01:28 24 Listopad 2020
Polska
Krótki link
118
Subskrybuj nas na

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazur zapewniła, że zamieszanie wokół unijnego budżetu i przedstawiona przez premiera Morawieckiego pozycja Polski w tej sprawie nie oznaczają, że Polska może wystąpić z UE.

Nie milkną komentarze wokół osiągniętego na początku listopada między prezydencją niemiecką a Parlamentem Europejskim porozumienia w sprawie powiązania wypłat środków unijnych z praworządnością. Premier Mateusz Morawiecki w specjalnym liście skierowanym do przywódców UE nakreślił stanowisko Polski w sprawie mechanizmu warunkowości „pieniądze za praworządność”, podkreślając, że według polskiego rządu proponowane rozwiązania budzą prawne wątpliwości i mogą zaszkodzić praworządności w UE.

W rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl europosłanka PiS Beata Mazur podkreśliła, że krytyczne stanowisko Polski wobec przyjętego mechanizmu nie oznacza, że rząd myśli o polexicie, co sugerowali niektórzy politycy opozycji.

- Nie ma mowy o żadnym polexicie. To jest stara płyta, którą opozycja straszy Polaków odkąd przegrała wybory w 2015 roku. My chcemy być w Unii Europejskiej i z pewnością będziemy, ale domagamy się tego, by prawo było jednakowe dla wszystkich. Nie ma podstaw do wiązania praworządności z funduszami, bo to jest sprzeczne z traktatami - powiedziała Beata Mazur.

Domagamy się tego, żeby w Unii Europejskiej były respektowane prawa, na podstawie których ta Unia Europejska funkcjonuje i żebyśmy wszyscy byli jednakowo traktowani. Żeby nie było państw lepszych i gorszych, żeby nie było Unii dwóch prędkości, żeby nie było dyktatu silniejszych nad słabszymi - podkreśliła europosłanka.

Beata Mazur zapewniła również, że nie ma żadnego związku między polskim sprzeciwem wobec proponowanego mechanizmu a możliwością wystąpienia Polski z UE.

- Nie ma żadnej korelacji między jednym a drugim. Weto nie oznacza, że Unia Europejska się rozpadnie, bo tak można byłoby wnioskować z narracji opozycji. Nie ma zgody na to, żeby było powiązanie wydatkowania funduszu z praworządnością i tylko i wyłącznie o tym mówi, zarówno premier polskiego rządu, jak i węgierskiego. Korzystamy z instrumentów, które są w prawodawstwie unijnym. Zarzucanie nam, że coś łamiemy, że chcemy wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej w oparciu o przepisy, które w Unii funkcjonują, a jak funkcjonują, to znaczy, że można z nich korzystać, jest absurdem - powiedziała Mazur.

Zobacz również:

Polska i Węgry mówią „nie” uzależnieniu funduszy UE od praworządności
Tagi:
budżet, Unia Europejska, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz