13:05 25 Listopad 2020
Polska
Krótki link
Koronawirus w Polsce nie zwalnia tempa (38)
12214
Subskrybuj nas na

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że sytuacja związana z epidemią koronawirusa w Polsce stabilizuje się.

Konferencję rozpoczął szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk, który jest też koordynatorem szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym. Dworczyk podkreślił, że na Narodowy trafi kolejne 200 łóżek i zaznaczył, że zostaną oddane do użytku kolejne szpitale w innych częściach Polski. Dodał, że szpitale tymczasowe stanowią bufor w przypadku, kiedy szpitale stacjonarne nie będą mogły przyjmować pacjentów, dlatego szef Kancelarii Premiera ma nadzieję, że szpitale tymczasowe nie zostaną wykorzystane. - Budujemy je na najczarniejszy scenariusz - wyjaśnił Dworczyk.

Niedzielski: Możemy troszeczkę się uśmiechnąć 

Jednocześnie zwrócił uwagę, że rząd jest ostrożny w pozytywnej ocenie sytuacji, patrząc na przebieg epidemii w ciągu ostatnich dni. Zdaniem Dworczyka to efekt obostrzeń, za co należy podziękować Polakom, że ich przestrzegają.

Minister zdrowia Adam Niedzielski również stwierdził, że sytuacja się co najmniej stabilizuje w różnych wymiarach, biorąc pod uwagę dzienną liczbę zachorowań i kwestię zajętości infrastruktury szpitalnej. Niedzielski dodał, że jest to sygnał optymistyczny, ale nie jedyny, ponieważ w ostatnich tygodniach zmieniała się dynamika rozwoju pandemii, co daje podstawę, by mówić, że mamy do czynienie z sytuacją systematycznego spadku dynamiki.

W związku z tym na pewno mieliśmy taki okres stopniowej stabilizacji liczby zachorowań. Można powiedzieć, że teraz w zasadzie jesteśmy w takiej fazie, gdzie ta stabilizacja następuje i chyba powoli możemy troszeczkę się uśmiechnąć i stwierdzić, że to co jest najgorsze mamy w pewnym sensie za nami - powiedział szef resortu zdrowia.

​Minister ocenił, że obawy o to, że protesty czy zgromadzenia, jak Marsz Niepodległości wpłyną na dużą liczbę zakażeń, nie sprawdziły się. Dobrym sygnałem jest też znaczny spadek mobilności, co oznacza, że większość Polaków została w domach. 

​Niedzielski zwrócił także uwagę, że maleje liczba badań, o której decydują lekarze POZ, czyli rodzinni. W ocenie ministra jest to odzwierciedlenie liczby pacjentów, którzy się zgłaszają. W rezultacie maleje liczba badań, co jest znakiem, że ogólna sytuacja poprawia się i możemy bardziej optymistycznie patrzeć w przyszłość. Szef resortu powiedział też, że poprawił się poziom odpowiedzialności społecznej i przypomniał, że właśnie pojawiają się pozytywne skutki trudnych decyzji, np. zamknięcie cmentarzy.

​Co z obostrzeniami?

W kwestii zniesienia obostrzeń minister przypomniał, że są zdefiniowane progi, które o tym decydują. Jest to swego rodzaju punkt orientacyjny, który będzie wyznacznikiem tego czy luzować restrykcje czy zaostrzać. Niedzielski zapewnił, że do 29 listopada nie ma mowy o zmianach w obostrzeniach.

Na pytanie o powrót dzieci do szkół i ferie zimowe minister odpowiedział, że jest jeszcze zbyt wcześnie, żeby coś konkretnego o tym powiedzieć. Jak zaznaczył, epidemia już kilkukrotnie wszystkich zaskoczyła, dlatego nie ma co dywagować.

„Miejmy nadzieję, że teraz nas zaskoczy pozytywnie, to znaczy, że te spadki rzeczywiście będą miały miejsce w najbliższym czasie i będzie to systematyczne zmniejszanie liczby, szczególnie biorąc pod uwagę, że w zasadzie ten czas obowiązywania regulacji, które wprowadziliśmy tydzień temu, tak naprawdę wskazuje, że dopiero teraz one powinny przekładać się na spadek liczby zachorowań” - powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski.

Tematy:
Koronawirus w Polsce nie zwalnia tempa (38)

Zobacz również:

Media: W Wielkiej Brytanii rozpoczęły się testy szczepionki na koronawirusa
Ujawniono nowy „efekt uboczny” szczepionki Pfizera przeciwko koronawirusowi
Brakuje leku na koronawirusa. Sytuacja jest dramatyczna
Tagi:
koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz