18:53 28 Listopad 2020
Polska
Krótki link
84591
Subskrybuj nas na

Rzecznik prasowy Dowódcy Generalnego RSZ ppłk Marek Pawlak poinformował PAP, że zakończono proces wznowienia lotów na myśliwcach MiG-29 i wszyscy piloci odzyskali aktualności uprawnień do lotów. W powietrze znowu może się wzbić 28 maszyn radzieckiej produkcji.

Ppłk Marek Pawlak dodał, że proces wznawiania lotów na wszystkich MiG-ach został zakończony w 2020 roku i tym samym wszystkie 28 eksploatowanych maszyn może wykonywać loty. 

(...) aktualna zdatność samolotów MiG-29 umożliwia realizację zaplanowanych zadań lotniczych - zarówno bojowych i ćwiczebnych - oraz założonego nalotu - przekazał rzecznik Dowódcy Generalnego RSZ i dodał, że jednostki posiadają odpowiednią liczbę kadr, żeby zapewnić działalność operacyjną i szkoleniową.

Istotnym jest potwierdzenie przez wojskowego, że piloci nie utracili swoich uprawnień, a jedynie ich aktualizację. Wcześniejsze doniesienia medialne mówiły, że po uziemieniu MiG-ów piloci, którzy nie wykonywali lotów stracili swoje uprawnienia.

Kwestia zakończenia służby rosyjskich myśliwców w polskim lotnictwie jest cały czas otwarta. Rzecznik prasowy Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych poinformował, że w tej sprawie przeprowadzono już analizy i zdecydowano, że myśliwce pozostaną w eksploatacji dopóki wystarczy resursu technicznego.

- Dokonano analizy wykorzystania samolotów MiG-29 uwzględniając określony poziom realizacji zadań operacyjnych i szkoleniowych, a także utrzymania potencjału osobowego w perspektywie wdrożenia do eksploatacji samolotu F-35, przekazał ppłk Pawlak.

Na tej podstawie stwierdzono, że eksploatacja samolotów MiG-29 będzie realizowana do wyczerpania przez poszczególne egzemplarze posiadanego resursu technicznego - wyjaśnił rzecznik Dowódcy Generalnego RSZ.

MiG-29 służą w polskim wojsku już od 1989 roku. Pierwsze zakupiono jeszcze od ZSRR, kolejne przekazały Czechy i Niemcy za symbolicznego euro.

Seria awarii i uziemienie

Rosyjskie myśliwce MiG-29 zostały uziemione po serii katastrof. Wówczas zaczęto mówić o wymianie postradzieckiego sprzętu lotniczego.

Do trzeciej od 2017 roku katastrofy MiG-29 doszło 4 marca 2018 pod Węgrowem na Mazowszu. Przyczyną tragicznego wypadku była niesprawność silnika wskutek zbyt długiej eksploatacji samolotu. 

Kolejny samolot wojskowy MiG-29 polskich sił powietrznych rozbił się w nocy z 5 na 6 lipca 2018 roku w okolicach Pasłęka w województwie warmińsko-mazurskim podczas rutynowych nocnych lotów szkoleniowych - poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej. Pilot zgłaszał problemy z maszyną i otrzymał polecenie, żeby się katapultować. Niestety nie zdołał odłączyć się od fotela i nie otworzył mu się spadochron. 

Pod koniec listopada 2019 roku informowano, że byli pracownicy Wojskowych Zakładów Lotniczych w Bydgoszczy otrzymali zarzuty narażenia na utratę życia i nieumyślnego spowodowania śmierci pilota MiG-29. W rezultacie trzy osoby zostały oskarżone przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku o narażenie pilotów Sił Powietrznych RP na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a w rezultacie nieumyślne spowodowanie śmierci pilota kpt. Krzysztofa Sobańskiego.

Z kolei śledztwo wobec samej katastrofy zostało umorzone. Prokuratura stwierdziła, że awaria była niemożliwa do przewidzenia i jej przyczyną nie była nieprawidłowa obsługa techniczna maszyny.

Stopniowy powrót do służby i poszukiwanie zastępstwa dla MiG-29

Mniej więcej w tym samym czasie minister obrony Mariusz Błaszczak ujawnił, że jednym z priorytetów planu modernizacji technicznej Polskich Sił Zbrojnych w ramach programu „Harpia” jest pozyskanie 32 myśliwców piątej generacji. Na początku kwietnia 2019 roku poinformowano, że Polska zamierza kupić amerykańskie myśliwce F-35. Już w styczniu 2020 roku w Dęblinie Polska zawarła z USA umowę na dostawę takich maszyn. Jak głosi komunikat na stronie MON, wartość umowy wynosi 4,6 mld USD. Jej przedmiotem jest dostawa 32 samolotów F-35A wraz z pakietem szkoleniowym i logistycznym.

Dalsze losy MiG-29 ważyły się przez ponad pół roku, do końca nie było wiadomo czy rosyjskie myśliwce powrócą do służby w polskim wojsku. 25 listopada 2019 roku Inspektor Sił Powietrznych gen. dywizji pilot Jacek Pszczoła poinformował, że myśliwce MiG-29, które były uziemione od ponad pół roku, powrócą do służby. Podczas spotkania ministerstwa obrony oraz dowództwa wojskowego zdecydowano, że samoloty wrócą do eksploatacji.

Niestety do kolejnego groźnego incydentu z udziałem myśliwca MiG-29 doszło już w styczniu 2020 roku, który podczas lotu zgubił ważący 20 kilogramów spadochron hamujący.

Jak informował Onet, 14 stycznia 2020 roku MiG-29 z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku podczas wykonywania lotu nad terenem cywilnym zgubił spadochron hamujący. Na ziemię spadł spadochron, ważący 20 kilogramów. Incydent badała wojskowa Komisja Badania Wypadków Lotnictwa Państwowego.

Zobacz również:

Są zarzuty ws. katastrofy MiG-29 pod Pasłękiem
Katastrofa MiG-29 pod Pasłękiem: prokuratura oskarżyła trzy osoby
Tagi:
myśliwiec, MiG-29, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz