19:57 19 Styczeń 2021
Polska
Krótki link
Negocjacje ws. budżetu UE (38)
8176
Subskrybuj nas na

Samorządowcy skupieni w inicjatywie Związek Polskich Miast wyrażają sprzeciw wobec zapowiedzi zawetowania budżetu UE przez Polskę. Zapowiadają akcję protestacyjną i walkę o przekazywanie unijnego wsparcia finansowego bezpośrednio do samorządów z pominięciem rządu.

Przedstawiciele wielu miast zrzeszonych w Związku Polskich Miast nie zgadzają się z podejściem polskiego rządu ws. zawetowania unijnego budżetu na kolejne siedem lat. Samorządowcy podkreślają, że jest to równoznaczne z pozbawieniem Polski ogromnych środków unijnych przeznaczonych na odbudowę po pandemii COVID-19. Zarząd Związku przyjął w tej sprawie oświadczenie, a włodarze niektórych miast zapowiadają na 1 grudnia symboliczny protest. 

Samorządowcy nie kryją zdziwienia, że „warunkiem, który budzi sprzeciw obecnego rządu, jest przestrzeganie praworządności”. Tym bardziej, że w polskiej konstytucji zapisano, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym. Zwrócono też uwagę, że na środki finansowe z UE liczą także przedsiębiorcy, rolnicy oraz społeczności lokalne i regionalne. Samorządowcy domagają się poszanowania wartości demokratycznej Europy, wycofania się z planów zawetowania budżetu oraz niepozbawiania regionów unijnej pomocy.

„Bez środków UE zostaje nam ciemność”

Podczas konferencji prasowej prezydent Sopotu i członek zarządu Związku Miast Polskich Jacek Karnowski poinformował, że 1 grudnia niektóre miasta rozpoczną protest wobec działań rządu zmierzających do zawetowania budżetu UE.

1 grudnia zaczniemy akcję protestacyjną przeciwko wetu Polski wobec środków unijnych. W części miast wyłączymy o godz. 17 światła na godzinę, żeby pokazać, że bez środków zostaje nam ciemność - przekazał Karnowski, podkreślając, że samorządom zależy zarówno na praworządności, jak i na środkach z UE.

 

Dodano, że na razie jest to protest ostrzegawczy. Na stronie Związku pojawiły się apele m.in., radnych z Rzeszowa, Wałbrzycha, Białegostoku, burmistrza Niepołomic. Do inicjatywy przyłączyło się także stowarzyszenie Samorządy dla Polski. 

„W efekcie takich działań nasz kraj może zostać pozbawiony ogromnych środków unijnych przeznaczonych na odbudowę po pandemii COVID-19” - napisał w liście do premiera prezydent Niepołomic Roman Ptak.

Dodał, że premier nie musi wetować budżetu i zrywać porozumień, a wystarczy jedynie przestrzegać Konstytucji i traktatów. Przypomniał, że Polska stając się członkiem UE ma nie tylko prawa, ale i obowiązki, na które się zgodziła. 

- Apelujemy o niekorzystanie z prawa weta, które pozbawiłoby nas niezbędnego finansowego wsparcia funduszy, tak koniecznych w aktualnej sytuacji kraju, a przy tym mogłoby zmarginalizować pozycję Polski na arenie międzynarodowej - piszą z kolei radni z Białegostoku.

Stanowczy sprzeciw wobec zawetowania budżetu wyrazili również prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i burmistrz Budapesztu Gergely Karacsony. Włodarze wystosowali w tej sprawie wspólne oświadczenie do Komitetu Regionów, który jest organem doradczym przy UE. Prezydenci opowiadają się za tym, żeby fundusze trafiały bezpośrednio do samorządów, które mogłyby korzystać ze środków UE bez pośrednictwa rządu. Trzaskowski dodał, że postulaty były omawiane już z komisarzem Fransem Timmermansem, przedstawicielami Parlamentu Europejskiego i zostaną skierowane do Komisji Europejskiej.

Polityk PiS: Niech Trzaskowski skupi się na Warszawie 

Poseł Koalicji Polskiej-PSL-Kukiz’15 Jarosław Sachajko nie zgadza się z protestem samorządowców. Jak podkreśla, mechanizm powiązania przekazywania pieniędzy z praworządnością jest niejasny i nieostro opisany. Jego zdaniem byłoby to „kolejną próbą odebrania elementów suwerenności”. Polityk przypomniał, że Polska odzyskała nieodległość 102 lata temu o co walczyli przodkowie. „Nasi dziadowie, pradziadowie walczyli o całą Polskę, a nie kolejne rozbicie dzielnicowe czy wręcz miastowe” – powiedział TVP Info Sachajko.

Z kolei minister w kancelarii premiera Adam Andruszkiewicz upomina Rafała Trzaskowskiego, żeby skupił się na Warszawie i nie uzurpował sobie praw do rządzenia Polską, ponieważ przegrał wybory prezydenckie. Inicjatywę samorządowców określił mianem „scysji lokalnych”, które nie powinny mieć miejsca, ponieważ nie można dopuścić do precedensów, „żeby Bruksela prowadziła rozmowy nad głowami przedstawicieli państw”.

Andruszkiewicz sprecyzował, że Polska nie zgadza się na narzucanie jej poglądów przez inne państwa i szantaż pieniędzmi. Jego zdaniem część państw chce przekształcić UE w „centralistyczne superpaństwo”, które będzie dyktować innym, co mają robić.

Będzie mówiło, że jeśli Polska nie zgodzi na przyjęcie tysięcy islamskich imigrantów czy nie odda dzieci parom homoseksualnym, to nie dostanie pieniędzy z budżetu. Wspólnego budżetu, do którego również Polska solidnie się dokłada - podkreślił minister.

Tylko Polska i Węgry mają zastrzeżenia ws. unijnego budżetu

Wcześniej przedstawiciele niemieckiej prezydencji w Radzie UE oraz Parlamentu Europejskiego uzgodnili projekt kolejnego siedmioletniego budżetu Unii na lata 2021-2027 oraz nowy unijny fundusz odbudowy (w wysokości 750 mld euro), którego utworzenie podyktowane było kryzysem gospodarczym wywołanym przez pandemię. Ich ostateczne zatwierdzenie wymaga jednak przyjęcia przez wszystkie kraje UE.

Polska i Węgry zapowiedziały, że zastosują weto wobec nowego wieloletniego budżetu UE, ponieważ zaproponowano w nim wprowadzenie mechanizmu, który powiązałby przyznawanie państwom środków finansowych z poszanowaniem zasad praworządności.

Warszawa i Budapeszt sprzeciwiają się nowemu mechanizmowi, który ich zdaniem, mógłby doprowadzić do niesprawiedliwej utraty funduszy unijnych. Według przedstawiciel państw, instytucje europejskie wedle niejasnych kryteriów miałyby decydować, czy danemu państwu, mimo że płaciło składkę budżetową, należy się wypłata z budżetu czy nie. Słowenia również wyraziła swoje poparcie dla decyzji Polski i Węgier. 

Wieloletni plan finansowy po zatwierdzeniu powinien zacząć działać już od 1 stycznia 2021 roku.

Tematy:
Negocjacje ws. budżetu UE (38)

Zobacz również:

Polski sprzeciw ws. budżetu UE odniósł skutek? „Weto ma służyć wypracowaniu lepszego porozumienia”
Uchwała PiS ws. negocjacji budżetu UE przyjęta przez Sejm
Soros zagrzewa UE do walki o powiązanie budżetu z praworządnością: Nie wolno ustąpić Polsce i Węgrom
Tagi:
UE, budżet, Węgry, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz