Polska
Krótki link
11618
Subskrybuj nas na

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak w mocnych słowach skomentował na antenie Polskiego Radia ostatnie demonstracje Strajku Kobiet, nazywając je sposobem opozycji na przejęcie władzy za pomocą „ulicy i zagranicy”.

Wczoraj w Warszawie i innych miastach Polski odbyły się kolejne protesty przeciwników zaostrzania prawa aborcyjnego.

W ramach Strajku Kobiet przed budynkiem Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie odbyła się akcja protestacyjna pod hasłem „Wolna aborcja i wolna edukacja!”. Studentki zablokowały bramę wjazdową na teren ministerstwa, przykuwając się do niej. 

Protestujący żądali wycofania się przez ministerstwo z gróźb konsekwencji finansowych i dyscyplinarnych wobec instytucji naukowych oraz nauczycieli i nauczycielek popierających Strajk Kobiet, dymisji Przemysława Czarnka ze stanowiska ministra edukacji i nauki, demokratycznej, wolnej od dyskryminacji i kontroli ze strony władz centralnych edukacji i szkolnictwa wyższego, wprowadzenia do szkół rzetelnej edukacji seksualnej, wolnego i bezpłatnego dostępu do bezpiecznej aborcji na terenie Polski.

W rozmowie na antenie Polskiego Radia protesty skomentował szef MON Mariusz Błaszczak. W ocenie ministra obrony jest to sposób opozycji na przejęcie władzy za pomocą „ulicy i zagranicy". 

To jest taka metoda, którą opozycja uprawia, chce przejąć władzę przez ulicę i zagranicę. I to jest ten element uliczny, który atakuje policję, który w sposób wulgarny eksponuje swoje hasła. Ten wulgaryzm na ulicach, to ma moim zdaniem związek z edukacją, z nauką, bo nie przypominam sobie, żeby wcześniej można było usłyszeć tego rodzaju wulgaryzmy. Można było je przeczytać w takim tygodniku pod tytułem „NIE”, to rzeczywiście on slynął z tego. Ale jak widać, teraz się to przeniosło - ocenił Błaszczak.

Zobacz również:

Co z prezydenckim projektem ustawy ws. aborcji?
Tagi:
aborcja, MON, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz