09:37 25 Luty 2021
Polska
Krótki link
Protesty w Polsce i za granicą po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji (113)
55922
Subskrybuj nas na

„Zdjęcia, które krążą w przestrzeni publicznej, pokazują jedno: była trzymana w ręku legitymacja i był użyty gaz ze strony policjanta i to są dwa fakty, które w tej chwili są niepodważalne” – powiedział rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak komentując sytuację do jakiej doszło podczas wczorajszych protestów w Warszawie.

Policja użyła gazu łzawiącego podczas sobotnich manifestacji Strajku Kobiet w Warszawie. Poszkodowana została m.in. posłanka Barbara Nowacka. Polityk twierdzi, że została spryskana gazem, mimo że pokazywała legitymację poselską. Zdjęcia i nagrania opublikowane w sieci tylko potwierdzają jej słowa.

„Musimy sprawdzić dokładnie jak wyglądało to z drugiej perspektywy, czyli ze strony policjantów” – powiedział podczas konferencji prasowej w niedzielę.

Element najważniejszy w tej chwili to między innymi zbadanie dokładnie nagrań z kamerki, którą posiadał policjant. Myślę, że to będzie kluczem do tego, by zobaczyć, jak wyglądało to wydarzenie z perspektywy samego policjanta i w jaki sposób zachowywały się osoby wokół, ale również w jaki sposób zachowywała się pani poseł – podkreślił i dodał, że najprawdopodobniej Nowacka pojawi się w komendzie w przyszłym tygodniu.

​To nie pierwszy przypadek, gdy wobec posłów są wykorzystywane takie środki. 18 listopada podczas Strajku Kobiet w Warszawie posłanka Lewicy Magdalena Biejat również została spryskana gazem przez policjantów.

11 zatrzymanych, ponad 900 wylegitymowanych

Komenda Stołeczna Policji podsumowała sobotnie protesty w Warszawie:

„Jeżeli chodzi o liczbę osób wylegitymowanych: ponad 900 zostało wylegitymowanych. Jeżeli chodzi o notatki do sanepidu: ponad 450 notatek. Ponad 370 wniosków o ukaranie pojedyncze mandatem. Jeżeli chodzi o zatrzymane: łącznie 11 osób. Duża część z tych osób to są te, które odmówiły podania swoich danych” – zaznaczył Marczak.

Protesty po kontrowersyjnym wyroku Trybunału Konstytucyjnego

22 października Trybunał Konstytucyjny orzekł ws. aborcji ze względu na wady płodu. W wyroku stwierdzono, że przepisy, które umożliwiały aborcję z powodu stwierdzonego ciężkiego uszkodzenia płodu lub nieuleczalnej choroby są niezgodne z Konstytucją.

Sprawozdawcą wniosku polityków PiS, Konfederacji oraz Kukiz'15, podpisanego przez 119 posłów, był sędzia Justyn Piskorski, a przewodniczącą składu orzekającego Julia Przyłębska.

Wniosek zaskarżał przepis, który pozwalał na usunięcie ciąży po stwierdzeniu na podstawie badań prenatalnych lub przesłanek medycznych, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się ciężko upośledzone lub jest nieuleczalnie chore i nie będzie w stanie przeżyć oraz przepis, który pozwalał na przerwanie ciąży do momentu osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza ciałem kobiety.

W uzasadnieniu orzeczenia wskazano, że życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawodawcę. Wyrok TK zapadł w pełnym składzie, zdania odrębne złożyli dwaj sędziowie.

Wyrok wywołał falę protestów w całym kraju, które trwają do dziś.

Orzeczenie TK wciąż nie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw.

Tematy:
Protesty w Polsce i za granicą po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji (113)

Zobacz również:

Andrzej Duda wystąpił o zmianę przepisów ws. aborcji
„Naziole z gazem i płonącymi racami”: kolejny dzień protestów po orzeczeniu TK ws. aborcji
Co z prezydenckim projektem ustawy ws. aborcji?
Rezolucja PE ws. aborcji. Prezes TK: To próba ingerencji w polskie sprawy
Tagi:
gaz, protesty, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz