20:45 02 Grudzień 2020
Polska
Krótki link
9251
Subskrybuj nas na

Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim prezydent Andrzej Duda ratyfikował polsko-amerykańską umowę o wzmocnionej współpracy obronnej, która oznacza zwiększenie liczby żołnierzy USA w Polsce.

Ratyfikacja dokumentu przez prezydenta oznacza, że polsko-amerykańska umowa wchodzi w życie.

W uroczystej ratyfikacji w Pałacu Prezydenckim wzięli udział szef MON Mariusz Błaszczak, szef MSZ Zbigniew Rau oraz ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

Podczas uroczystej ratyfikacji prezydent Duda oświadczył, że w ciągu ostatnich pięciu lat polsko-amerykańskie braterstwo broni przyjęło „niezwykle ważną dla nas”. postać amerykańskiej obecności militarnej na terenie Polski i na wschodniej flance NATO. 

Militarna obecność amerykańska z całą pewnością wzmacnia bezpieczeństwo naszej części Europy, wzmacnia bezpieczeństwo Sojuszu Północnoatlantyckiego i stanowi gwarancję tego, że art. 5 umowy euroatlantyckiej będzie przestrzegany - powiedział prezydent.

Co zawiera umowa między Polską a USA?

Ratyfikowany dziś przez prezydenta dokument jest wypełnieniem deklaracji prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa o zwiększeniu obecności amerykańskiej armii w Polsce, także w sensie dowództwa V korpusu, podpisanej przez przywódców w 2019 roku w Waszyngtonie. Na bazie tych deklaracji w połowie sierpnia tego roku w obecności prezydenta Andrzeja Dudy, szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo oraz szef MON Mariusz Błaszczak podpisali dwustronną umowę o wzmocnionej współpracy obronnej (Poland United States Enhanced Defense Cooperation Agreement).

15 października prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o ratyfikacji umowy między Polską a Stanami Zjednoczonymi o wzmocnionej współpracy obronnej po wcześniejszym uchwaleniu jej przez Sejm. Za przyjęciem ustawy, upoważniającej prezydenta do ratyfikowania polsko-amerykańskiej umowy zagłosowało 363 posłów, 14 zagłosowało przeciw, a 69 wstrzymało się od głosu.

Na podstawie umowy do Polski trafi tysiąc amerykańskich żołnierzy, na zachodzie kraju planowane jest utworzenie Centrum Szkolenia Bojowego, pojawi się też eskadra bezzałogowych statków powietrznych w Łasku oraz amerykańska jednostka sił specjalnych w Lublińcu. Łącznie z grupą 4,5 tysięcy żołnierzy przysłanych wcześniej, w Polsce będzie 5,5 tysiąca Amerykanów, którzy mają stacjonować na zasadzie rotacyjnej.

Dwustronna umowa przewiduje m.in. stworzenie w Polsce Wysuniętego Dowództwa V. Korpusu Sił Lądowych USA. Ambasador Georgette Mosbacher poinformowała 9 września, że na siedzibę Korpusu wybrano Poznań. Paweł Soloch ujawnił, że oficjalne otwarcie europejskiego V. Korpusu USA będzie miało miejsce w listopadzie. Dowódcą V. Korpusu został generał broni John Kolasheski, zapowiedziano, że ma w nim pracować ponad 200 żołnierzy.

Zgodnie z umową Polska zobowiązała się, że pokryje koszty wysłania wojsk, a także wybuduje całą infrastrukturę, w tym koszary dla co najmniej 20 tys. żołnierzy, bazy bezzałogowców, magazynów sprzętu, obiektów treningowych. Szef BBN uspokaja, że wszystkie te obiekty pozostaną własnością Polski, nawet jeśli amerykańscy żołnierze opuszczą jej teren. Wyjaśnił też, że tworzenie takiej brygady od podstaw pociągnęłoby za sobą wielomiliardowe koszty, więc ponoszenie kosztów jej pobytu na terenie Polski jest znacznie tańsze.

Baza w której stacjonować będą Amerykanie jak i sami żołnierze będą wyłączeni spod polskiej jurysdykcji na podstawie umowy NATO SOFA z 1951 roku.

Zobacz również:

Amerykańscy żołnierze lecą do Polski
Tagi:
Zbigniew Rau, Mariusz Błaszczak, Georgette Mosbacher, Andrzej Duda, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz