09:12 28 Styczeń 2021
Polska
Krótki link
7107
Subskrybuj nas na

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała podczas konferencji prasowej, że skierowała list do przewodniczącej Izby Reprezentantów Królestwa Niderlandów Khadiji Arib, w którym wyraziła zdumienie i zwróciła uwagę, że polski rząd powstrzymywał się od uwag pod adresem holenderskiego, chociaż ma mu sporo do zarzucenia.

Marszałek podkreśliła, że przyjęcie przez izbę wniosku, który obliguje holenderski rząd do złożenia skargi przeciwko Polsce do TSUE budzi rozczarowanie i jest olbrzymim ciosem dla poprawnych dotychczas stosunków między krajami. Dodała, że jej zdaniem została naruszona zasada suwerenności.

Elżbieta Witek podczas konferencji zwróciła uwagę, że do tej pory żadne polskie instytucje, w tym rząd, publicznie nie występowały przeciwko Niderlandom, mimo że niektóre działania holenderskiego rządu budzą wątpliwości. Wymieniła niektóre z tych praktyk:

  • głębokie wątpliwości budzą praktyki zbliżone do tzw. rajów podatkowych, które łamią zasadę solidarności finansowej UE i narażają inne państwa na miliardowe straty,
  • wątpliwości budzi też sprawa braku poszanowania praw człowieka i odpowiedniej opieki organów państwa nad pracownikami tymczasowymi, w tym pracownikami z Polski,

Witek wyjaśniła, że Polska już wielokrotnie interweniowała w tej sprawie, ale odpowiedź Holandii nie jest satysfakcjonująca, dlatego tym bardziej dziwi, że Holendrzy uważają, że mają prawo oceniać praworządność w Polsce, jednocześnie nie przestrzegając praw pracowników tymczasowych.

Z fragmentem listu Elżbiety Witek do przewodniczącej Izby Reprezentantów zapoznała się PAP. Jak napisano, marszałek podkreśliła, że polski rząd został wybrany w demokratycznych wyborach, a kwestionowanie tego, to kwestionowanie woli większości Polaków i uderzanie w nich. Dodała, że niezrozumiałe jest, jak parlament jednego kraju może mieć wątpliwości co do legitymacji i działania parlamentu drugiego państwa, który wybrano w demokratycznych wyborach.

Marszałek poinformowała także, że w liście wyraziła ubolewanie. Według niej przyczyną wniosku holenderskiej izby mogą być nadchodzące wybory, czyli powody czysto polityczne.

Nie możemy być chłopcem do bicia, który zgadza się na wszystko. Dla mnie to jest niezrozumiałe, że demokratycznie wybrany parlament Niderlandów śmie podważać decyzje, kompetencje i legalność podejmowanych decyzji przez inny kraj, który również ma wybraną w sposób demokratyczny władzę - zaznaczyła Elżbieta Witek.

Podsumowała, że ma nadzieję iż list pobudzi przewodniczącą izby do refleksji.

Wiceminister sprawiedliwości: Nie damy się zastraszyć

Deputowani z holenderskiej Izby Reprezentantów przyjęli 1 grudnia rezolucję wzywającą ich rząd do postawienia Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości UE za podważanie zasad państwa prawa.

Jak pisze Onet, przyjęta rezolucja obliguje holenderski rząd do postawienia Polski przed europejskim Trybunałem Sprawiedliwości za „naruszenie obowiązków wynikających z unijnych traktatów”. Działania Holendrów są pokłosiem trudnej sytuacji wokół unijnego budżetu na kolejne 7 lat, którego przyjęcie blokują Polska i Węgry ze względu na wprowadzenie mechanizmu łączącego wypłaty środków z przestrzeganiem praworządności.

W Polsce istnieje ingerencja polityczna w mianowanie sędziów, Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego wciąż działa i uchyla sędziom immunitety, choć jej działanie powinno całkowicie zamrozić zabezpieczenie unijnego Trybunału Sprawiedliwości z kwietnia 2020 r. Istnieje poważne zagrożenie dla rządów prawa w Polsce  przekazuje Onet fragment zarzutów stawianych Polsce przez holenderski parlament.

W projekcie rezolucji pojawiły się także uwagi pod adresem Komisji Europejskiej, której zarzucono, że nie była w stanie wyegzekwować od Polski przestrzegania poprzednich wyroków TSUE. Podkreślono także, że skoro w Polsce praworządność jest zagrożona, to jednocześnie pociąga to za sobą zagrożenie dla fundamentów i podstaw funkcjonowania UE. Wezwano tez inne państwa wspólnoty, które mają takie samo zdanie o sytuacji w Polsce, żeby dołączyły do skargi.

Onet zwraca uwagę, że na pozwanie jednego kraju unijnego przez inny pozwala art. 259 Traktatu o Funkcjonowaniu UE i dodaje, że do tej pory były to przypadki jednostkowe, jak np. skarga za zablokowanie wjazdu Viktora Orbana na Słowację na odsłonięcie pomnika ufundowanego przez węgierską mniejszość czy konflikty na tle historycznym, np. pozwanie przez Hiszpanię Wielkiej Brytanii odnośnie Gibraltaru. Z kolei pozwanie Polski przez Holandię za naruszenie praworządności będzie prawdziwym ewenementem.

Zaraz po pojawieniu się informacji, że holenderski parlament zajmie się głosowaniem nad rezolucją ws. pozwania Polski przed TSUE głos w sprawie zabrał wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. W rozmowie z Onetem polityk twierdził, że jeszcze żadne państwo nie pozwało innego z powodu praworządności, dodając, że jest taka teoretyczna możliwość na podstawie treści art. 7. Traktatu o UE, ale uruchomienie mechanizmu wymaga stanowiska 1/3 państw, PE lub KE.

Kaleta dodał, że Polska nie pozwoli Holendrom ani się zastraszyć, ani zakrzyczeć, tym bardziej, że posiada argumenty i może udowodnić, że choćby w Niemczech, Hiszpanii, a nawet skarżącej Holandii są problemy w sferze praworządności, np. upolityczniony wybór sędziów czy niestosowanie się do europejskiego prawa odnośnie Europejskiego Nakazu Aresztowania. 

Zobacz również:

Ziobro: TSUE nie jest kompetentny, aby oceniać mechanizm praworządności
Spór o unijny budżet. Holandia pozwie Polskę przed TSUE?
Holandia zamierza pozwać Polskę do TSUE ws. praworządności
Tagi:
praworządność, Sejm, Elżbieta Witek, Holandia, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz