23:31 21 Styczeń 2021
Polska
Krótki link
38538
Subskrybuj nas na

„Kreml próbuje wykazać, że historia daje Rosji prawo bycia strażnikiem światowego pokoju” - powiedział rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, komentując wypowiedź Kremla na temat konferencji o zbrodni katyńskiej.

Stanisław Żaryn wydał komunikat w sprawie niedawnej konferencji zorganizowanej przez Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne (RWIO) na temat zbrodni katyńskiej, odniósł się również do komentarza Kremla na ten temat. W ocenie rzecznika Rosja cały czas prowadzi „walkę informacyjną przeciwko Polsce”, w której stale „manipuluje obrazem przeszłości”. Dodał, że lansuje też twierdzenia o wyzwoleńczym znaczeniu Armii Czerwonej. 

Żaryn: Rosyjska propaganda chce rozmyć odpowiedzialność Kremla

Odnosząc się do słów rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa ws. konferencji o zbrodni katyńskiej, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych stwierdził, że rosyjska polityka historyczna jest opanowana przez „fałszywy przekaz”, na którym tworzony jest „rosyjski imperializm”.

Kreml próbuje wykazać, że historia daje Rosji prawo bycia strażnikiem światowego pokoju - bowiem to właśnie Moskwa uratowała świat od zagrożenia ze strony nazistowskich Niemiec – podkreślił Stanisław Żaryn.

Jak dodał, Kreml od lat kieruje się takim przekazem i systematycznie buduje fałszywą narrację, która zakłamuje dokonane zbrodnie na innych narodach, w tym Polakach, którzy są z tego powodu atakowani.

„Budując przekaz o własnej legitymacji do prowadzenia polityki imperialnej Rosja zakłamuje sowieckie zbrodnie na Polakach, jak np. Zbrodnię Katyńską, w czasie której zamordowano ponad 20 tys. Polaków. Rosyjska propaganda stara się manipulować obrazem tego strasznego ludobójstwa, by rozmyć odpowiedzialność Kremla” - oświadczył Żaryn w komentarzu dla PAP.

Rzecznik stwierdził też, że Rosja stara się wypaczyć obraz Józefa Stalina, który w jego ocenie, jest odpowiedzialny na równi z Adolfem Hitlerem za wybuch II wojny światowej. Jak podkreślił, „Kreml świadomie i cynicznie” prowadzi działania mające na celu wymazanie takiego przekazu z przestrzeni publicznej i „kłamie o niemiecko-rosyjskim ataku na Polskę w 1939 roku, zbrodniach z czasów II wojny światowej” oraz promuje lata 1944-45 jako „wyzwolenie Polski”. „Rosja stara się historię zastąpić kłamstwem, pasującym do jej politycznych potrzeb” - zaznaczył Żaryn.

Rzecznik przywołał wypowiedzi deputowanego Dumy Państwowej Aleksieja Czepy, który zasugerował, że należy odwołać uchwałę z 2010 roku ws. Katynia, w której przyznano, że zbrodni dokonano na polecenie Józefa Stalina. W ocenie Stanisława Żaryna jest to retoryka, którą można porównać do krytyki podpisania Paktu Ribbentrop-Mołotow. Zdaniem rzecznika jest to niewygodna sprawa dla Kremla, „dlatego zarówno o Katyniu jak i pakcie Hitler-Stalin Moskwa będzie kłamać coraz głośniej”.

Polka brała udział w konferencji: Zostałam wprowadzona w błąd 

Zastępca redaktora naczelnego portalu strajk.eu Małgorzata Kulbaczewska-Figat jako jedyna Polka wzięła udział w konferencji na temat Katynia w formacie online. Jak podkreśla w komentarzu dla Onetu, czuje się wykorzystana przez organizatorów konferencji i nie utożsamia się z wnioskami, które zostały przyjęte.

Kulbaczewska-Figat wyjaśniła, że informacje zawarte w zaproszeniu dawały do zrozumienia, że będzie to „platforma dialogu”. Spotkanie miało być poświęcone relacjom polsko-rosyjskim w okresie II wojny światowej i w okresie powojennym. Podkreśla, że co prawda w zaproszeniu było wskazane, że wezmą w nim udział też politycy, ale nie było mowy o zamiarach podważania znaczenia zbrodni katyńskiej i przyjęciu „skandalicznego oświadczenia”.

Jak zaznacza, jeżeli wcześniej posiadałaby wiedzę, że to jest celem spotkania, to nie wzięłaby w nim udziału, o czym poinformowała organizatorów. Na czym polegał udział Polki w konferencji? Jak powiedziała Onetowi, za pośrednictwem łącza internetowego wygłosiła jedynie swój referat o polskiej polityce historycznej czasów II wojny światowej i okresu powojennego. Dodała, że w jej materiale słowo Katyń nie padło nawet raz, nie widziała też innych wystąpień, ponieważ połączono się z nią, kiedy przyszedł czas na wygłoszenie jej referatu. Miała możliwość jedynie przysłuchać się początkowi wystąpienia kolejnego prelegenta, jednak nie wzbudziło jej zainteresowania i odłączyła się. 

Kulbaczewska-Figat przyznała, że nie jest to pierwsza rosyjska konferencja, w której brała udział, ponieważ ceni formę dialogu i uważa, że zawsze warto rozmawiać. Tym bardziej, że jeżeli pojawia się w nich jakaś polska kwestia to dobrze by było, żeby w wydarzeniu uczestniczył ktoś z Polski. Jednocześnie zaznacza, że konferencje organizowane, np. przez rosyjskie uczelnie są na wysokim poziomie, czego nie można powiedzieć o konferencji RWIO.

(...) to, w jaki sposób zostałam wprowadzona w błąd co do tego wydarzenia sprawia, że ja na pewno na kolejną konferencję organizowaną przez tę instytucję nie pójdę - podsumowała w komentarzu dla Onetu.

Organizatorzy konferencji: Nie zamkniemy komuś ust, bo Polacy go nie lubią

Wcześniej konferencję skrytykowała ambasada Polski w Moskwie. Dyrektor Departamentu Nauki i Edukacji RWIO Jurij Nikiforow, komentując wypowiedź polskiej ambasady stwierdził, że próby interpretacji historii stosunków polsko-rosyjskich, które różnią się od oficjalnego stanowiska Warszawy, polskie władze postrzegają jako zamach na ich święte wartości.

„Podczas konferencji wielokrotnie podnoszono kwestię tego, że sama sprawa jest tak upolityczniona w ramach stosunków polsko-rosyjskich odnośnie kwestii historycznych, że wszelkie próby mówienia nie według polskiej narracji są już postrzegane jako zamach na ich święte wartości”- powiedział Jurij Nikiforow.

Jednocześnie zaznaczył, że uczestnicy konferencji wyrażali różne poglądy, co jest normalne w toku dyskusji.

Na każdej konferencji mają miejsce jakieś spory związane z tym, że niektórzy z uczestników znają dane zagadnienia lepiej, inni gorzej. Fakt, że profesor Grover Furrz z USA uważa losy Polaków w Katyniu za kwestię kontrowersyjną, nie jest powodem, aby nie zapraszać go na konferencję. Nie zamkniemy mu ust, bo Polacy go nie lubią - powiedział Nikiforow.

Według niego wypowiedzi biegłych historyków nie mogą być postrzegane jako oficjalne stanowisko państwa i uznawane za „intrygę Kremla”.

„Kiedy ekspert wyraża swój punkt widzenia, nie może być on traktowany jako oficjalne stanowisko państwa. Widzimy, że trudne kwestie w historii Rosji, w tym stosunki radziecko-polskie, są postrzegane przez polską stronę jako «intrygi Kremla»” - podkreślił Nikiforow, dodając, że polska strona nie informuje systematyczne społeczeństwa o wynikach „sprawy katyńskiej”.

W ubiegłym tygodniu na terenie męskiego klasztoru Pustelnia Niłowo-Stołobieńska w obwodzie twerskim Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne zorganizowało konferencję naukową, podczas której omawiano relacje między Rosją a Polską w kontekście wydarzeń historycznych, które miały miejsce w Katyniu i Miednoje w 1940 roku. Na konferencję zaproszono polityków, naukowców historyków, przedstawicieli organizacji pozarządowych. Dzień wcześniej odwiedzono Kompleks Memorialny „Miednoje”, miejsce zbiorowych mogił radzieckich i polskich obywateli.

Kreml: Polska przymyka oko na to, co wydarzyło się w naszej wspólnej historii

Obchody rocznicy zbrodni katyńskiej
© Sputnik . Grażyna Garboś
Z kolei doradca Władimira Putina Władimir Medinski w czwartkowym wywiadzie dla radia Echo Moskwy podkreślił, że Rosja robi więcej niż Polska dla ustalenia prawdy o zbrodni katyńskiej. „Jeśli chodzi o Katyń, to od dwóch lat poświęcamy mu znacznie więcej uwagi niż nasi (polscy – red.) partnerzy”- powiedział Medinski. Według niego tradycyjnie Katyń postrzegany był tylko jako miejsce egzekucji polskich oficerów, których liczba została dość dokładnie określona.

Medinski przypomniał, że wcześniej w Katyniu powstało muzeum historii stosunków polsko-rosyjskich.

„Otworzyliśmy tam miejsce pamięci – podczas represji zginęło tam wielu naszych więźniów. I w Katyniu jest ich więcej pochowanych niż Polaków. Co warto zaznaczyć. O czym (Warszawa – red.) nic nie mówi”, dodał. „Po prostu rozszerzamy i uzupełniamy tę historię. Sprawiamy, że jest prawdziwa” - podkreślił Medinski.

Wcześniej rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow wyraził żal, że w Polsce przymyka się oko na wnioski dotyczące tragedii katyńskiej i skłania się a priori do wrogiego nastawienia.

„Niestety, często strona polska po prostu przymyka oko na to, co wydarzyło się w naszej wspólnej historii, jest skłonna a priori mieć wrogie nastawienie i zaprzeczać rzeczywistości. W tej kwestii można tylko wyrazić żal” - powiedział dziennikarzom Pieskow, odpowiadając na pytanie, jak Kreml postrzega to, że strona polska wydała oświadczenie na temat prób rewizji wydarzeń katyńskich po wystąpieniach deputowanego Dumy Państwowej, który wzywał do ponownej oceny roli NKWD oraz ZSRR.

Jak podkreślił, nic nie wie na temat tego, aby doszło do jakiejś ponownej oceny, dlatego w tym przypadku nie ma powodu do dyskusji.

W tym przypadku chcę wrócić do wspólnego wydarzenia. Rok, dwa lata do potwornej tragedii w Katyniu (katastrofa smoleńska - red.), wypowiedziano tam wszystkie oceny, zebrali się tam wszyscy historycy i był obecny prezydent FR, na tym trzeba się skupić i, być może, na każdej z tych ocen – powiedział Pieskow.

Polski Cmentarz Wojenny w Miednoje
© Sputnik . Olga Szestowa
Pełniąc obowiązki premiera Rosji, 31 sierpnia 2009 roku, Władimir Putin napisał w artykule, który ukazał się w „Gazecie Wyborczej”, że Rosjanie „rozumieją silne uczucia Polaków związane z Katyniem”. Wezwał do wspólnego zachowania pamięci o ofiarach, by cmentarze w Katyniu i Miednoje, tak jak i tragedia czerwonoarmistów wziętych do polskiej niewoli w 1920 r., stały się symbolem „wspólnego żalu i wzajemnego przebaczenia”. Następnie 7 kwietnia 2010 roku podczas wizyty w Katyniu z okazji 70. rocznicy tragedii, premier Rosji nazwał odpowiedzialnego za zbrodnię katyńską. Wyraził swoją „osobistą opinię”, że Stalin „dokonał tej egzekucji w poczuciu zemsty” za żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zginęli w polskiej niewoli w latach 20. XX wieku.

Zobacz również:

Polska ambasada w Moskwie reaguje na konferencję o zbrodni katyńskiej
Kreml reaguje na polskie oświadczenie ws. zbrodni katyńskiej
Katyńska tragedia nie odpuszcza…
Ukraiński ekspert: Ofiar zbrodni katyńskiej może być więcej
Tagi:
Władimir Putin, Władimir Medinski, Dmitrij Pieskow, Stanisław Żaryn, Katyń, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz