22:15 20 Styczeń 2021
Polska
Krótki link
7182
Subskrybuj nas na

Większość ratowników zatrudniona w śląskim pogotowiu wojewódzkim na kontraktach, nie zamierza podjąć pracy od nowego roku. Domagają się podwyżek i zmiany warunków zatrudnienia.

Jak podaje Onet, większość ratowników Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach zbojkotowała konkurs i nie złożyła ofert współpracy obowiązujących od nowego roku. Ratownicy nie zgadzają się na proponowane warunki.

Nowy kontrakt przewiduje stawkę 30 zł za godzinę pracy. Do tej pory kontrakt przewidywał stawkę 28 zł za godzinę + 2 zł tzw. dodatku covidowego. Zmiana jest więc tylko na papierze.

Dyrekcja pogotowia rozkłada ręce – nie ma z czego dorzucić ratownikom do pensji. To Narodowy Fundusz Zdrowia ustala maksymalne dzienne wynagrodzenie za pracę w karetce. Co więcej, w planach na przyszły rok, NFZ zaoferował dla katowickiego pogotowia dotację niższą o 8,5 mln zł.

Bojkot może oznaczać paraliż jednostki, która zabezpiecza blisko 3 mln mieszkańców województwa śląskiego. Przedstawiciele WPR uspokajają jednak, że nie ma mowy o paraliżu.

Zobacz również:

Stanowisko Polski i Węgier ws. budżetu UE do jutra albo plan „B” KE
Premier o Nowej Tarczy Finansowej: „Nikogo nie pozostawimy bez pomocy”
Strajk generalny uczniów i studentów. Żądają głowy Czarnka
Tagi:
strajk, koronawirus, ratownictwo, ratownik, Śląsk, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz