonna nostryfikacja dyplomu i potwierdzanie kwalifikacji zawodowych. Już wcześniej propozycja zmian w tej kwestii budziła kontrowersje w środowisku lekarskim

Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej w rozmowie z RMF FM określił takie działania rządu jako nieetyczne i niezgodne z zasadami i misją lekarską. Podczas konferencji prasowej w Krakowie dodał, że polscy medycy nie mają nic przeciwko medykom spoza UE pod warunkiem, że będzie to kadra odpowiednio wykształcona i posiadająca kwalifikacje takie, jakie zdobywa student medycyny w Polsce. Na stronie NIL w oświadczeniu mówi się o propozycji „podkupienia” lekarzy.

Po pierwsze może oznaczać, że jeśli tacy lekarze podejmą się pracy w Polsce, to ich pacjenci zostaną bez pomocy, a po drugie - bez możliwości weryfikacji umiejętności takich lekarzy i automatycznym przyznawaniu prawa wykonywania zawodu nie będzie można mieć pewności co do ich kwalifikacji - stwierdził Matyja.

Problem z personelem Matyja widzi w zbytnim zbiurokratyzowaniu służby zdrowia. Jego zdaniem medycy zamiast poświęcać swój czas pacjentom tkwią nad wypełnianiem papierów. Prezes NIL wyjaśnił również, że nikt ze środowiska lekarskiego nie opiniował proponowanej nowelizacji.

Zobacz również:

Podwyżki dla medyków walczących z koronawirusem
Izrael testuje szczepionkę przeciwko koronawirusowi
Czynnik, który pięciokrotnie zmniejsza ryzyko zarażenia koronawirusem
Tagi:
koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz