10:54 28 Styczeń 2021
Polska
Krótki link
21715
Subskrybuj nas na

Część sędziów odmówiło udziału w obowiązkowym szkoleniu z zasad cyberbezpieczeństw, które odbywa się w całej Polsce na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości. Obawiają się wycieku danych osobowych, bo autorem programu szkoleniowego jest Kaspersky Lab, firma podejrzana o współprzcę z rosyjskim wywiadem.

Jesienią prezesi sądów otrzymali instrukcje, aby w miarę możliwości prowadzili rozprawy i sesje zdalne przez internet, a sędziowie i urzędnicy administracyjni przeszli szkolenie z zasad bezpieczeństwa w sieci. Jak poinformowało ministerstwo, na początku grudnia za przeszkolone uznać można już około 55 tys. osób - sędziów oraz pracowników administracyjnych – podaje onet.pl

Sędziowie chcą zachować anonimowość

Część sędziów odmawia jednak udziału w szkoleniu z cyberbezpieczeństwa, a mianowicie wypełnienia klauzuli poufności, wskazującej ich dane, obawiając się ich wycieku poza UE. 

W tej klauzuli jest wyraźnie napisane, że administratorem danych będzie firma Kaspersky Lab, jak również, że dane mogą być przetwarzane także w krajach poza UE, które nie „dysponują należytym poziomem ochrony danych.

O Kaspersky’m zrobiło się głośno jesienią 2017 roku gdy "Wall Street Journal" napisał, że rosyjskie władze wykorzystywały program antywirusowy Kaspersky’ego do poszukiwania m.in. tajnych dokumentów rządowych USA.  W 2017 roku w USA Departament Bezpieczeństwa Krajowego zakazał wszystkim urzędom korzystania z programów i usług rosyjskiej firmy. Po wybuchu skandalu roku rządy Wielkiej Brytanii i Holandii również doradziły agencjom rządowym, aby nie korzystały z oprogramowania Kaspersky’ego.

W 2018 r. PE  przyjął rezolucję, w której zalecił blokadę oprogramowania Kaspersky'egouznając fo za szkodliwe. Jednak później wycofał się z tej decyzji.

Tajemnicza „renomowana polska firma”

Ministerstwo Sprawiedliwości wykupiło szkolenie Kaspersky Lab, wiedząc o problemach stojących przed sądami w czasie pandemii koronawirusa, kiedy znaczna część przesłuchań wymaga przeniesienia do sieci.
Resort cyfryzacji zastrzega: „Obowiązujące prawo krajowe nakazuje stosowanie licencjonowanego oprogramowania, a złamanie przepisów jest penalizowane odpowiednimi przepisami prawa karnego.

Jednocześnie nie można wykluczyć podmiotowo jakiegokolwiek producenta oprogramowania”. Innymi słowy każdy urząd ma obowiązek posiadania oprogramowania antywirusowego, a gdy robi na nie przetarg, to nie może wykluczyć żadnej firmy.

Ministerstwo Sprawiedliwości zaprzecza, że owo szkolenie zostało zakupione w firmie Kaspersky. Twierdzi, że zostało zakupione u wykonawcy, którym jest "renomowana polska firma". Ale na pytanie onet.pl o nazwę firmy, resort Zbigniewa Ziobry odmówił odpowiedzi.

Kaspersky odpowiada

Na prośbę onet.pl o wyjaśnienie sprawy, firma Kaspersky Polska przyznała, że udostępniła program szkoleniowy dla wykorzystania w polskich sądach.

Nie dziwią nas starania Ministerstwa (Sprawiedliwości - red.) w dążeniu do przeszkolenia swojego personelu z użyciem wiedzy pochodzącej od profesjonalistów, tym bardziej, że dostępność rynkowa tak rozbudowanych i w pełni spolonizowanych treści jest bardzo ograniczona

– przytacza onet.pl odpowidź firmy Kaspersky.

Podkreśla się przy tym, że konfiguracja i użytkowanie platformy szkoleniowej były całkowicie w gestii Ministerstwa Sprawiedliwości.

Jak zapewnia Piotr Kupczyk, rzecznik prasowy firmy Kaspersky Polska, program Kaspersky został zmodernizowany i dziś każdy z użytkowników może na własne oczy zobaczyć, w jaki sposób działa, jak chronione są dane klientów.

Co zaś dotyczy w klauzuli poufności o tym, że dane osobowe będą przetwarzane przez firmę Kaspersky także poza granicami Unii Europejskiej, Piotr Kupczyk odpowiedział:

„Taki zapis jest standardowy, znajduje się w każdym z naszych dokumentów, jednak każdy uczestnik szkolenia już na jego wstępie - czyli zakładając konto na platformie ASAP (zautomatyzowana platforma edukacyjno-szkoleniowa Kaspersky Automated Security Awareness Platform – red.) zaznacza, czy chce, aby jego dane przetwarzać poza Unią. Jeśli nie wyraża na to zgody, my tego nie robimy, dane trafiają na serwer w Zurychu” przytacza onet.pl wypowiedź Piotra Kupczyka.

Zobacz również:

Trzaskowski nowym liderem opozycji? Zaskakujące wyniki sondażu
Polska tęsknota za Putinem
Pierwsi mieszkańcy Indii zostali zaszczepieni rosyjskim „Sputnikiem V”
Tagi:
IT, Polska, Rosja, Ministerstwo Sprawiedliwości, skandal, Jewgienij Kasperski, skandal, Kaspersky
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz