21:30 03 Grudzień 2020
Polska
Krótki link
4159
Subskrybuj nas na

„Gdzie wicepremier od bezpieczeństwa, Jarosław Kaczyński? W tym momencie, to na nim spoczywa pełna odpowiedzialność za dzisiejsze wydarzenia na ulicach Warszawy” – napisał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski na Facebooku.

W środę 11 listopada ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. W tym roku w związku z epidemią koronawirusa i obowiązującymi restrykcjami zadecydowano o nietypowej formule wydarzenia – w wersji zmotoryzowanej. Doszło do zamieszek i starć z policją.

To on (Jarosław Kaczyński – red.) bezpośrednio odpowiada za nadzór na służbami. Rozumiem, że to wszystko nie kwalifikuje się do jakiejkolwiek reakcji? W świetle ostatnich doniesień medialnych, o chęci siłowego stłumienia protestów kobiet, to jeszcze bardziej tchórzliwe i skandaliczne, panie Kaczyński – napisał.

„Starcia z policją, zniszczenia, zatrzymany ruch pociągów, możliwe podpalenie. Oto jak skrajna prawica – tak hołubiona przez rządzących – „świętuje” Święto Niepodległości. To właśnie bilans, zapowiadanego zmotoryzowanego, a w rzeczywistości pieszego Marszu Niepodległości. A podobno to protestujące kobiety są największym wrogiem / zagrożeniem / złem / niebezpieczeństwem (proszę sobie wybrać, wszystkie określenia, jak widać, jak najbardziej „trafne”)” – podkreślił.

Trzaskowski poinformował, że służby porządkowe Miasta Stołecznego Warszawa są na miejscu.

Oszacujemy straty, a ich skalę będziemy znali jutro. Tak samo jak koszty naprawy zniszczeń po przejściu „Marszu Niepodległości” – podał.

KSP: Organizatorzy marszu oszukali nas

Wiele osób zostało oszukanych – organizatorzy zapewniali, że tegoroczny marsz będzie zmotoryzowany, ale nie był. Byliśmy na to gotowi – powiedział wcześniej rzecznik Komendy Stołecznej Policji, nadkomisarz Sylwester Marczak.

Marsz Niepodległości w Warszawie, 2020
© Sputnik . Alexey Vitvitsky
„Nie mieliśmy do czynienia z pokojowym zgromadzeniem, od początku było to nielegalne zgromadzenie. Wiele osób zostało oszukanych. Wystąpienia organizatorów tego marszu wskazywały, że będziemy mieli do czynienia z przejazdem. Ale polska policja jest profesjonalna i brała pod uwagę różne warianty, pozytywne i negatywne” – dodał.

Poinformował, że podczas marszu doszło do starć uczestników z policją, którzy atakowali policjantów, rzucali kamieniami. Doszło także do podpalenia mieszkania rzuconymi racami w okolicach Mostu Poniatowskiego.

Przyznał, że nie przypomina sobie, żeby tłum tak agresywnie napierał na policjantów.

Pokazuje to nastawienie części osób, która pojawiła się podczas tego nielegalnego zgromadzenia. Rozumiem jego intencje, ale nie można powiedzieć, że osoby które go organizowały nad czymkolwiek panowały – podkreślił.

Zobacz również:

Reporter postrzelony podczas marszu w Warszawie. Policja komentuje
Tusk o policji na Żoliborzu: Bezpieczeństwo Kaczyńskiego najwyższym priorytetem
Pod domem Kaczyńskiego znów niespokojnie
Kaczyński chciał rozpędzić siłą Strajk Kobiet? GW: poleci komendant główny
Tagi:
Rafał Trzaskowski, Warszawa, protesty, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz