07:36 27 Luty 2021
Polska
Krótki link
17121
Subskrybuj nas na

Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda oświadczył, że Polska musi być przygotowana na trzecią falę zakażeń koronawirusem i w związku z tym liczy on na rozsądek przedsiębiorców.

Minister Waldemar Buda mówił na antenie TVP Info o zapowiedziach polskich przedsiębiorców, którzy w ramach inicjatywy inicjatywy Góralskie Veto zapowiedzieli, że mimo obowiązujących ograniczeń zamierzają otworzyć swoje biznesy. Podczas czwartkowej konferencji zrzeszającej przedsiębiorców inicjatywy Góralskie Veto lider ruchu Sebastian Pitoń podkreślał, że przedsiębiorcy mają prawo do normalnego życia.

„To prawo jest niezbywalne i zamierzamy normalnie żyć, normalnie pracować. Postanowiliśmy dać impuls, żeby wszystko otworzyć i nie przejmować się rebelię w rządzie warszawskim. Rebelią, która niszczy porządek prawny Rzeczypospolitej i niszczy Polaków i polską własność. Zamierzamy wszystko otworzyć” - mówił Pitoń.

W ocenie ministra Budy Polska musi być przygotowana na trzecią falę zakażeń koronawirusem i panujące ograniczenia mają zapobiec wygenerowaniu kolejnej fali zachorowań.

„Dzisiaj odnotowujemy zwyżkę zakażeń, wynikającą z okresu świąteczno-noworocznego i musimy się przygotować na trzecią falę zakażeń, która może być na poziomie kilkudziesięciu tysięcy” - ostrzegał wiceminister.

„Styczeń jest wyjątkowym czasem, żeby uspokoić sytuację z punktu widzenia wydolności systemu opieki zdrowotnej i wzrostu zakażeń, żeby nie przełożyło nam się to na wydłużoną drugą i trzecią w lutym i w marcu” - wyjaśniał Buda.

W jego ocenie przestrzeganie obowiązujących obecnie obostrzeń daje szanse na to, że od początku lub połowy lutego przedsiębiorstwa będą otwierane. Apelował też do przedsiębiorców o korzystanie z rządowej pomocy w ramach Tarczy 2.0.

To są konkretne pieniądze na przeżycie z punktu widzenia obrotowego, czyli na kapitał obrotowy, żeby utrzymać miejsca pracy i utrzymać całe przedsiębiorstwo. I te pieniądze idą w dziesiątkach tysięcy do nawet milionów, jeżeli chodzi o duże przedsiębiorstwa - powiedział minister.

„Wierzę w mądrość przedsiębiorców, bo myśmy pokazali po pierwszej fali, że naprawdę jesteśmy w stanie wystawić - tak jak w 2008-2009 r., gdy bezrobocie było na poziomie 13 proc. - nie 9 mld zł - myśmy wystawili 200 mld zł” - podkreślił Buda. Wyraził też nadzieję, że „nikt nie będzie słuchał pana Pitonia, żeby otwierać przedsiębiorstwa”.

Jeżeli ja zaproszę do swojej restauracji ludzi, to wywołałam pandemię lokalną, która doprowadzi do sytuacji, w której w moim szpitalu powiatowym, czy też szerzej, nie będzie miejsc w szpitalach, w związku z tym oni (zakażeni) nie będą się leczyć. Czy ktoś chce wziąć za to odpowiedzialność? Myślę, że rozsądni ludzie wystartują do ZUS-u, wystartują do PFR-u o pomoc finansową, i będą spokojnie czekali - powiedział wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda.

Zobacz również:

Rosyjscy naukowcy znaleźli sposób na zahamowanie koronawirusa
Tagi:
pandemia, epidemia, koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz