20:56 02 Grudzień 2020
Polska
Krótki link
Koronawirus w Polsce nie zwalnia tempa (52)
7312
Subskrybuj nas na

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych przygotowuje się do wszczęcia sporów zbiorowych i nie wyklucza strajku generalnego. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska jest zaskoczony postawą pielęgniarek.

Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Krystyna Ptok poinformowała we wtorek, że OZZPiP rozpoczął przygotowania do sporów zbiorowych w całym kraju.

„9 listopada zarząd krajowy podjął decyzję i jednogłośną uchwałę o podjęciu przygotowań do wszczęcia sporów zbiorowych w skali ogólnopolskiej, jak również – jeśli będzie konieczność – to podjęcia decyzji o strajku generalnym” – mówi Krystyna Ptok w nagraniu zamieszczonym na Facebooku.

Związek wezwał premiera Mateusza Morawieckiego do „natychmiastowego” opublikowania w Dzienniku Ustaw ustawy o przeciwdziałaniu sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19, która czeka na publikację od 4 listopada. Tzw. ustawa covidowa, podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę, przewiduje dodatek w wysokości 100 proc. wynagrodzenia, który ma przysługiwać wszystkim (a nie tylko tym skierowanym do pracy) pracownikom ochrony zdrowia zaangażowanym w leczenie chorych na COVID-19 lub podejrzanych o zakażenia.

„Wszyscy pracownicy zatrudnieni w podmiotach leczniczych, którzy uczestniczą w wykonywaniu świadczeń zdrowotnych osobom chorym na Covid-19 lub osobom z podejrzeniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 z niecierpliwością czekają na wejście w życie zagwarantowanych ustawą dodatków miesięcznych do wynagrodzenia w kwocie 100 proc. ich miesięcznych wynagrodzeń” – zaznaczył Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych w wydanym komunikacie.

Obecnie w Senacie procedowana jest kolejna nowelizacja ustawy covidowej, autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, która ma na celu „konwalidację błędu” – a mianowicie odebranie dodatków covidowych.

– Uważamy, że jest to karygodne. Apelowaliśmy do premiera o powstrzymanie tych zmian. Odebranie tego świadczenia jest nie do utrzymania wizerunkowego dla rządu, który w okresie stanu epidemii najpierw przyznaje dodatki, a potem mówi, że to była pomyłka – przekazała Ptok, uzasadniając decyzję o przygotowaniach do strajku.

„Strajk pielęgniarek? Bardzo nieroztropne”

Do decyzji związku zawodowego pielęgniarek odniósł się na antenie Polskiego Radia wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, który zaapelował, aby przetrwać okres nadwyrężonego stanu gospodarki i systemu zdrowia.

Jesteśmy w takim momencie, kiedy myślenie i mówienie o strajku jest bardzo nierozsądne i nieroztropne, musimy jeszcze te kilkanaście tygodni przetrwać. Za nami jest już bardzo duży wysiłek. Niebawem pojawi się szczepionka. Mam nadzieję, że wrócimy do normalności. Wtedy będziemy rozmawiali o ewentualnych podwyżkach, prawie pracy, także pań pielęgniarek – powiedział Kraska.

Jak tłumaczył, w budżecie nie ma dziesiątek miliardów złotych, aby dać podwyżki wszystkim pracownikom medycznym. – Nie mówię, że nie należą się te pieniądze, ale naprawdę w tej chwili naszego budżetu na to nie stać – wyjaśniał.

Z kolei minister zdrowia Adam Niedzielski pytany podczas środowej konferencji prasowej o zapowiedzi OZZPiP ws. sporów zbiorowych i ewentualnego strajku generalnego, odpowiedział, że nie zna szczegółowych powodów komunikatu związku.

Prowadząc dialog ze środowiskiem pielęgniarek i położnych, uzgodniliśmy pewne rozwiązania dotyczące wynagrodzeń, które – tak jak podkreślam – były uzgodnione. Uzgodniliśmy sobie, że tzw. OWU – czyli ogólne warunki umów – zostaną przedłużone do lipca, a w tych warunkach było zdefiniowane właśnie sposób płacenia wynagrodzenia pielęgniarkom, jako kontynuacja tych dodatków, które otrzymują w tej chwili – powiedział szef resortu zdrowia.

– Więc nie wiem, czego dotyczą dokładnie postulaty – dodał.

„Dziś czas na protesty nie jest najlepszy”

Szef KPRM Michał Dworczyk zapytany w TVP1, co będzie, jeśli pielęgniarki zdecydują się strajkować, jak rząd będzie chciał się z nimi porozumieć, odpowiedział, że wierzy, iż „w ramach dialogu będziemy potrafili wypracować takie rozwiązania, które będą do zaakceptowania”. – Nie mówię, że będą zadowalały wszystkich, ale będą do zaakceptowania przez wszystkich – zaznaczył.

Jego zdaniem obecnie wszystkie siły i środki powinny być skupione na walce z koronawirusem i to jest główny cel rządu.

Dziś czas na protesty, różnego rodzaju konflikty nie jest zdecydowanie najlepszy – powiedział Dworczyk.

– Znam szereg przedstawicielek czy przedstawicieli zawodów medycznych, wiem, jak bardzo są zaangażowani i oddani sprawie leczenia pacjentów, w związku z tym jestem przekonany, że nie będzie dochodziło do takich sytuacji, które w konsekwencji by spowodowały utrudnienia w leczeniu, w opiece nad pacjentami – dodał.

Tematy:
Koronawirus w Polsce nie zwalnia tempa (52)

Zobacz również:

Polacy podzieleni ws. wiązania unijnego budżetu z praworządnością
Trzaskowski o wecie Polski ws. budżetu UE: To samobójcze przedsięwzięcie
Brakuje leku na koronawirusa. Sytuacja jest dramatyczna
Tagi:
Ministerstwo Zdrowia, Mateusz Morawiecki, Michał Dworczyk, epidemia, koronawirus, strajk, pielęgniarka, Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz