02:51 26 Listopad 2020
Polska
Krótki link
Marsz Niepodległości 2020 (24)
21301
Subskrybuj nas na

„Będę żądał od policji wysokiego odszkodowania, może to być kwota nawet z sześcioma zerami” – powiedział PAP Tomasz Gutry fotoreporter „Tygodnika Solidarność”, który doznał obrażeń twarzy podczas Marszu Niepodległości.

O Tomaszu Gutrym zrobiło się głośno podczas Marszu Niepodległości 11 listopada w Warszawie. 74-letni reporter został postrzelony w twarz policyjną kulą w trakcie starć między policjantami a chuliganami. W rozmowie z PAP reporter nie wykluczył, że będzie domagał się zadośćuczynienia za odniesione obrażenia, czyli złamanie kości policzkowej czego rezultatem była operacja, podczas której wstawiono mu tytanową płytkę.

Jak powiedział PAP Gutry, „koledzy sugerują wysoką sumę”. Dopytywany dodał, że może chodzić nawet „o sumę z sześcioma zerami”.

Ujawnił też szczegóły postępowania. Jak przekazał, nie doszło do ponownego przesłuchania i dodał, że bez oficjalnego pisma nie zgodzi się na nie. Pierwszy raz został przesłuchany w szpitalu, funkcjonariusze pytali go o to jak był ubrany i prosili o zdjęcia. 7-centymertrowy pocisk, którym został ostrzelany zabrała policja. Gutry dodał, że już po powrocie do domu zorientował się, że doznał obrażeń również w okolicach kolana. Jak powiedział, powołując się na opinie kolegów, to najprawdopodobniej wynik ostrzału.

Według moich kolegów, którzy oglądali różne materiały wideo w moim kierunku poleciało co najmniej pięć pocisków. Dwa, które mnie trafiły i trzy, które się odbiły, zostawiając ślady kurzu - powiedział w komentarzu dla PAP.

W sprawie zostało wszczęte śledztwo przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Chodzi o przekroczenie uprawnień przez funkcjonariuszy policji i użycie przez nich broni gładkolufowej.

„Wykonywane są czynności dowodowe, w tym nagrania. Zostanie uzyskana również dokumentacja medyczna, planowane są również czynności z zasięgnięciem opinii biegłych” – potwierdziła PAP prok. Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Jak doszło do zranienia reportera?

Jak podawał „Tygodnik Solidarność”, Tomasz Gutry został trafiony w policzek z odległości kilku metrów podczas dokumentowania wydarzeń na Marszu Niepodległości. „Miał widoczny aparat fotograficzny. Kula utkwiła w ranie” – czytamy na stronie portalu.

​Fotoreporter trafił do szpitala, gdzie czekała go operacja usunięcia kuli.

Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak potwierdził, że podczas środowych zamieszek funkcjonariusze w indywidualnych przypadkach używali broni gładkolufowej. - Było to niezbędne w związku z agresywnym zachowaniem tłumu – dodał.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zdecydowało się na opublikowanie 15-minutowego wideo z miejskiego monitoringu z dnia 11 listopada. Jak podkreślono, fragmentaryczne nagrania, które pojawiają się w Internecie kreują fałszywy obraz zdarzeń. Do wideo dołączono opis tego, co konkretnie dzieje się w każdej minucie. 

Na nagraniu zwrócono również uwagę na postrzelenie fotografa „Tygodnika Solidarność”. Na nagraniu dokładnie widać moment, jak obok reportera przebiega chuligan z racą. MSWiA wskazało, że fotoreporter stał pomiędzy policją a chuliganami. Podkreślono, że jego postrzelenie było przypadkowe.

Tematy:
Marsz Niepodległości 2020 (24)

Zobacz również:

Marsz zwolenników Trumpa w centrum Waszyngtonu - wideo
Po Marszu Niepodległości: wkracza prokuratura
Dlaczego użyto broni gładkolufowej na Marszu Niepodległości? Policja tłumaczy, będzie też śledztwo
„Rzeczywisty obraz sytuacji”: MSWiA ujawnia wideo ze starć z policją na Marszu Niepodległości
Tagi:
policja, Marsz Niepodległości
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz