03:16 26 Listopad 2020
Polska
Krótki link
11412
Subskrybuj nas na

Mówimy głośne „tak” dla Unii Europejskiej, ale głośne „nie” dla karcących nas mechanizmów, które w nierówny sposób traktują Polskę i inne kraje UE – mówił w Sejmie premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do mechanizmu powiązania wypłat z unijnego budżetu z zasadami praworządności.

W poniedziałek podczas spotkania ambasadorów unijnych został przyjęty przez większość krajów Unii Europejskiej mechanizm powiązania wypłat z unijnego budżetu z praworządnością. Przedstawiciele polskiego i węgierskiego rządu w odpowiedzi – zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami – zablokowali nowy unijny budżet i fundusz na odbudowę po pandemii, zgłaszając weto.

W środę w Sejmie szef rządu w swoim wystąpieniu przedstawił zasadnicze informacje i przemyślenia dotyczące najważniejszej dla Polski sprawy. – Która dotyczy tego, czy nasz los ma być w naszych rękach, czy będziemy sami decydować o naszych sprawach, czy będzie w rękach innych. To nie jest podział na prawicę, lewicę, to jest podział na tych, którzy chcą, żeby naród polski decydował sam za siebie, i na tych, którzy chcą, żeby kilku urzędników w Brukseli decydowało o naszym losie – mówił Morawiecki.

Rok 2020 to bardzo dziwny, trudny rok i wyjście z tego roku z tarczą będzie możliwe, jeśli będziemy solidarni, jeśli będziemy prowadzili politykę wyłącznie w interesie państwa polskiego, narodu polskiego i dlatego w okolicznościach, które wszyscy dobrze znamy chciałbym przedstawić Wysokiej Izbie, jak patrzymy na tę sprawę, jak patrzę na sprawy związane z tzw. wetem, tzw. budżetem UE i europejskim funduszem odbudowy – stwierdził.

Jak mówił szef rządu, „czym groziłoby przyjęcie takiego rozporządzenia, które mogłoby być dowolnie interpretowane przez iluś biurokratów z Brukseli? To groziłoby późniejszym rozpadem UE”. – Dziś mechanizm skierowany jest przeciwko Polsce i Węgrom. Za 2-3 lata może być skierowany przeciwko komuś innemu – przekonywał. Dodał, że „UE która wciska kogoś do kąta, to nie UE, do której wchodziliśmy”.

Morawiecki podkreślił, że „dzięki temu, że jest weto, UE trwa, bo wciąż jest grupą państw, które są w stanie się dogadać, zawrzeć kompromis”.

Domagamy się tego, by UE nie była unią równych i równiejszych, a nie unią podwójnych standardów. Bo jak interpretować fakt, że jest jedno duże państwo, gdzie to minister sprawiedliwości właściwie decydują, kto może być sędzią. Politycy mogą być tam sędziami. Nikt w UE nie mówi, że tam naruszana jest praworządność. Praworządność stała się w UE pałką propagandową. Znamy do z PRL – powiedział.

W ocenie premiera Unia musi opierać się na fundamencie prawa i pewności prawa. Stwierdził również, że Polska chce, żeby UE była „mechanizmem sprawiedliwym”.

– Praworządność i łamanie praworządności stało się w UE pałką propagandową. Dobrze pamiętamy to z czasów PZPR. Odrzucamy te pałki propagandowe, bo praworządność jest dzisiaj stosowana w UE jako swego rodzaju straszak i w sposób odwrotny tego sformułowania, tej definicji. Przez praworządność należy rozumieć prawo państw do reformowania zgodnie z traktatami i konstytucją – powiedział Morawiecki.

Dlatego mówimy głośne „tak” dla Unii Europejskiej, ale mówimy głośne „nie” dla różnych karcących nas niczym dzieci mechanizmów, które w nierówny sposób traktują Polskę i inne kraje członkowskie UE – zaznaczył.

Kaczyński: „To utrata suwerenności naszego kraju”

Wicepremier Jarosław Kaczyński zapytany w Sejmie, czy Polska powinna zawetować unijny budżet, odpowiedział, że „jeżeli będą takie warunki, to to jest zupełnie oczywiste, bo to byłaby utrata suwerenności naszego kraju”.

Na czwartek zaplanowana jest wideokonferencja szefów państw i rządów, podczas której mają zostać omówione kwestie związane z pandemią koronawirusa. Jednak jak podaje Polskie Radio, powołując się na źródło w niemieckiej prezydencji, szefowie państw i rządów mogą zająć się także sprawą unijnego budżetu i funduszu odbudowy.

Zobacz również:

Pielęgniarki mówią dość. Będzie ogólnopolski strajk?
Minister edukacji ukarany naganą za obraźliwe słowa o LGBT. Czarnek: Ja te słowa podtrzymuję
Prawie 50 tys. dawek leku na koronawirusa trafi do polskich szpitali
Tagi:
praworządność, Polska, Euro, Węgry, weto, Unia Europejska, budżet, Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz