20:25 19 Styczeń 2021
Polska
Krótki link
6209
Subskrybuj nas na

Charakterystyczne, że najpierw niemiecki komisarz w 2018 roku forsuje rozporządzenie związane z praworządnością, a teraz niemiecka prezydencja naciska, żeby to skutecznie zakończyć – powiedział Patryk Jaki w Parlamencie Europejskim podczas dyskusji na temat uzależniania wypłat z unijnego budżetu od kryteriów praworządności.

Podczas spotkania ambasadorów unijnych w poniedziałek 16 listopada został przyjęty przez większość krajów Unii Europejskiej mechanizm powiązania wypłat z unijnego budżetu z praworządnością. Przedstawiciele polskiego i węgierskiego rządu w odpowiedzi – zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami – zablokowali nowy unijny budżet i fundusz na odbudowę po pandemii, zgłaszając weto.

Obecne negocjacje prowadzi prezydencja niemiecka. Kanclerz Angela Merkel po czwartkowym wideoszczycie UE powiedziała, że trzeba kontynuować rozmowy z Węgrami i Polską.

W środę w Parlamencie Europejskim odbyła się dyskusja na temat powiązania wypłat z budżetu UE z niejasnymi kryteriami praworządności. Europoseł Patryk Jaki przypomniał, że główny zarzut kierowany przez Niemców pod adresem Polski to rzekome upolitycznienie wyboru sędziów w naszym kraju.

Tymczasem Niemcy mają najbardziej upolityczniony sposób wyboru sędziów w całej Europie. Tam często politycy wybierają polityków na sędziów, a w Polsce dalej to sędziowie mają decydujący wpływ – stwierdził.

Polityk krytykował, że Niemcy „mają czelność mówić Polakom, że łamiemy praworządność”. – Ja wam przypomnę, że do dzisiaj nie zapłaciliście nawet jednego euro za wasze poprzednie lekcje praworządności w Polsce – podkreślił. W ten sposób Jaki nawiązał niewypłaconych Polsce reparacji za wojnę wywołaną przez Niemcy.

PE proponuje łamanie zasad?

Podczas debaty w Parlamencie Europejskim głos zabrała także była premier, europosłanka Beata Szydło.

– Wielu z państwa mówiło o solidarności, o praworządności. Przywoływaliście zasady, które powinny być stosowane w UE, bo przecież one legły u podstaw stworzenia naszej wspólnoty. Ale właśnie PE, to właśnie państwo proponują łamanie tych zasad. W unijnych traktatach nie ma zapisanego powiązania funduszy UE, budżetu UE, wypłaty tych środków z praworządnością. Jest to próba narzucenia przez większość będącą w PE zasad, które nie są zapisane w traktatach – powiedziała Beata Szydło, zwracając się do europosłów. 

W jej ocenie praworządność w Polsce „ma się doskonale”, a w demokratycznych wyborach Polacy zdecydowali o wyborze partii, która ich reprezentuje. Zaznaczyła, że na sali plenarnej dochodzi do prób przekonania opinii publicznej, że porozumienie na szczycie UE z lipca ws. budżetu zakładało coś innego niż rzeczywiste ustalenia.

– Unia Europejska to 27 państw, to 27 wrażliwości, 27 narodów, 27 gospodarek, a naszym obowiązkiem, bo do tego zobowiązują nas traktaty (...), jest solidarność, uwzględnianie interesów wszystkich państw członkowskich i Europejczyków oraz dbanie o interesy wszystkich mieszkańców UE – powiedziała Szydło.

Zobacz również:

Przewodnicząca KE wskazuje Polsce i Węgrom „jasną drogę” ws. budżetu UE
Ziobro o unijnym budżecie: Tu nie chodzi o praworządność, to pretekst
Kempa o budżecie UE: Grupie skąpców zależy na tym, żebyśmy byli tanią siłą roboczą
Tagi:
praworządność, budżet, UE, Unia Europejska, Parlament Europejski, PiS, Beata Szydło, Patryk Jaki
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz