Polska
Krótki link
301
Subskrybuj nas na

W trakcie prac budowlanych w Barczewie natrafiono najprawdopodobniej na pocisk artyleryjski z czasów II wojny światowej. W sobotę na czas podjęcia niewybuchu przez saperów przeprowadzono ewakuację mieszkańców z kilku pobliskich ulic, zamknięto też drogę krajową nr 16 - poinformowały władze miasta.

Akcja saperów w Barczewie w województwie warmińsko-mazurskim rozpoczęła się w sobotę rano. Dla zapewnienia bezpieczeństwa okolicznym mieszkańcom podjęto decyzję o ich ewakuacji. Z domów wyprowadzono lub wywieziono ponad tysiąc osób z północno-zachodniej części miasta. Ewakuowano osiedle Zielone Wzgórze i ulice Warmińską, Nadrzeczną, Północną, Widokową, Wiejską i Zieloną.

Jak przekazano, na budowie dokopano się według wstępnych danych do pocisku artyleryjskiego kalibru 120 mm z czasów II wojny światowej, który ma zasięg rażenia 500 m. Na miejscu oprócz saperów pracują policja, straż pożarna i Wojska Obrony Terytorialnej. W związku z operacją GDDKIA poinformowała o utrudnieniach na drogach.

Dopiero po zakończeniu opuszczania miejsca zamieszkania przez mieszkańców, saperzy rozpoczęli proces podejmowania niewybuchu. Jak informował PAP burmistrz miasta Andrzej Maciejewski, dla osób, które nie mają, gdzie przeczekać działań prowadzonych przez służby, przygotowano miejsca w szkolnej hali sportowej. Sytuację nieco skomplikował fakt, że cały czas trwa epidemia i wśród osób ewakuowanych są również te zarażone koronawiruse. Burmistrz zapewnił, że zapewniono tym osobom miejsca na izolację i kwarantannę.

Ponieważ mamy pandemię, więc wśród ludzi mieszkających w tym rejonie są również chorzy na Covid-19 lub przebywający w kwarantannie domowej. Tym osobom wyznaczono oddzielne miejsca do izolacji i kwarantanny - mówił - poinformował Maciejewski i dodał, że chodzi o 6 osób zakażonych i 20 przebywających na kwarantannie.

Akcja zakończona sukcesem

Po udanej operacji mieszkańcy mogą wrócić do swoich domów, przywrócono także ruch na drodze krajowe nr 16. Dowódca patrolu saperskiego nr 12 z Orzysza chor. Piotr Bartnik poinformował, że niewybuch wydobyto, zabezpieczono i zneutralizowano. Sprawdzono również, czy w pobliżu nie ma więcej tego typu niewybuchów. Okazało się, że to granat moździerzowy kalibru 120 mm, produkcji radzieckiej. Bartnik dodał, że niewybuch miał uszkodzony zapalnik, co stwarzało dodatkowe zagrożenie. Tym bardziej, że, jak wyjaśnił dowódca saperów, w granacie znajduje się ok. 3 kg materiału wybuchowego, co w przypadku wybuchu może objąć pole rażenia do 500 m.

Zobacz również:

Śmiertelnie groźny niewybuch w Polsce wciąż czeka na zniszczenie
Dolny Śląsk: niewybuch przy szkole. Akcja saperów zakończona pomyślnie
W Czechach znaleziono niewybuch z okresu II wojny światowej
Tagi:
II wojna światowa, saperzy, niewybuch, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz